Koronawirus w Szczecinie. 12 przypadków zakażenia w regionie

Olimpia Dudek
Olimpia Dudek
W zachodniopomorskim zostało potwierdzonych już 12 przypadków zakażenia koronawirusem. 11 osób jest hospitalizowanych, 1 izolowana w warunkach domowych.

- Pozytywny wynik na obecność koronawirusa potwierdził się u starszej kobiety ze Szczecina. Przebywa ona w oddziale zakaźnym w stanie stabilnym. Pacjentka miała kontakt z innym pacjentem naszego szpitala, który jest hospitalizowany. Łącznie w naszym szpitalu przebywa 11 osób z potwierdzonym COVID-19: 10 osób w stanie stabilnym w oddziale zakaźnym i jedna osoba w stanie ciężkim w oddziale intensywnej terapii - informuje Natalia Andruczyk, rzecznik prasowy szpitala wojewódzkiego przy ul. Arkońskiej w Szczecinie.

11 przypadek to kobieta ze Szczecina, osoba z kontaktu od pacjenta hospitalizowanego na oddziale zakaźnym przy ulicy Arkońskiej w Szczecinie.

12 przypadek to kobieta z powiatu wałeckiego. Po powrocie z Wielkiej Brytanii przebywała w kwarantannie domowej. Po pojawieniu się objawów (gorączka, kaszel) został pobrany wymaz do badań. Nie wymaga hospitalizacji - przebywa w izolacji domowej.


ZOBACZ TEŻ:

Infolinia dla pacjentów

Masz gorączkę, duszności, kaszel? Podejrzewasz u siebie koronawirusa? Zadzwoń pod numer 800 190 590! Bezpłatna infolinia NFZ jest czynna całą dobę, przez 7 dni w tygodniu. Wykwalifikowani konsultanci poinformują Cię co zrobić, by otrzymać pomoc.


🔔🔔🔔

Pobierz bezpłatną aplikację GS24.pl i bądź na bieżąco!

Oprócz standardowych kategorii, z powodu panującej epidemii, wprowadziliśmy do niej zakładkę, w której znajdziesz wszystkie aktualne informacje związane z epidemią koronawirusa.

Aplikacja jest bezpłatna i nie wymaga logowania.


Wideo

Komentarze 34

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Asa
22 marca, 16:24, Stefan:

O wczorajszym coś możecie napisać. Celowo udajecie, że jego nie ma czy co?

22 marca, 22:41, Gość:

Popieram. Prosimy o info o 10 zakażonym.

To mezczyzna.

G
Gość
22 marca, 10:35, Gość:

Trzy dni temu umarła moja mama. Umarła dusząc się i w trakcie reanimacji przez ekipę karetki ratownictwa medycznego. Nie wiem, czy mamę zabrał koronawirus. Ratownicy nie posiadają sprzętu do pobrania próbek. Nie dlatego, że nie zabrali ze sobą, tylko dlatego że nie wyposażyło ich w nie państwo. Nie ma też żadnej procedury na zbadanie zmarłej osoby na obecność koronawirusa, bo żaden urzędnik państwowy jej nie stworzył. Nie ma też procedur pozwalających przebadać na obecność koronawirusa współzamieszkujących członków rodziny osoby zmarłej w okolicznościach pozwalających powziąć podejrzenie o zakażeniu. Według istniejących procedur osoby takie mają funkcjonować tak jak osoby z grupy niezagrożonych, czyli normalnie. Urząd stanu cywilnego, w celu wydania odpisu aktu zgonu przyjmuje kartę zgonu wystawioną przez ratowników. Karty mojej mamy nie przyjmuje, bo brakuje na niej zaznaczenia w akapicie czy śmierć nastąpiła w wyniku choroby zakaźnej. Wątpliwe jest by ten akapit został niewypełniony przez nieuwagę. Szczególnie w obecnej sytuacji. Wydaje się naturalne, że ratownicy działając w sytuacji niedoposażenia i braku procedur starają się minimalizować przyszłe, potencjalne koszty wynikające z odpowiedzialności prawnej. Być może obawiają się, że państwo będzie ich obarczać odpowiedzialnością, która spoczywa na barkach ministrów. Konieczność uzupełnienia pustego akapitu, niezbędna dla pochowania zmarłej, skutkuje wizytą w Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i moim kontaktem z kilkoma nowymi osobami. Osoba reprezentująca zakład pogrzebowy dzieli się swoim spostrzeżeniem - "Od wybuchu epidemii wszyscy umierają na niewydolność układu krążenia, tak jak Pana mama". W celu zminimalizowania ryzyka zakażenia w trakcie uroczystości pogrzebowej szukam maseczek, które mógłbym rozdać osobom, które zdecydują się być obecne. Minimum ochrony to filtr ffp2. Takie maseczki kosztowały przed pandemią dwa złote i pięćdziesiąt groszy. Wczoraj udaje mi się kupić dwadzieścia po spekulacyjnej cenie 49 PLN za sztukę.

W tym czasie minister zdrowia Łukasz Szumowski ogłasza, że testy są potrzebne tylko ludziom z ryzykiem zakażenia wirusem. Oszustwo ministra w stosunku do obywateli kryje się w tym procedurze kwalifikującej do grupy ryzyka. Równocześnie rośnie poparcie dla ministra Szumowskiego. Ufa mu prawie połowa Polaków, a brakiem zaufania darzy tylko 16%.

W tym czasie Duda prowadzi kampanie prezydencką. Prowadzi, bo może, a może dlatego, że rząd nie wprowadza stanu nadzwyczajnego. Na relacjach z kampanii widzimy stłoczonych ludzi przybywających na spotkania z prezydentem. Służby rządowe nie zapewniają maseczek, nie nakazują zachowania odstępu. Liczebność wiecy przewyższa limit 50ciu osób nałożony przez specustawę.

Równocześnie rośnie poparcie dla prezydenta i przekracza 46%.

W tym czasie widzimy tłumy ludzi przemieszczających się swobodnie i w sposób niekontrolowany wracających do kraju w ramach akcji "powrót do kraju" z Włoch, Hiszpanii, Anglii, Niemiec, Chin...

Równocześnie rośnie poparcie dla rządzącej partii i przekracza 47,5%.

Ze względu na brak testów statystyki zakażeń będą dobrze wypadały na tle krajów, w których rząd zapewnia dostęp do testów.

22 marca, 13:26, %%:

Nawet w takiej chwili nie możesz sie powstrzymać od polityki?? Teraz myślisz o % poparcia??? A może specjalnie żerujesz na uczuciach???

22 marca, 19:24, Rece opadaja:

Trzy dni temu mama umarla a on pisze jakby nic sie nie stalo. To niepojęte , czy korona tez uczucia niszczy ?

22 marca, 20:53, Walker:

Pierdzielisz. Na 10 różnych portalach jest to wstawione. Fake tekst.

Tak, umarła mu mama a on się rozpisuje w necie. Innowacyjna forma żałoby. Żenada.

G
Gość
22 marca, 16:24, Stefan:

O wczorajszym coś możecie napisać. Celowo udajecie, że jego nie ma czy co?

Popieram. Prosimy o info o 10 zakażonym.

W
Walker
22 marca, 10:35, Gość:

Trzy dni temu umarła moja mama. Umarła dusząc się i w trakcie reanimacji przez ekipę karetki ratownictwa medycznego. Nie wiem, czy mamę zabrał koronawirus. Ratownicy nie posiadają sprzętu do pobrania próbek. Nie dlatego, że nie zabrali ze sobą, tylko dlatego że nie wyposażyło ich w nie państwo. Nie ma też żadnej procedury na zbadanie zmarłej osoby na obecność koronawirusa, bo żaden urzędnik państwowy jej nie stworzył. Nie ma też procedur pozwalających przebadać na obecność koronawirusa współzamieszkujących członków rodziny osoby zmarłej w okolicznościach pozwalających powziąć podejrzenie o zakażeniu. Według istniejących procedur osoby takie mają funkcjonować tak jak osoby z grupy niezagrożonych, czyli normalnie. Urząd stanu cywilnego, w celu wydania odpisu aktu zgonu przyjmuje kartę zgonu wystawioną przez ratowników. Karty mojej mamy nie przyjmuje, bo brakuje na niej zaznaczenia w akapicie czy śmierć nastąpiła w wyniku choroby zakaźnej. Wątpliwe jest by ten akapit został niewypełniony przez nieuwagę. Szczególnie w obecnej sytuacji. Wydaje się naturalne, że ratownicy działając w sytuacji niedoposażenia i braku procedur starają się minimalizować przyszłe, potencjalne koszty wynikające z odpowiedzialności prawnej. Być może obawiają się, że państwo będzie ich obarczać odpowiedzialnością, która spoczywa na barkach ministrów. Konieczność uzupełnienia pustego akapitu, niezbędna dla pochowania zmarłej, skutkuje wizytą w Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i moim kontaktem z kilkoma nowymi osobami. Osoba reprezentująca zakład pogrzebowy dzieli się swoim spostrzeżeniem - "Od wybuchu epidemii wszyscy umierają na niewydolność układu krążenia, tak jak Pana mama". W celu zminimalizowania ryzyka zakażenia w trakcie uroczystości pogrzebowej szukam maseczek, które mógłbym rozdać osobom, które zdecydują się być obecne. Minimum ochrony to filtr ffp2. Takie maseczki kosztowały przed pandemią dwa złote i pięćdziesiąt groszy. Wczoraj udaje mi się kupić dwadzieścia po spekulacyjnej cenie 49 PLN za sztukę.

W tym czasie minister zdrowia Łukasz Szumowski ogłasza, że testy są potrzebne tylko ludziom z ryzykiem zakażenia wirusem. Oszustwo ministra w stosunku do obywateli kryje się w tym procedurze kwalifikującej do grupy ryzyka. Równocześnie rośnie poparcie dla ministra Szumowskiego. Ufa mu prawie połowa Polaków, a brakiem zaufania darzy tylko 16%.

W tym czasie Duda prowadzi kampanie prezydencką. Prowadzi, bo może, a może dlatego, że rząd nie wprowadza stanu nadzwyczajnego. Na relacjach z kampanii widzimy stłoczonych ludzi przybywających na spotkania z prezydentem. Służby rządowe nie zapewniają maseczek, nie nakazują zachowania odstępu. Liczebność wiecy przewyższa limit 50ciu osób nałożony przez specustawę.

Równocześnie rośnie poparcie dla prezydenta i przekracza 46%.

W tym czasie widzimy tłumy ludzi przemieszczających się swobodnie i w sposób niekontrolowany wracających do kraju w ramach akcji "powrót do kraju" z Włoch, Hiszpanii, Anglii, Niemiec, Chin...

Równocześnie rośnie poparcie dla rządzącej partii i przekracza 47,5%.

Ze względu na brak testów statystyki zakażeń będą dobrze wypadały na tle krajów, w których rząd zapewnia dostęp do testów.

22 marca, 13:26, %%:

Nawet w takiej chwili nie możesz sie powstrzymać od polityki?? Teraz myślisz o % poparcia??? A może specjalnie żerujesz na uczuciach???

22 marca, 19:24, Rece opadaja:

Trzy dni temu mama umarla a on pisze jakby nic sie nie stalo. To niepojęte , czy korona tez uczucia niszczy ?

Pierdzielisz. Na 10 różnych portalach jest to wstawione. Fake tekst.

G
Gość
22 marca, 10:35, Gość:

Trzy dni temu umarła moja mama. Umarła dusząc się i w trakcie reanimacji przez ekipę karetki ratownictwa medycznego. Nie wiem, czy mamę zabrał koronawirus. Ratownicy nie posiadają sprzętu do pobrania próbek. Nie dlatego, że nie zabrali ze sobą, tylko dlatego że nie wyposażyło ich w nie państwo. Nie ma też żadnej procedury na zbadanie zmarłej osoby na obecność koronawirusa, bo żaden urzędnik państwowy jej nie stworzył. Nie ma też procedur pozwalających przebadać na obecność koronawirusa współzamieszkujących członków rodziny osoby zmarłej w okolicznościach pozwalających powziąć podejrzenie o zakażeniu. Według istniejących procedur osoby takie mają funkcjonować tak jak osoby z grupy niezagrożonych, czyli normalnie. Urząd stanu cywilnego, w celu wydania odpisu aktu zgonu przyjmuje kartę zgonu wystawioną przez ratowników. Karty mojej mamy nie przyjmuje, bo brakuje na niej zaznaczenia w akapicie czy śmierć nastąpiła w wyniku choroby zakaźnej. Wątpliwe jest by ten akapit został niewypełniony przez nieuwagę. Szczególnie w obecnej sytuacji. Wydaje się naturalne, że ratownicy działając w sytuacji niedoposażenia i braku procedur starają się minimalizować przyszłe, potencjalne koszty wynikające z odpowiedzialności prawnej. Być może obawiają się, że państwo będzie ich obarczać odpowiedzialnością, która spoczywa na barkach ministrów. Konieczność uzupełnienia pustego akapitu, niezbędna dla pochowania zmarłej, skutkuje wizytą w Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i moim kontaktem z kilkoma nowymi osobami. Osoba reprezentująca zakład pogrzebowy dzieli się swoim spostrzeżeniem - "Od wybuchu epidemii wszyscy umierają na niewydolność układu krążenia, tak jak Pana mama". W celu zminimalizowania ryzyka zakażenia w trakcie uroczystości pogrzebowej szukam maseczek, które mógłbym rozdać osobom, które zdecydują się być obecne. Minimum ochrony to filtr ffp2. Takie maseczki kosztowały przed pandemią dwa złote i pięćdziesiąt groszy. Wczoraj udaje mi się kupić dwadzieścia po spekulacyjnej cenie 49 PLN za sztukę.

W tym czasie minister zdrowia Łukasz Szumowski ogłasza, że testy są potrzebne tylko ludziom z ryzykiem zakażenia wirusem. Oszustwo ministra w stosunku do obywateli kryje się w tym procedurze kwalifikującej do grupy ryzyka. Równocześnie rośnie poparcie dla ministra Szumowskiego. Ufa mu prawie połowa Polaków, a brakiem zaufania darzy tylko 16%.

W tym czasie Duda prowadzi kampanie prezydencką. Prowadzi, bo może, a może dlatego, że rząd nie wprowadza stanu nadzwyczajnego. Na relacjach z kampanii widzimy stłoczonych ludzi przybywających na spotkania z prezydentem. Służby rządowe nie zapewniają maseczek, nie nakazują zachowania odstępu. Liczebność wiecy przewyższa limit 50ciu osób nałożony przez specustawę.

Równocześnie rośnie poparcie dla prezydenta i przekracza 46%.

W tym czasie widzimy tłumy ludzi przemieszczających się swobodnie i w sposób niekontrolowany wracających do kraju w ramach akcji "powrót do kraju" z Włoch, Hiszpanii, Anglii, Niemiec, Chin...

Równocześnie rośnie poparcie dla rządzącej partii i przekracza 47,5%.

Ze względu na brak testów statystyki zakażeń będą dobrze wypadały na tle krajów, w których rząd zapewnia dostęp do testów.

22 marca, 13:26, %%:

Nawet w takiej chwili nie możesz sie powstrzymać od polityki?? Teraz myślisz o % poparcia??? A może specjalnie żerujesz na uczuciach???

Zostaw politykę, jeżeli zmarła ci mama, to masz głowę do polityki i procentów?

G
Gość
22 marca, 10:40, Gość:

Ze względu na zarządzanie przez specustawy rząd będzie mógł uznaniowo zawieszać dowolne prawa obywateli, co nie byłoby możliwe w przypadku wprowadzenia konstytucyjnego stanu nadzwyczajnego.

A w tym czasie nasi najbliżsi będą umierać na niewydolność układu krążenia.

W dniu dzisiejszym partia rządząca tym krajem wykazuje silną skłonność do nieprzestrzegania norm społecznych i prawnych, nieliczenia się ze skutkami własnego postępowania, niedokształconym poczuciem winy, obniżonym do minimum krytycyzmem wobec własnego postępowania i zorientowaniem na korzyściach własnych, a do tego krótkoterminowych.

22 marca, 11:49, Gość:

Pieprzysz jak POparzony

W PISdu z takimi komentarzami

R
Rece opadaja
22 marca, 10:35, Gość:

Trzy dni temu umarła moja mama. Umarła dusząc się i w trakcie reanimacji przez ekipę karetki ratownictwa medycznego. Nie wiem, czy mamę zabrał koronawirus. Ratownicy nie posiadają sprzętu do pobrania próbek. Nie dlatego, że nie zabrali ze sobą, tylko dlatego że nie wyposażyło ich w nie państwo. Nie ma też żadnej procedury na zbadanie zmarłej osoby na obecność koronawirusa, bo żaden urzędnik państwowy jej nie stworzył. Nie ma też procedur pozwalających przebadać na obecność koronawirusa współzamieszkujących członków rodziny osoby zmarłej w okolicznościach pozwalających powziąć podejrzenie o zakażeniu. Według istniejących procedur osoby takie mają funkcjonować tak jak osoby z grupy niezagrożonych, czyli normalnie. Urząd stanu cywilnego, w celu wydania odpisu aktu zgonu przyjmuje kartę zgonu wystawioną przez ratowników. Karty mojej mamy nie przyjmuje, bo brakuje na niej zaznaczenia w akapicie czy śmierć nastąpiła w wyniku choroby zakaźnej. Wątpliwe jest by ten akapit został niewypełniony przez nieuwagę. Szczególnie w obecnej sytuacji. Wydaje się naturalne, że ratownicy działając w sytuacji niedoposażenia i braku procedur starają się minimalizować przyszłe, potencjalne koszty wynikające z odpowiedzialności prawnej. Być może obawiają się, że państwo będzie ich obarczać odpowiedzialnością, która spoczywa na barkach ministrów. Konieczność uzupełnienia pustego akapitu, niezbędna dla pochowania zmarłej, skutkuje wizytą w Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i moim kontaktem z kilkoma nowymi osobami. Osoba reprezentująca zakład pogrzebowy dzieli się swoim spostrzeżeniem - "Od wybuchu epidemii wszyscy umierają na niewydolność układu krążenia, tak jak Pana mama". W celu zminimalizowania ryzyka zakażenia w trakcie uroczystości pogrzebowej szukam maseczek, które mógłbym rozdać osobom, które zdecydują się być obecne. Minimum ochrony to filtr ffp2. Takie maseczki kosztowały przed pandemią dwa złote i pięćdziesiąt groszy. Wczoraj udaje mi się kupić dwadzieścia po spekulacyjnej cenie 49 PLN za sztukę.

W tym czasie minister zdrowia Łukasz Szumowski ogłasza, że testy są potrzebne tylko ludziom z ryzykiem zakażenia wirusem. Oszustwo ministra w stosunku do obywateli kryje się w tym procedurze kwalifikującej do grupy ryzyka. Równocześnie rośnie poparcie dla ministra Szumowskiego. Ufa mu prawie połowa Polaków, a brakiem zaufania darzy tylko 16%.

W tym czasie Duda prowadzi kampanie prezydencką. Prowadzi, bo może, a może dlatego, że rząd nie wprowadza stanu nadzwyczajnego. Na relacjach z kampanii widzimy stłoczonych ludzi przybywających na spotkania z prezydentem. Służby rządowe nie zapewniają maseczek, nie nakazują zachowania odstępu. Liczebność wiecy przewyższa limit 50ciu osób nałożony przez specustawę.

Równocześnie rośnie poparcie dla prezydenta i przekracza 46%.

W tym czasie widzimy tłumy ludzi przemieszczających się swobodnie i w sposób niekontrolowany wracających do kraju w ramach akcji "powrót do kraju" z Włoch, Hiszpanii, Anglii, Niemiec, Chin...

Równocześnie rośnie poparcie dla rządzącej partii i przekracza 47,5%.

Ze względu na brak testów statystyki zakażeń będą dobrze wypadały na tle krajów, w których rząd zapewnia dostęp do testów.

22 marca, 13:26, %%:

Nawet w takiej chwili nie możesz sie powstrzymać od polityki?? Teraz myślisz o % poparcia??? A może specjalnie żerujesz na uczuciach???

Trzy dni temu mama umarla a on pisze jakby nic sie nie stalo. To niepojęte , czy korona tez uczucia niszczy ?

S
Stefan

O wczorajszym coś możecie napisać. Celowo udajecie, że jego nie ma czy co?

G
Gość
22 marca, 10:10, Gosc:

Pracownica z firmy Habia Cable, ciekawe co zrobi firma z resztą potencjalnych zakażonych

22 marca, 13:08, Asa:

Po co siejesz zamęt?

22 marca, 16:11, Gość:

Potrzebne bo musze chodzic do pracy i nie moge siedziec w domu. Dobrze bylo by wiedziec gdzie ta osoba byla zeby szybko zareagowac w razie zakazenia. Moja zona ma ciaze zagrozona i jesli przyniose przypadkiem wirusa do domu to moge stracic 2 osoby.

to mial byc komentarz do innego komentarza. sorka

G
Gość
22 marca, 10:10, Gosc:

Pracownica z firmy Habia Cable, ciekawe co zrobi firma z resztą potencjalnych zakażonych

22 marca, 13:08, Asa:

Po co siejesz zamęt?

Potrzebne bo musze chodzic do pracy i nie moge siedziec w domu. Dobrze bylo by wiedziec gdzie ta osoba byla zeby szybko zareagowac w razie zakazenia. Moja zona ma ciaze zagrozona i jesli przyniose przypadkiem wirusa do domu to moge stracic 2 osoby.

G
Gość
22 marca, 15:19, Medykszczecin:

Pracownicy firm budowlanych, które swoje usługi świadczą za granicami Polski codziennie sobie przekraczają granice po materiały do Polski bo tu taniej.... Taka szczelność naszych granic. BRAWO

Widocznie w tej sytuacji pieniążki są najważniejsze!!!

M
Medykszczecin

Pracownicy firm budowlanych, które swoje usługi świadczą za granicami Polski codziennie sobie przekraczają granice po materiały do Polski bo tu taniej.... Taka szczelność naszych granic. BRAWO

G
Gość
22 marca, 10:10, Gosc:

Pracownica z firmy Habia Cable, ciekawe co zrobi firma z resztą potencjalnych zakażonych

22 marca, 13:08, Asa:

Po co siejesz zamęt?

Pracujesz to wiesz

G
Gość
22 marca, 11:48, Gość:

Czemu nic nie mówi się kto jest 10 przypadkiem zakażenia w Szczecinie.

22 marca, 13:06, Asa:

Po jakie licho komuś takie wiadomości. Zle się czujesz dzwon do sanpepidu, dobrze to siedź w domu i nie siej paniki.

Mi sa potrzebne. Widziales w tv co sanepid Tobie pomoze. A jak nie widziales ro powiem Robie ze go...no cale

%%
22 marca, 10:35, Gość:

Trzy dni temu umarła moja mama. Umarła dusząc się i w trakcie reanimacji przez ekipę karetki ratownictwa medycznego. Nie wiem, czy mamę zabrał koronawirus. Ratownicy nie posiadają sprzętu do pobrania próbek. Nie dlatego, że nie zabrali ze sobą, tylko dlatego że nie wyposażyło ich w nie państwo. Nie ma też żadnej procedury na zbadanie zmarłej osoby na obecność koronawirusa, bo żaden urzędnik państwowy jej nie stworzył. Nie ma też procedur pozwalających przebadać na obecność koronawirusa współzamieszkujących członków rodziny osoby zmarłej w okolicznościach pozwalających powziąć podejrzenie o zakażeniu. Według istniejących procedur osoby takie mają funkcjonować tak jak osoby z grupy niezagrożonych, czyli normalnie. Urząd stanu cywilnego, w celu wydania odpisu aktu zgonu przyjmuje kartę zgonu wystawioną przez ratowników. Karty mojej mamy nie przyjmuje, bo brakuje na niej zaznaczenia w akapicie czy śmierć nastąpiła w wyniku choroby zakaźnej. Wątpliwe jest by ten akapit został niewypełniony przez nieuwagę. Szczególnie w obecnej sytuacji. Wydaje się naturalne, że ratownicy działając w sytuacji niedoposażenia i braku procedur starają się minimalizować przyszłe, potencjalne koszty wynikające z odpowiedzialności prawnej. Być może obawiają się, że państwo będzie ich obarczać odpowiedzialnością, która spoczywa na barkach ministrów. Konieczność uzupełnienia pustego akapitu, niezbędna dla pochowania zmarłej, skutkuje wizytą w Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i moim kontaktem z kilkoma nowymi osobami. Osoba reprezentująca zakład pogrzebowy dzieli się swoim spostrzeżeniem - "Od wybuchu epidemii wszyscy umierają na niewydolność układu krążenia, tak jak Pana mama". W celu zminimalizowania ryzyka zakażenia w trakcie uroczystości pogrzebowej szukam maseczek, które mógłbym rozdać osobom, które zdecydują się być obecne. Minimum ochrony to filtr ffp2. Takie maseczki kosztowały przed pandemią dwa złote i pięćdziesiąt groszy. Wczoraj udaje mi się kupić dwadzieścia po spekulacyjnej cenie 49 PLN za sztukę.

W tym czasie minister zdrowia Łukasz Szumowski ogłasza, że testy są potrzebne tylko ludziom z ryzykiem zakażenia wirusem. Oszustwo ministra w stosunku do obywateli kryje się w tym procedurze kwalifikującej do grupy ryzyka. Równocześnie rośnie poparcie dla ministra Szumowskiego. Ufa mu prawie połowa Polaków, a brakiem zaufania darzy tylko 16%.

W tym czasie Duda prowadzi kampanie prezydencką. Prowadzi, bo może, a może dlatego, że rząd nie wprowadza stanu nadzwyczajnego. Na relacjach z kampanii widzimy stłoczonych ludzi przybywających na spotkania z prezydentem. Służby rządowe nie zapewniają maseczek, nie nakazują zachowania odstępu. Liczebność wiecy przewyższa limit 50ciu osób nałożony przez specustawę.

Równocześnie rośnie poparcie dla prezydenta i przekracza 46%.

W tym czasie widzimy tłumy ludzi przemieszczających się swobodnie i w sposób niekontrolowany wracających do kraju w ramach akcji "powrót do kraju" z Włoch, Hiszpanii, Anglii, Niemiec, Chin...

Równocześnie rośnie poparcie dla rządzącej partii i przekracza 47,5%.

Ze względu na brak testów statystyki zakażeń będą dobrze wypadały na tle krajów, w których rząd zapewnia dostęp do testów.

Nawet w takiej chwili nie możesz sie powstrzymać od polityki?? Teraz myślisz o % poparcia??? A może specjalnie żerujesz na uczuciach???

Dodaj ogłoszenie