Kolarstwo torowe. Damian Zieliński z Gryfa Szczecin w Pucharze Świata w Pekinie

Krzysztof Dziedzic
Damian Zieliński (na pierwszym planie) został oczyszczony z zarzutów dopingowych w listopadzie 2008 roku.
Damian Zieliński (na pierwszym planie) został oczyszczony z zarzutów dopingowych w listopadzie 2008 roku. Fot. Andrzej Szkocki
Damian Zieliński z Gryfa Szczecin po oczyszczeniu z zarzutów o próbę manipulacji podczas wykonywania testów antydopingowych wraca do formy. W Pekinie przygotowuje się do występu w Pucharze Świata.

Nasz reprezentant w ostatnich startach dobrze zaprezentował się w Pucharze Świata w Manchesterze oraz stanął na podium podczas zawodów Grand Prix w Wiedniu.

- W Wiedniu osiągnąłem całkiem dobry czas na 200 metrów - wspomina Zieliński. - Porównywalny z tymi, jakie jeździłem w pamiętnym roku 2004 (udział w igrzyskach olimpijskich w Atenach oraz mistrzostwo Europy w omnium sprinterskim i wicemistrzostwo Starego Kontynentu w sprincie drużynowym - dop. red.). Zająłem trzecie miejsce w finale sprintu.

Kolejny występ w Manchesterze też był nadspodziewanie udany.

- To był chyba najistotniejszy start - uważa Zieliński. - Pierwszy Puchar Świata w Manchesterze i ku mojemu zdziwieniu szóste miejsce. Nie spodziewałem się, że po sporej przerwie i z dużymi problemami
z nogą będę w stanie tak szybko jeździć. A jednak się udało.

Późniejszy okres to przygotowania na zgrupowaniach i niedawno kolejna edycja Grand Prix w Wiedniu.

- Byłem drugi w finale sprintu - opowiada szczecinianin. - Wynik, który osiągnąłem, był o tym lepszy, że był to start po zaledwie tygodniowych treningach na torze w Pruszkowie. Wcześniej kilka tygodni trenowałem
na szosie i w siłowni.

Od kilku dni Zieliński przygotowuje się do startu w zawodach Pucharu Świata w Pekinie. - Wystartuję w sprincie indywidualnym i sprincie drużynowym - informuje. - Ciężko prognozować, co będzie, ponieważ nie wiem dokładnie, ilu i jakich zawodników przyjechało. Jednak już widać, że będzie to zapewne jeden z najmocniej obsadzonych Pucharów. Powalczę, żeby zaznaczyć swoje stałe miejsce w pierwszej ósemce
w sprincie. Jeśli chodzi natomiast o sprint drużynowy, to wystartuję na drugiej zmianie wraz z Maciejem Bieleckim (pierwsza zmiana) oraz Kamilem Kuczyńskim (trzecia zmiana).

Nasze ostatnie starty pokazały, że rekord kraju jest w naszym zasięgu. Zieliński wciąż ma jednak problemy ze zdrowiem. - Współpracuje z rehabilitantami w Szczecinie nad lewą nogą - mówi nasz kolarz.

- Jest poprawa wyników, do tego przyczyniła się moja dziewczyna Ewa. Motywuje mnie silnie do treningu oraz pomaga przy organizacji zabiegów rehabilitacyjnych. Bez niej nie dałbym rady powrócić na ten poziom.

Chciałbym też wspomnieć o naszym sponsorze, prezesie firmy Calbud, Edwardzie Osinie, dzięki któremu
byłem w stanie przygotować się do tego sezonu Opłacił mi starty i przygotowania w Niemczech oraz stypendium i finansowanie zabiegów.

Teraz czekamy na dobre wieści z Pekinu, a potem następne postępy, które sprawią, że nasz kolarz znajdzie się na stałe w światowej czołówce.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
kolarz

szczęściarz...znam laske:)

Dodaj ogłoszenie