MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Jeśli nie znajdzie mieszkania, jej dzieci mogą trafić do domu dziecka

Wioletta Mordasiewicz [email protected]
Pani Grażyna mówi, że jak dostaje rentę albo zasiłki na dzieci, konkubent pozwala im spać w domu. Jak pieniądze się kończą, wygania ich.
Pani Grażyna mówi, że jak dostaje rentę albo zasiłki na dzieci, konkubent pozwala im spać w domu. Jak pieniądze się kończą, wygania ich. Fot. Wioletta Mordasiewicz
Grażyna Bąk z dwiema córkami w wieku 5 i 7 lat kątem mieszka u konkubenta. Gdy z ośrodka dla niepełnosprawnych wraca jej 12-letni syn, w kawalerce gnieżdżą się w piątkę.

- Bywa, że konkubent nas wygania z domu - opowiada kobieta. - Śpimy na klatce schodowej. On pije, nie daje pieniędzy na utrzymanie. Zabiera też to, co dostaję na dzieci.

Kilka razy uciekała. Tułała się po domach samotnej matki. Wracała też do matki w Bielicach koło Pyrzyc. Ale jak mówi, tam nie ma warunków dla dzieci. Kobieta żali się, że nie starcza jej na życie. Utrzymuje się z niewielkiej renty i alimentów. Często brakuje pieniędzy na podstawowe potrzeby.

- W opiece w Bielicach więcej pomagać nie chcą - twierdzi kobieta. - Mówią, że się nie należy. Byłam u prezydenta Stargardu, ale on każe cierpliwie czekać. Ale ile mam czekać?

Kierownik ośrodka pomocy społecznej w Bielicach mówi, że pomagają Grażynie Bąk.

- Tyle, ile możemy - mówi Anna Maria Kopacka. - Ona dostaje zasiłki rodzinne, alimenty, ma rentę. Jak jej źle w tamtej rodzinie, to niech wraca tutaj. Albo niech idzie do opieki w Stargardzie. W końcu teraz tam mieszka.

Dzieci pani Grażyny już raz trafiły do domu dziecka. Teraz są przy matce, ale jak długo tak będzie, nie wiadomo.

- Dlatego bardzo zależy mi na mieszkaniu - mówi kobieta. - Jak je dostanę, jest duża szansa, że nie zabiorą mi dzieci. Teraz nie mam się z nimi gdzie podziać.

Obecnie 138 osób czeka na lokal socjalny w Stargardzie. Grażyna Bąk jest na siódmym miejscu.

- Z końcem 2008 roku zaproponowaliśmy jej mieszkanie, ale go nie przyjęła - mówi Marek Czabanowski, szef biura przydziału i zamiany mieszkań w stargardzkim TBS. - Każda osoba z listy oczekujących jest w trudnej sytuacji. Przydział musi następować według określonych zasad. Lokale socjalne są uwalniane wyłącznie z ruchu ludności. Jest ich zbyt mało w stosunku do potrzeb. Nie jestem więc w stanie określić, kiedy ta pani dostanie kolejną propozycję.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński