Gołąbki za złoto

ELŻBIETA LIPIŃSKA, 30 sierpnia 2004 r.
Orkiestra, rodzina i grupa przyjaciół powitała w sobotę dwukrotnego złotego medalistę olimpijskiego z Sydney i Aten.

Powitanie nastąpiło przed domem teściów olimpijczyka, Anieli i Jacka Skrzypińskich.

- Będzie wreszcie okazja nacieszyć się rodziną w komplecie - mówili mieszkający w Krzęcinie teściowie Tomasza Kucharskiego, którzy czekali na niego oraz córkę Monikę i wnuka Szymona. - Kiedy tydzień temu Tomek zmagał się na torze olimpijskim w Atenach, ja byłem na wycieczce rowerowej w Drawsku Pomorskim. Tam za sprawą gościnnego właściciela kempingu w jego domu obejrzałem finisz. Przyznałem mu się, że to mój zięć. Potem zadzwoniłem do żony i córki, która akurat u nas przebywała. Tomkowi dałem spokój, bo wiedziałem, że nie będzie miał czasu odbierać telefonów - mówi Jacek Skrzypiński.

Dziękujemy za kolejny medal

Z osiągnięć gorzowianina cieszą się także sąsiedzi: Kazimiera i Józef Rombalscy, Małgorzata i Zdzisław Grzywna, Czesława Włochowicz oraz Wiesława Buczkowska. - Wszyscy mu kibicowaliśmy i bardzo dziękujemy za kolejny złoty medal. Witamy go kwiatami, bo na to zasłużył. To miły i skromny chłopak - twierdzą sąsiedzi.

Choć olimpijczyk spóźnił się prawie godzinę, to wszyscy cierpliwie czekali pod domem z numerem trzynastym, a orkiestra ćwiczyła melodie. Kiedy jednak na drodze ukazał się samochód Kucharskich, doktor Rombalski krzyknął: "orkiestra grać"!

- Gdybym wiedział, że tak będziecie na mnie czekać, na pewno przyjechałbym szybciej. Spodziewałem się radosnego powitania z transparentem nad furtką, bo tak było po powrocie z Sydney, ale nie przewidziałem, że zagra dla mnie orkiestra. Trzynastka przynosi mi szczęście, choć do tej pory nie przywiązywałem do tej liczby uwagi - powiedział wzruszony Tomasz Kucharski, wysiadając z auta razem z żoną.

Kółeczka olimpijskie

Obok nich dreptał szczęśliwy Szymon. Oczywiście w koszulce z logo olimpiady, którą tato przywiózł mu z Aten. Jak było do przewidzenia, niespełna trzyletni Szymek nie odstępuje go na krok i teraz ciągle rysuje długopisem kółeczka olimpijskie.

Jakie plany ma teraz złoty medalista? Musi teraz solidnie wypocząć. We wrześniu weźmie udział w rodzinnej uroczystości. Jego szwagierka Elwira wychodzi za mąż i pan Tomasz już nie będzie jedynym zięciem w rodzinie, bo przybędzie mu szwagier Przemysław.

- Data ślubu została tak ustalona, aby nikogo z naszych dzieci nie zabrakło. Tomek o tym dobrze wie - powiedziała pani Aniela Skrzypińska, która specjalnie dla olimpijczyka przygotowała wymarzone przez niego zapiekane gołąbki.

- Potrawa, którą przygotowała teściowa, jest najlepsza na świecie - oznajmił złoty medalista.

- Potwierdzam - dodał jego przyszły szwagier Przemysław.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie