Dyrektor NFZ: od lat to szpitale mają zapewniać nocną i świąteczną pomoc

Joanna Boroń
Joanna Boroń
Paweł Kurzak, dyrektor zachodniopomorskiego oddziału NFZ
Paweł Kurzak, dyrektor zachodniopomorskiego oddziału NFZ NFZ
Udostępnij:
Z Pawłem Kurzakiem, dyrektorem zachodniopomorskiego oddziału NFZ, rozmawiamy o zamieszaniu wokół tzw. pomocy doraźnej w Koszalinie.

Od kilku dni w Koszalinie praktycznie nie funkcjonuje nocna i świąteczna opieka zdrowotna. Wy mówicie, że to obowiązek koszalińskiego szpitala, szpital, że nie daje rady, bo ma za dużo obowiązków i przerzuca to na inne lecznice...
Rozumiemy trudną sytuację, w jakiej znajduje się obecnie, w dobie pandemii, Szpital Wojewódzki w Koszalinie. Niemniej to na nim spoczywa ustawowy obowiązek realizowania nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. Jedyna prawna możliwość, by przenieść swój obowiązek na inny podmiot, to zawarcie z nim umowy o podwykonawstwo.

Jakie są wasze możliwości, by zdyscyplinować szpital?
Przede wszystkim zależy nam na tym, by do takich sytuacji nie dochodziło. W sprawie nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej w Koszalinie byliśmy w stałym kontakcie z Urzędem Marszałkowskim. Osobiście rozmawiałem z dyr. SPZOZ MSWiA – była otwarta na kontynuowanie współpracy ze Szpitalem Wojewódzkim także w tym roku, szykowała grafik dyżurów. Pamiętajmy ponadto, że świadczeniodawcę wiążą z Funduszem umowa. Najgorsze, co może zrobić podmiot leczniczy, to odmowa udzielenia świadczenia, inaczej mówiąc – pozostawienie pacjenta bez pomocy. Za takie postępowanie Fundusz może nałożyć karę umowną, a nawet rozwiązać umowę. Ale takie sytuacje niemal się nie zdarzają, gdyż wszyscy, którzy pracują w przychodniach i szpitalach wiedzą, na czym polega ich praca i jaka spoczywa na nich odpowiedzialność.

Nie w każdej miejscowości są szpitale — w mniejszych miejscowościach pomoc doraźna funkcjonuje w oparciu o przychodnie POZ. Dlaczego nie w Koszalinie?
Obowiązek zabezpieczenia nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej spoczywa od 2017 roku na wszystkich szpitalach I stopnia, których jest u nas 15, na dwóch II stopnia: w Gryficach i Kołobrzegu oraz na dwóch szpitalach III stopnia, tj. wojewódzkich: w Szczecinie i Koszalinie. Wszystkie te szpitale realizują nocną i świąteczną opiekę zdrowotną we własnych palcówkach, a kilka z nich prowadzi dodatkowe punkty także w innych miejscowościach. Wyjątkiem jest Szpital Wojewódzki w Szczecinie, który stał się szpitalem covidowym – jego zadanie w tym zakresie wykonują inne podmioty, na podstawie uzgodnień podjętych na początku pandemii, w marcu 2020 roku. Natomiast Szpital Wojewódzki w Koszalinie zabezpieczał do tej pory nocną i świąteczną opiekę zdrowotną dla dorosłych w innej placówce, tj. w SP ZOZ MSWiA — na podstawie umowy podwykonawstwa. Dzięki temu koszalinianie mogli być spokojni, że w razie pogorszenia stanu zdrowia otrzymają potrzebną pomoc.

Może problemem są pieniądze?
W 2021 roku koszaliński szpital otrzymywał na nocną i świąteczną opiekę zdrowotną ponad 380 tys. zł miesięcznie. Ich ryczałt w tym zakresie na pierwsze półrocze 2022 wynosi prawie 2,3 mln zł. Dyrektor szpitala zaakceptował zaproponowane przez ZOW NFZ warunki finansowe.

Wróćmy do mieszkańców Koszalina. Zbliża się długi weekend. Co mają zrobić gdy będą potrzebować pomocy?
Świadczenia dla dzieci i młodzieży udzielane są tak jak dotąd, w Szpitalu Wojewódzkim.
Osoby dorosłe, w razie nagłego zachorowania lub nagłego pogorszenia stanu zdrowia, mogą się udać po pomoc do dowolnego punktu nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej, niezależnie od tego, gdzie mieszkają, i do którego lekarza/ pielęgniarki podstawowej opieki zdrowotnej (POZ) złożyli swoje deklaracje.
Jeśli w ciągu najbliższych dni Szpital Wojewódzki nie uruchomi nocnej i świątecznej opieki, to najbliżej Koszalina są punkty w Kołobrzegu, Polanowie, Darłowie i Białogardzie.
Można również skorzystać z Teleplatformy Pierwszego Kontaktu, czynnej pod numerem 800 137 200 - od godz. 18 do 8 rano w dni powszednie i całodobowo w dni wolne od pracy. W ramach TPK otrzymamy poradę medyczną, e–receptę, e–skierowanie, e–zwolnienie lekarskie.
W razie gwałtownego pogorszenia stanu zdrowia, pomoc otrzymamy w szpitalu: na izbie przyjęć bądź w szpitalnym oddziale ratunkowym. W sytuacjach zagrożenia zdrowia lub życia, należy wezwać pogotowie ratunkowe.

Wiele osób nie będzie szukać... po prostu pojawi się na SORze, czyli w szpitalu.
Nocna i świąteczna opieka zdrowotna realizowana jest w szpitalach właśnie po to, by odciążyć izby przyjęć i szpitalne oddziały ratunkowe. To rozwiązanie zostało wprowadzone wraz z siecią szpitali w 2017 roku właśnie po to, by pacjenci, którzy zgłaszają się do izb przyjęć i na SOR-y w sytuacji pogorszenia zdrowia, ale nie wymagają nagłej pomocy, mogli otrzymać świadczenie, a następnie wrócić do domu. Całodobowe dyżury szpitalnych izb przyjęć i SOR-ów służą bowiem ratowaniu zdrowia i życia w nagłych przypadkach.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Nowe podejście NATO wobec zagrożenia ze strony Rosji

Wideo

Materiał oryginalny: Dyrektor NFZ: od lat to szpitale mają zapewniać nocną i świąteczną pomoc - Głos Koszaliński

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie