Dwaj sędziowie ze Szczecina zostali arbitrami międzynarodowymi

(paz)
Od lewej: Maciej Łabuń, Hiszpan Tono Huelin (delegat EHF), Słowak Vladimir Rancik (pracownik biura EHF, były sędzia międzynarodowy), oraz Jakub Jerlecki.
Od lewej: Maciej Łabuń, Hiszpan Tono Huelin (delegat EHF), Słowak Vladimir Rancik (pracownik biura EHF, były sędzia międzynarodowy), oraz Jakub Jerlecki. archiwum prywatne
Jakub Jerlecki i Maciej Łabuń dołączyli do grona sędziów EHF (Europejskiej Federacji Piłki Ręcznej). W całej Polsce mamy tylko pięć takich par.

Co to oznacza?

- Możemy sędziować mecze we wszystkich pucharach europejskich i innych rozgrywkach organizowanych przez EHF, w tym m.in. turniejach kwalifikacyjnych do mistrzostw Europy - wyjaśnia Maciej Łabuń. - Wraz z rozwojem i nabywanym doświadczeniem możemy zostać zaproszeni do sędziowania np. w finałach mistrzostw Europy.

To Związek Piłki Ręcznej w Polsce wybiera najbardziej perspektywiczne pary sędziowskie w kraju i zgłasza je do EHF. Europejska federacja decyduje, czy potrzebuje kolejnej pary z danego państwa.

- My zostaliśmy zgłoszeni około trzech lat temu do programu młodych sędziów - twierdzi Łabuń. - W tym czasie byliśmy na kilku turniejach, m.in. na mistrzostwach Europy szkół wyższych. Po roku otrzymaliśmy informację, że zostaliśmy zaproszeni na egzaminy do Wiednia.

To właśnie w stolicy Austrii szczecińska para zaliczyła kurs, który pozwolił jej znaleźć się w gronie sędziów EHF. W Wiedniu Jerlecki i Łabuń uczestniczyli w wykładach i warsztatach, zdawali egzaminy z przepisów i test biegowy, a w części praktycznej sędziowali dwa mecze. Oprócz nich kurs pomyślnie ukończyły pary z Austrii, Czarnogóry i Chorwacji.

W Polsce jest obecnie pięć par sędziów międzynarodowych (dwie z Płocka, po jednej z Małopolski i ze Śląska). Duet ze Szczecina sędziuje razem od 12 lat.

- Na krajowym szczeblu centralnym pracujemy już siódmy sezon - informuje Łabuń. - Pewne doświadczenie już mamy, ale jak podkreślano na każdym kroku na spotkaniu w Wiedniu, musimy uczyć się do końca życia.

Sędziowie w piłce ręcznej posiadają ograniczenie wiekowe. Mogą prowadzić mecze do ukończenia 50 roku życia. Przed szczecinianami jeszcze sporo spotkań do sędziowania. Łabuń ma 28 lat, Jerlecki jest rok młodszy.

Jak udało się im dowiedzieć na kursie w Wiedniu, nie planuje się w najbliższym czasie zmian w przepisach piłki ręcznej. Zarzucono chociażby pomysł ograniczenia akcji do określonego czasu, zamiast sygnalizacji gry pasywnej wedle uznania sędziów.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie