MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Anwil Włocławek zatrzymał lidera PGE Spójni Stargard i wygrał

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Drużyna PGE Spójni Stargard
Drużyna PGE Spójni Stargard Tadeusz Surma
Dopóki Devon Daniels miał energię i więcej boiskowej swobody – PGE Spójnia Stargard prowadziła i miała szansę na zwycięstwo z liderem Orlen Basket Ligi. Anwil zablokował Amerykanina w kluczowych momentach.

Spójnia przystąpiła do meczu opromieniona prestiżową wygraną w derbach nad Kingiem Szczecin i długo kontynuowała dobrą dyspozycję. Szybko odskoczyła i utrzymywała skromną przewagę. Wszyscy się dokładali do wyniku, ale to skuteczność Devona Danielsa była najważniejsza.

Włocławianie po przerwie byli lepsi. Spójnia za dużo już pudłowała, Daniels był kryty, a drugiej opcji w ataku nie było. W Szczecinie świetnie snajpera wspomagał Stephen Brown, a na swoim parkiecie zanotował fatalny występ – 0 punktów. 0/8 z gry, tylko 2 asysty i 1 zbiórka. Przy takiej grze drugiej opcji – Spójnia i tak długo się trzymała. Nawet pięć minut przed końcem było tylko 59:64, ale nie było komu rzucać kolejnych punktów i Anwil zapewnił sobie cenną wygraną.

- Spodziewaliśmy się ciężkiego meczu, bo my i Spójnia to drużyny najlepiej zorganizowane w defensywie. Była walka, mieliśmy przewagę na zbiórkach i teraz cieszymy się z wygranej – podsumował Tomas Kyzlink, obrońca Anwilu.

- Wygrana na tablicach była kluczowa – dodał trener Przemysław Frasunkiewicz. - Spójnia w drugiej połowie rzuciła poniżej 30 punktów, więc to bardzo dobrze świadczy o naszym zaangażowaniu.

Daniels rzucił 28 punktów, a drugi strzelec zespołu – Alex Stein – tylko 11. Skuteczność drużyny w dystansowych próbach to 6/23. W dodatku gospodarze spudłowali 10 z 16 rzutów osobistych. Przy tak małej zdobyczy punktowej i różnicy między drużynami to szczególnie boli.

- Nasz plan działał, ale tylko w pierwszej połowie. Zagraliśmy gorszą drugą, brakowało celnych rzutów z otwartych pozycji i z rzutów osobistych – mówił Sebastian Machowski, trener Spójni. - Mecz charakteryzował się defensywą, ale tego można było oczekiwać. Jeszcze nie możemy być pewni gry w play-offach, ale wszystko w naszych rękach.

PGE Spójnia Stargard – Anwil Włocławek 64:70
Kwarty: 17:11, 18:19, 18:24, 11:16.
Spójnia: Daniels 28 (2x3 ), Gordon 6, Gruszecki 5 (1), Langović 1, Brown 0 - Stein 11 (1), Łapeta 4, Grudziński 3, Kowalczyk 3 (1), Simons 3 (1).
Anwil: Sanders 15 (1), Petrasek 11 (1), Dimec 9, Łączyński 7 (2), Garbacz 5 (1) - Kyzlink 17 (3), Joesaar 4, Bell 2, Kostrzewski.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Świątek przed turniejem w Paryżu... trenowała z gwiazdą “Przyjaciół”

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński