Zupa nie dla każdego

Dorota Kozicka, 28 grudnia 2004 r.
Od przyszłego roku samorządy nie będą mogły dopłacać do stołówek szkolnych. Obiady mogą podrożeć nawet o 100 procent.

Takie informacje pojawiły się wczoraj w mediach. Dyrektor Wydziału Oświaty i Kultury Fizycznej UM w Szczecinie uspokaja, że w przyszłorocznym budżecie miasta zaplanowano pieniądze na ten cel.

Obiady dla nielicznych

W 2004 roku obiad w szczecińskiej szkole kosztował średnio od 3 do 5 zł. Do końca grudnia obowiązuje rozporządzenie Rady Ministrów, według którego uczeń, niezależnie od sytuacji materialnej, płacił tylko za tzw. wsad do kotła, czyli pokrywał wyłącznie koszty surowców przeznaczonych na wyżywienie.

Za energię, wodę, personel kuchenny itp. płacił samorząd, jako organ założycielski szkół. Media ostrzegają, że od stycznia miałoby się to zmienić, a ceny obiadów podskoczyć dwukrotnie. Z powodu luki w przepisach samorząd nie będzie miał już podstaw prawnych do dofinansowywania stołówek szkolnych.

Będziemy dopłacać

Elżbieta Masojć, dyrektor Wydziału Oświaty i Kultury Fizycznej UM w Szczecinie uspokaja, że miasto nie ma zamiaru wycofywać się z dotychczasowych zadań. Mimo że niełatwo będzie je prowadzić w zaplanowanej skali.

- Otrzymaliśmy z Warszawy informację, że chcą nam obciąć kwotę planowanej subwencji oświatowej o 8,5 mln zł - mówi dyrektor Elżbieta Masojć. - Prezydent wysłał już w tej sprawie protest. Gdyby jednak tak się miało stać, trzeba będzie szukać oszczędności. Nie odbędzie się to jednak na pewno kosztem dofinansowywania stołówek szkolnych. Na ten cel są zaplanowane pieniądze.

Obowiązek dotowania posiłków dla dzieci wynika zresztą bezpośrednio z ustawy o pomocy społecznej.

Zupa od gminy

- Gmina ma ustawowy obowiązek zapewnienia dziecku ciepłego posiłku - mówi Iwona Klimowicz, zastępca dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Szczecinie. - Obecnie pomocą w formie obiadów opłacanych przez opiekę obejmujemy ponad 4 tysiące dzieci w mieście i zamierzamy ją w przyszłym roku rozszerzać.

Prawny bubel

O wyżywienie uczniów, zwłaszcza tych wspieranych dotąd przez opiekę, nie obawia się w przyszłym roku również Tomasz Lachowicz, dyrektor Wydziału Zdrowia i Polityki Społecznej UM w Szczecinie.

- Te nowe rozwiązania prawne wydają się być bublem, który szybko trzeba zmienić - mówi dyrektor Tomasz Lachowicz. -To jednak nie mój problem. My opieramy się w swojej pracy na przepisach ustawy o opiece społecznej, nie na przepisach oświatowych. Więc wszyscy, którzy otrzymywali pomoc w formie obiadów, będą ją otrzymywać nadal.

Trudno jednak wyobrazić sobie, by cena obiadów szkolnych nie wzrosła, gdyby pracowników kuchni szkolnej nie mógłby opłacać samorząd. Tylko w tym roku gmina Szczecin opłacała około 160 osób obsługujących jadalnie szkolne, ze średnim wynagrodzeniem 1300-1400 zł.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie