Zostawili dziecko na wózku na peronie. "Obsługa pociągu nawet nie zareagowała na prośby"

Grzegorz Drążek grzegorz.drazek@mediaregionalne.pl
Przedstawiciele spółki przyznają, że taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Jak mówią, pociąg Regio relacji Poznań – Szczecin był "zapełniony w stopniu umożliwiającym zajęcie miejsca wewnątrz składu”.
Przedstawiciele spółki przyznają, że taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Jak mówią, pociąg Regio relacji Poznań – Szczecin był "zapełniony w stopniu umożliwiającym zajęcie miejsca wewnątrz składu”. Archiwum
Kobieta z trójką dzieci, w tym ośmioletnią dziewczynką na wózku inwalidzkim, nie wsiadła do pociągu, bo konduktorka i kierownik składu nie chcieli im pomóc. Teraz przewoźnik przeprasza pasażerkę.

Elżbieta Zacharkiewicz ze Szczecina z trójką dzieci odwiedziła w minioną niedzielę rodzinę w jednej z miejscowości w gminie Dolice. Rodzina miała wrócić do domu pociągiem.

O czasie stawiła się na malutkiej stacji kolejowej w Strzebielewie Pyrzyckim, dwie stacje od Stargardu. Pociąg Regio relacji Poznań - Szczecin miał przyjechać o godzinie 15.59 i po minucie postoju pojechać dalej. Pani Elżbieta z ośmioletnią, niepełnosprawną córeczką na wózku inwalidzkim, siedmioletnim synkiem i szesnastoletnią córką czekali na pociąg z bliskimi, którzy ich odprowadzali.

- Pociąg przyjechał z kilkuminutowym opóźnieniem - relacjonuje pani Gabriela, siostra Elżbiety. - Okazało się, że przy wejściach stoi dużo ludzi. Nikt nie chciał zrobić miejsca!

Jak wyjaśnia pani Gabriela, o pomoc poproszono konduktorkę.

- Ona jednak też nie pomogła - denerwuje się siostra pani Elżbiety. - Nie poprosiła ludzi o zrobienie miejsca, sama też nic nie zrobiła, żeby pomóc wejść do pociągu. Siostra z dziećmi została na peronie. Podeszliśmy tam, gdzie są miejsca dla niepełnosprawnych, ale też nie udało się wejść. Kierownik pociągu również nie pomógł.

Rodzina Elżbiety Zacharkiewicz jest oburzona zachowaniem jego i konduktorki, ale też i pasażerów.

- A przecież tam było niepełnosprawne dziecko! - przypomina pani Gabriela. - Pociąg odjechał, a siostra z dziećmi została na stacji w szczerym polu. Szczęście, że nie padał deszcz! Rodzina sama zorganizowała transport.

Pani Elżbieta i jej dzieci dojechały samochodem na dworzec w Stargardzie i później innym pociągiem cała czwórka udała się do Szczecina.

- Coś takiego spotkało mnie pierwszy raz - mówi podłamana Elżbieta Zacharkiewicz. - Nigdy wcześniej nie odmówiono nam pomocy. Ludzie, jak widzieli niepełnosprawne dziecko, to pomagali dostać się do pociągu. A tutaj tak nas potraktowano! Byłam tym tak zaskoczona, że nawet nie byłam w stanie awanturować się na stacji kolejowej.

Pani Elżbieta ma żal do obsługi pociągu, że ta nie zainteresowała się przede wszystkim niepełnosprawnym dzieckiem.

- Jest mi potwornie przykro, siedmioletni synek aż się po tym wszystkim popłakał - mówi szczecinianka.

Skontaktowaliśmy się z zachodniopomorskim oddziałem Przewozów Regionalnych. Przedstawiciele spółki przyznają, że taka sytuacja nie powinna mieć miejsca. Jak mówią, pociąg Regio relacji Poznań - Szczecin był "zapełniony w stopniu umożliwiającym zajęcie miejsca wewnątrz składu".

- Wszystkie przedsionki były zapełnione, jednak w przedziałach pasażerskich można było znaleźć wolne miejsca - wyjaśnia Przemysław Tarasiewicz, rzecznik spółki Przewozy Regionalne Oddział Zachodniopomorski w Szczecinie. - Z nagrań monitoringu wynika, że wejściem obok przedziału dla niepełnosprawnych wsiadły cztery osoby w tym jedna z większym bagażem. Kobieta z dziećmi, widząc pełen pasażerów przedsionek, zrezygnowała z zajęcia miejsca wewnątrz składu. Drużyna konduktorska wykazała się w tym przypadku zbyt małą inicjatywą. Wobec pracowników prowadzimy postępowanie wyjaśniające. Wyniki będą znane najpóźniej w ciągu miesiąca.

Rzecznik przypomina, że Przewozy Regionalne mają opracowaną procedurę pomocy w podróży osobom niepełnosprawnym. Mogą one zgłosić potrzebę udzielenia pomocy przy wsiadaniu lub wysiadaniu z pociągu, ale należy to wcześniej zgłosić przewoźnikowi, minimum 48 godzin przed planowaną podrożą.

Można to zrobić mailowo, pisząc na adres pr.szczecin@p-r.com.pl lub telefonicznie pod numerami 665-912-387 lub 693-080-030.

- Przepraszamy za zaistniałą sytuację - dodaje Przemysław Tarasiewicz. - Podróżnych zachęcamy do wcześniejszego powiadamiania nas o planowanym przejeździe osoby niepełnosprawnej. Pozwoli to uniknąć podobnej sytuacji w przyszłości.

Wideo

Komentarze 41

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
ja tam kolej lubie

no najlepiej przyjechac z bagazami i wozkiem i pewnie jeszcze obsluga pociagu ma to wszytko wnosic ,no drodzy ,bagazowych to  wynajmijcie i zaplaccie a od tych kolejarzy to sie prosze odwalic bo i tak dosyc sie uzeraja z deb***ami wszelkimi ,gdy  swietujecie sobie w domach .......a skoro spoleczenstwo jest tak chamskie ze nie potrafi ustapic miejsca matce z dzieckiem starcowi itp,to badzcie tak odwaznii tym chamom robcie sceny a nie wypisujecie tu bzdety chroniac sie anonimowo na forum.......

o
on
W dniu 03.11.2014 o 11:27, Niki napisał:

No..... Wszyscy powinni wysiąść bo pani MATKA POLKA ma zamiar podróżować. Jak pomóc wsiąść skoro nie ma miejsca?????Czasami z warszwy do Olsztyna też się tak jeżdziło, przy kilblu i na jednej nodze żeby jakoś torbę postawić. To nie wina pasażerów czy obsługi tylko zarządu PKP który sciska ludzi jadących przez pół Polski w 3 wagonach.

jesteś poje***y cwelu

S
Styx
W dniu 30.10.2014 o 20:13, anysa napisał:

To było pewnie pokolenie JPII ...

Nie, to było Twoje pokolenie.

N
Niki

No..... Wszyscy powinni wysiąść bo pani MATKA POLKA ma zamiar podróżować. Jak pomóc wsiąść skoro nie ma miejsca?????

Czasami z warszwy do Olsztyna też się tak jeżdziło, przy kilblu i na jednej nodze żeby jakoś torbę postawić. To nie wina pasażerów czy obsługi tylko zarządu PKP który sciska ludzi jadących przez pół Polski w 3 wagonach.

M
Mama

Dramat.. ja chciałam w wakacyjny weekedn zabrać córkę i 3-miesięcznego syna na wycieczkę pociągiem nad morze. Przejazd pociągiem miał być atrakcją samą w sobie. Składy nie były przepełnione ale wściekłam się na maxa bo nikt nie pomógł mi wnieść gondoli z dzieckiem do pociągu. Koniec końcem wściekłam się oddałam bilety, wsiadłam w auto i po godzinie byłam nad morzem. Nidy więcej nie wybiorę PKP jeśli będę miała inny wybór.

P
Paulina

A od czego oni tam K***a są?! Od gwizdania?

Naprawdę nie zauważalni są ludzie na wózkach inwalidzkich? Nie miałam nigdy do czynienia z osobami jeżdżącymi na wózku, ale jeśli spotkałaby mnie taka sytuacja, to nie wahałabym się ani chwili żeby pomóc.  Pracownicy powinni ponieść odpowiednią karę. Nie pisemną naganę, to stanowczo za mało. 

m
mały

Sam jesteś prostek! PR należą do Samorządów a nie do PKP i to od dobrych paru lat,!

 

 

k
ketna
W dniu 30.10.2014 o 20:35, zdziwiony napisał:

Skarżąca się pani ma pretensje do obsługi pociągu. Tymczasem z relacji (monitoring!) wynika, że "przedsionek" wagonu, do którego chciała się dostać, był zajęty przez zdrowych, sprawnych ludzi i zawalony bagażem. Pani znieczulicę i obojętność podróżnych traktuje jak coś normalnego. Widocznie przyzwyczaiła się. Obsługa miała wymusić na pasażerach zwolnienie miejsca, z założenia przewidziane dla pasażerów na wózkach. Pani nie ma pretensji do pasażerów, że sami, z własnej woli nie zwolnili miejsca. Na pomoc w wniesieniu wózka do wagonu widocznie już nie marzy.W straszliwych czasach potwornej komuny kolej segregowała podróżnych na różne frakcje a obsługa pilnowała, aby pasażerowie posłusznie dostosowywali się do ustaleń i wykonywali polecenia. Jak np zwolnienie miejsca dla osoby z dzieckiem czy inwalidy. Ale nie po to zmieniano ustrój, aby człowiek był niewolnikiem! Wolny człowiek wie, co ma robić i nikt mu nie będzie narzucał! Jeżeli ktoś uważał, że społeczeństwo przepełnione jest empatią i poczuciem współczucia to ten artykuł powinien go zastanowić. Jeżeli chce się przekonać, jak jest - może to łatwo sprawdzić.Prawdopodobnie podróżni, okazujący ostentacyjną obojętność wobec niepełnosprawnego dziecka byli sterowani przez utajonych a wszechobecnych agentów KGB.

Czy  rozumiesz sens własnego komentarza ?

Z
Zbig

bo niektórzy ludzie to ch uje są !

e
ewa

Gafi, mam nadzieję, że Twoj pseudonim pochodzi od "gafy", i że rozumiesz, co oznacza to słowo? ?? Cieszysz się dobrym zdrowiem i nie musisz wymuszac miejsc w pociagu, pokazując wszystkim dziecko na wózku? ?? Szkodavtylko, że matka natura poskąpiła ci mózgu.

j
ja

To są właśnie polskie linie kolejowe utworzono mnóstwo spółek a w pociągach dalej brak miejsca kolejny przykład zarządzania PKP ciężko jest dodać dodatkowy skład!!!! najlepiej upchać ludzi jak bydło i cieszyć się ze są oszczędności. Ludzi tłum nawet konduktor nie jest w stanie sprawdzić biletów bo nie ma jak przejść. To samo się dzieje co piątek w pociągu relacji Szczecin Gł. - Szczecinek około 14:00. Na stacji początkowej już pociąg załadowany a w Dąbiu już nie ma gdzie wsiadać czy to jest normalne!!!! Tak ciężko dodać jeszcze jeden skład!!!!!

G
Gość
W dniu 31.10.2014 o 13:47, Alek napisał:

córka mogła ruszyć dupę

Ty zbyt mało inteligentny człowieku, mówisz ze córka mogła się ruszyć, ale i owszem mogła ,a w tym czasie inni zbyt mało inteligentni wepchnęli by siedmiolatka pod koła pociągu. Nastepnym razem jak cos napiszesz to pomyśl czy możesz używać takich słów w stosunku do innych i żebyś nie znalazł się nigdy w takiej sytuacji albo twoje dziecko (może kiedyś ono będzie na wózku i wtedy ktoś powie że mogłeś ruszyc ZAD!!!!) , bo nie wiesz co cie czeka

A
Alek

córka mogła ruszyć dupę

g
gafi

Chodzi o to, że w pociągu nie było miejsca a pani myślała, że skoro ma niepełnosprawne dziecko to parę osób wysiądzie i zostanie na peronie żeby jej miejsce zrobią.

g
gafi

Chodzi o to, że w pociągu nie było miejsca a pani myślała, że skoro ma niepełnosprawne dziecko to parę osób wysiądzie i zostanie na peronie żeby jej miejsce zrobią.

Dodaj ogłoszenie