Zostawił samochód na torach w Szczecinie. Jest wysoki wyrok

Mariusz Parkitny
Mariusz Parkitny
Dwa lata więzienia i pięć lat zakazu prowadzenia pojazdów mechanicznych dla kierowcy, który porzucił samochód na torach w Szczecinie.

Wyrok zapadł przed Sądem Rejonowym w Szczecinie. Nie jest prawomocny. Chodzi o incydent z 27 stycznia w pobliżu stacji kolejowej Szczecin-Dąbie. 31-letni kierowca dostawczego fiata próbował przejechać przez tory w miejscu niedozwolonym i utknął. Potem uciekł.

Funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei zapobiegli katastrofie. Nadali latarkami sygnał świetlny „stój” odpowiednio wcześniej i udało się zatrzymać pociąg z Piły. W normalnych warunkach skład przejechałby tą trasą z prędkością ponad 100 km na godzinę. Ze względu na roboty drogowe jechał 68 km na godzinę. Kierowcę udało się szybko zatrzymać.

W prokuraturze usłyszał zarzut umyślnego sprowadzenia niebezpieczeństwa katastrofy kolejowej. Groziło mu osiem lat więzienia. Trafił do aresztu. Przyznał się do winy.

- Umyślnie sprowadził bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy w ruchu lądowo-kolejowym poprzez poruszanie się pojazdem dostawczym po torowisku, a potem pozostawienie pojazdu na torze przed nadjeżdżającym pociągiem osobowym - oskarżała prokuratura.

Sąd podzielił jej argumenty. Kierowca był w przeszłości karany.

CZYTAJ TAKŻE:

ZOBACZ TEŻ:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie