Żona Daniego Alvesa po niespodziewanym widzeniu w więzieniu: „Nie zostawię go samego w najgorszej chwili jego życia”

Jacek Kmiecik
Jacek Kmiecik
Joana Sanz i Dani Alves kiedy jeszcze byli w szczęśliwym związku
Joana Sanz i Dani Alves kiedy jeszcze byli w szczęśliwym związku @danialves/Instagram
Kanaryjska modelka Joana Sanz w minioną niedzielę, 5 lutego, niespodziewanie odwiedziła w więzieniu Daniego Alvesa, który nadal pozostje jej mężem. Po czym wybrała się ze swoją przyjaciółką, również modelką Sandrą Tabares do Paryża, pod pretekstem ucieczki od śledzącej jej każdy krok w Hiszpanii bulwarowej prasy – powiadomiła „La Vanguardia”. 39-letni brazylijski piłkarz przebywa w areszcie śledczym Brians 2 w Barcelonie, oskarżony o wykorzystywanie seksualne młodej kobiety w nocnym klubie „Sutton” w stolicy Katalonii, co miało miejsce 30 grudnia.

Nagłe odwiedziny żony po rzekomym pozwie rozwodowym

W zeszłym tygodniu w programie Any Rosy w Telecinco poinformowano, że Sanz zamierza rozwieść się z Danim Alvesem i przekazała zawodnikowi podanie w tej sprawie przez jego prawników, bowiem Brazylijczyk nie chciał przyjmować żony za kratkami. Modelka usunęła też niemal wszystkie swoje zdjęcia z Danim Alvesem na Instagramie i nie zaprzeczyła planowanemu rozwodowi.

Nieoczekiwana wizyta Sanz w niedzielę w katalońskim więzieniu rzuciła jednak inne światło na jej związek z oskarżonym o gwałt 124-krotnym reprezentantem Brazylii. Modelka przybyła na spotkanie z osadzonym w zakładzie karnym mężem o szóstej po poludniu ze zmartwionym wyrazem twarzy. Joanie towarzyszył przyjaciel Daniego Alvesa Bruno Brazil, który był z nim feralnego dnia 30 grudnia w „Sutton Clubie”.

„Nie zostawię go samego w najgorszej chwili jego życia”

Po niemal godzinie przebywania na widzeniu modelka opuściła więzienie, ale jej wyraz twarzy zmienił się w stosunku do tego, jak wyglądała przed wejściem. Mimo że była wyraźnie bardziej spięta, dała jasno do zrozumienia, jakie będą jej intencje wobec piłkarza, wbrew wszelkim plotkom i spekulacjom.

– Nie zostawię go samego w najgorszej chwili jego życia – zapewniła Sanz chropowatym głosem.

Jasny przekaz, który nie pozostawiał wątpliwości: nie zamknęła drzwi do rozstania, ale mimo wszystko będzie towarzyszyć Daniemu Alvesowi w trudnym procesie. A co stanie się potem – trudno wyrokować.

Nieprawdą jest, jakoby Alves nie chciał widzieć żony w więzieniu

Joana stwierdziła również, że nieprawdą było to, iż mąż nie chciał, aby odwiedzała go w więzieniu.

– To kłamstwo, że nie chciał mieć ze mną kontaktu twarzą w twarz. Jak to wyjaśnić? – odpowiedziała lakonicznie na pytanie, dlaczego Dani Alves nie chciał jej widzieć w więzieniu.

Ostatnie tygodnie były niezwykle skomplikowane dla kanaryjskiej modelki, która oprócz żałoby po śmierci matki, stała się także bohaterką medialnego zainteresowania z powodu zdarzenia, w jakie wplątał się jej mąż.

Ucieczka żony Daniego Alvesa z przyjaciółką do Paryża

W jednym ze swoich ostatnich postów na Instagramie kilka dni temu, po tym, jak poprosiła swoje serce, aby mogło znieść „tyle bólu”, modelka desperacko zaapelowała zarówno do mediów, jak i do swoich obserwujących, prosząc o poszanowanie jej prywatności w tych trudnych chwilach:

„Straciłam jedyne dwa filary mojego życia, trochę empatii” – błagała.

Po wizycie w więzieniu żona Daniego Alvesa udała się ze swoją przyjaciółką do Paryża, czym pochwaliła się zamieszczając kilka zdjęć z charakterystycznymi dla stolicy Francji atrybutami.

Żona Daniego Alvesa po odwiedzinach męża w więzieniu pojechała z koleżanką do Paryża
Żona Daniego Alvesa po odwiedzinach męża w więzieniu pojechała z koleżanką do Paryża @joanasanz/Instagram
Żona Daniego Alvesa na zakupach z koleżanką, także modelką,  Sandrą Tabares oraz posiłku w Paryżu
Żona Daniego Alvesa na zakupach z koleżanką, także modelką, Sandrą Tabares oraz posiłku w Paryżu @joanasanz/Instagram
Żona Daniego Alvesa wyraźnie odprężona w Paryzu
Żona Daniego Alvesa wyraźnie odprężona w Paryzu @joanasanz/Instagram

Szukając schronienia z Paryżu przed wścibską hiszpańską prasą, Joana nie wyglądała na mocno zmartwioną. Pod wieżą Eiffla modelka wyraźnie „łapie drugi oddech”. Z Dani Alvesem zresztą także spędzała nad Sekwaną niezapomniane chwile. Wideo z pobytu w Paryżu ze swoim mężem sprzed pół roku nie odważyła się usunąć ze swojego Instagrama:

Cztery lata odsiatki Daniego Alvesa za przyznanie się do gwałtu

Tymczasem źródła prawne tłumaczą, że były gwiazdor FC Barcelony za gwałt na dziewczynie może dostać cztery lata więzienia, jeśli dobrowolnie przyzna się do czynu i przeprosi ofiarę. Kara ta miałaby być i tak znacznie niższa od orzeczonej przez sąd.

Jak poinformowała katalońskie radio COPE, prokuratura złożyła w sądzie oświadczenie sprzeciwiające się zwolnieniu za kaucją na jakichkolwiek warunkach. Prokuratura koncentruje się na dalszym ryzyku ucieczki Daniego Alvesa z kraju, a także na dowodach potwierdzających wersję gwałtu. Sąd ma podjąć decyzję w sprawie zwolnienia za poręczeniem majątkowym w najbliższych dniach.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Magazyn GOL24 - Jacek Paszulewicz o Santosie - skrót

Materiał oryginalny: Żona Daniego Alvesa po niespodziewanym widzeniu w więzieniu: „Nie zostawię go samego w najgorszej chwili jego życia” - Sportowy24

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie