Znany szczeciński lekarz skazany za korupcję

Mariusz Parkitny
Znany szczeciński onkolog skazany w jednej z największych afer korupcyjnych w światku lekarskim. Za łapówkę wystawiał przestępcy lewe zaświadczenia. Do więzienia jednak nie pójdzie.

Wyrok na 57-letniego Leszka N. zapadł dzisiaj przed sądem rejonowym w Gorzowie. Lekarz dobrowolnie poddał się karze. Wcześniej uzgodnił ją z prokuratorem. We wtorek sędzia Krzysztof Rawo zaakceptował porozumienie. Leszek N. dostał dwa lata więzienia w zawieszeniu na cztery oraz grzywnę. Musi też zapłacić nawiązkę na gorzowskie hospicjum. Jeśli żadna ze stron nie odwoła się, to za kilka dni wyrok będzie prawomocny.

Onkolog wziął 2 tys. euro łapówki za wystawianie fałszywych zaświadczeń o stanie zdrowia niejakiemu Zbigniewowi C. z Gorzowa. Mężczyzna miał iść do więzienia za groźby wobec policjantów. Z dokumentacji przygotowanej przez Leszka N. wynikało, że przestępca choruje na raka. Dzięki takim dokumentom mógł skutecznie starać się w sądzie o odraczanie wykonania kary.

Do kontaktów obu panów doszło na przełomie 2006 i 2007r. Sprawa wyszła na jaw, gdy policja przeszukała mieszkanie Zbigniewa C. Znaleźli dokumenty wskazujące, że ma kontakty z lekarzami. Szczecińskiego onkologa zatrzymano pod koniec września. Dwie doby spędził w policyjnym areszcie. Przyznał się do winy. Wyszedł za kaucją 60 tys. zł. Na jej poczet prokuratura zatrzymała mu samochód.

Leszek N. ma opinię świetnego onkologa. W latach 80-tych pracował w wiodącym amerykańskim ośrodku mikrochirurgii i chirurgii ręki w Louisvillou. Laureat plebiscytu "Lekarz - przyjacielem kobiet". Zakładał "Solidarność" w szpitalu onkologicznym przy ul. Strzałowskiej. Od 15 lat prowadzi prywatną praktykę w zakresie chirurgii onkologicznej i chirurgii ręki. Był radnym Szczecina z listy Platformy Obywatelskiej. Po zatrzymaniu złożył mandat.

Jest jednym z pięciu lekarzy zatrzymanych w aferze z wystawianiem zaświadczeń przestępcom. Główna postać to Robert G były dyrektor szpitala w Dębnie. Razem z kolegami po fachu mieli wystawiać przestępcom fałszywe zaświadczenia lekarskie. Dyrektor szpitala, aby uwiarygodnić sfałszowaną dokumentację miał nawet pozorować operacje przestępców, w tym Zbigniewa C. Powstałe blizny po nacięciach miały potwierdzić chorobę.

Na ławie oskarżonych zasiada też dziennikarka jednej ze szczecińskich rozgłośni radiowych Anna K.. Według prokuratury ułatwiła wręczenia łapówki Leszkowi N. Nie przyznaje się do winy. Łącznie w sprawie oskarżono 18 osób. Dwanaście dobrowolnie poddało się karze. Proces sześciu w tym (Anny K.) trwa.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Nie pierwszy i nie ostatni
07117E
I po co tyle krzyku i hałasu było robić ?
Sławy tylko przysporzyło lekarzowi, a pewnie i klienteli napędzi.
G
Gość
Ile trzeba płacić LEKARZOM by nie łaszczyli się na łapówki??świetny specjalista z prywatną praktyką'' Przyznał się do winy.''''Dyrektor szpitala, aby uwiarygodnić sfałszowaną dokumentację miał nawet pozorować operacje przestępców'''????I JAK TU ODNOSIĆ SIĘ Z SZACUNKIEM DO LEKARZY?
Dodaj ogłoszenie