Złodzieje kradną szyny kolejowe

Agnieszka Tarczykowska, 23 października 2004 r.
Sprawcom policjanci przedstawili zarzuty kradzieży szyn. Obaj przyznali się do popełnionego czynu. Na zdjęciu jeden z podejrzanych podczas przesłuchania
Sprawcom policjanci przedstawili zarzuty kradzieży szyn. Obaj przyznali się do popełnionego czynu. Na zdjęciu jeden z podejrzanych podczas przesłuchania Marcin Bielecki
Próbowali ukraść prawie 200 metrów szyn. Podczas demontażu torów sprawców nakryła policja.

W czwartek policjant z rewiru dzielnicowych w Przybiernowie otrzymał informację telefoniczną, że w lesie w okolicach Buku Kamieńskiego koło Przybiernowa nieznani sprawcy kradną szyny kolejowe z nieczynnej wąskotorówki.

Policjanci z psem służbowym udali się na wskazane przez informatora miejsce.

- Kiedy policjanci dojeżdżali do miejsca zdarzenia, zauważyli zaparkowany pomiędzy drzewami samochód ciężarowy, w pobliżu nikogo nie było, a drzwi do auta były zamknięte - opowiada nadkomisarz Wiesław Ziemba, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Goleniowie.

- Około 200 metrów dalej policjanci zauważyli idącego w ich stronę mężczyznę, który trzymał w ręku jakieś przedmioty. Kiedy spostrzegł policjantów zaczął uciekać do lasu. Dzięki temu, że policjanci mieli z sobą psa, dogonili i zatrzymali uciekającego.

Chwilę potem udało się także zatrzymać drugiego sprawcę. Przy mężczyznach policjanci znaleźli zdemontowane elementy metalowe części szyn.

- W wyniku oględzin funkcjonariusze stwierdzili, że na odcinku 300 metrów torowiska, sprawcy dokonali demontażu śrub mocujących tory, przygotowując sobie w ten sposób 176 metrów bieżących szyn - informuje nadkomisarz Ziemba.

Przy sprawcach znaleziono też narzędzia służące do demontażu torów.

Przemysław J., 26-letni mieszkaniec gminy Wolin oraz 18-letni Krzysztof M., mieszkaniec gminy Przybiernów trafili do policyjnego aresztu. Grozi im kara pozbawienia wolności do pięciu lat. Jeden ze sprawców - Przemysław J. był wcześniej karany za podobne przestępstwa - kradzież złomu i drzewa z lasu.

- Kradzieże szyn na tym szlaku zdarzają się bardzo często od kilku lat - zdradza nadkomisarz Ziemba. - Ostatnio w styczniu zatrzymaliśmy trzech mężczyzn, którzy za pomocą palnika i butli z acetylenem cięli szyny kolejowe, wcześniej także na gorącym uczynku przyłapaliśmy dwóch złomiarzy właśnie w tym miejscu. W czwartkowym zdarzeniu bardzo pomocny okazał się Okap - nasz pies służbowy. Często wykorzystujemy go do podobnych akcji. Gdyby nie Okap, zatrzymanie złomiarzy byłoby trudniejsze, a dzięki temu, że sprawcy mieli świadomość, że policja ma psa, byli pokorniejsi.

Od niedawna skupujący złom mają obowiązek legitymować sprzedających metalowe przedmioty. Jak mówią złomiarze, nadal jednak w niektórych skupach nie ma problemu ze zbyciem podejrzanego złomu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie