Zginął, bo był sam

Maciej Janiak, 20 sierpnia 2004 r.
Z dziesiątego piętra wieżowca przy ulicy Czcibora w Szczecinie wypadł 5-letni Adam. Zmarł w karetce po 40 minutach reanimacji.

Do wypadku doszło wczoraj przed godz. 10.

Sąsiedzi twierdzą, że kiedy doszło do tragedii Adaś był w domu sam bez opieki. Jego mama była prawdopodobnie w pracy. Babcia, która się chłopcem opiekowała, wyszła do dentysty razem ze starszym bratem Adasia. Tę wersję wydarzeń potwierdzają policjanci.

- Dziecko było same. Okno, z którego wypadł było otwarte - tłumaczy Artur Marciniak, z Komendy Miejskiej Policji w Szczecinie. - Prokurator podejmie decyzję: czy i komu postawić zarzuty.
Jak Adaś dostał się na okno? W pomieszczeniu pod oknem stał schowek. Chłopiec mógł po nim wspiąć się na parapet.

- Może chciał wyjrzeć, czy babcia nie wraca - powiedziała dziennikarzowi "Głosu" sąsiadka. - To była zupełnie normalna rodzina. Babcia dbała o dzieci. Zawsze chodziła z nimi pod rękę na spacery. Pomagała samotnej matce opiekować się nimi. Taka straszna tragedia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie