ZDiTM niesłusznie wręczył mandat? Szczecinianin narzeka na pracę kontrolerów

Agnieszka Grabarska agnieszka.grabarska@mediaregionalne.pl
Fot. Archiwum
Na niesprawiedliwą interwencję autobusowych kontrolerów, poskarżył się jeden z naszych Czytelników. Mężczyzna uważa, że niesłusznie dostał mandat.

Dlatego właśnie złożył skargę do Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego. Pasażer autobusu linii 807 twierdzi, że nie zapłaci prawie 250 złotych kary za brak biletu. Przekonuje, że bilet miał i nie zamierzał jechać na gapę. Jego zdaniem kontrolerka, która zatrzymała go w autobusie, niewłaściwie przeprowadziła interwencję.

- Wsiadłem do autobusu na przystanku przy skrzyżowaniu ulic Poniatowskiego, Traugutta i Mickiewicza. Jechałem na ósmą do pracy - opowiada Leszek Rzewuski. - Ponieważ wbiegłem do środka w ostatniej chwili, w kieszeni kurtki zacząłem szukać biletu. Kiedy już go miałem w dłoni zobaczyłem, że jeden z pasażerów zasłania kasownik - relacjonuje mężczyzna.

Według niego, kontrolerka zagrodziła mu drogę w momencie, kiedy prosił o dostęp do kasownika.

- Ta pani choć stała obok, od razu podeszła do mnie i natychmiast zażądała biletu. Kiedy tłumaczyłem, że właśnie próbowałem go skasować oznajmiła, że kasowniki mają już blokadę - opowiada pan Leszek.

Jego zdaniem interwencja nie przebiegała prawidłowo. Zabrakło bowiem wyraźnego komunikatu o rozpoczęciu kontroli.

- Nie mówię już o zwykłej ludzkiej wyrozumiałości. Ta pani dobrze widziała, że z biletem próbuję przedostać się do kasownika. Zabrakło mi kilku sekund - przekonuje mężczyzna.

Leszek Rzewuski zdecydował się na nagłośnienie sprawy bo uważa, że kontrolerzy powinni bardziej przestrzegać określonych procedur.

- Jeżdżę do pracy tą linią od 8 lat, ze dwa razy w tygodniu. Nie mam sieciówki, bo z żoną dzielimy się samochodem. Teraz jednak wyrobię taki dokument, bo nie mam zamiaru niesłusznie płacić mandatów - zapowiada nasz Czytelnik.

O tym czy kara została nałożona słusznie ZDiTM zdecyduje za kilka dni.

- Dokładnie sprawdzamy jak przebiegała kontrola. Dopiero po tym będziemy mogli stwierdzić czy skarga była zasadna - poinformowała Marta Kwiecień - Zwierzyńska.

Wideo

Komentarze 29

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wyłudzenie?
A ja miałem też taką niemiłą sytuacje. Wsiadając w biegu do mającego już odjeżdżać autobusu 55 z przystanku Jez.Szmaragdowe, usiadłem 2 kroki od kasownika, mając dość ciężką torbę umieściłem ją na kolanach i zacząłem możliwie szybko wygrzebywać bilet (będący w specjalnej kieszonce wraz z dokumentami). Po ok5-7sec wstając zostałem potrącony przez przechodzącego na przód "dresika", mimo to kontynuowałem podjąć czynność kasowania biletu, gdy już prawie wsadziłem bilet do kasownika pewien człowiek "kanar" przytrzymał mi bilet jednym paluszkiem by w 3 sekundy potem została założona blokada o którą poprosił "dresik" będący tak na prawdę kontrolerem. Dopiero wtedy usłyszałem "kontrola biletowa, bilety do kontroli".
Nie dało się nic wytłumaczyć, ponieważ zablokowano mi kasownik fizycznie nie zgadzałem się na spisanie, co spowodowało grożenie mi policją i opłaceniem minimum 500zł za wezwanie ów przyjaznych władz. Okazałem dowód i zostałem spisany. Po czym powiedziano mi że lepiej mieć skasowany bilet przed wejściem do autobusu. I że przez tydzień mam 30%zniżkę.

Moje pytania:
1#O ile faktem jest iż nie zdążyłem skasować biletu i jest to moja wina, to czy kontroler ma prawo fizycznie mnie powstrzymać przed skasowaniem biletu zanim ogłoszono kontrole i zablokowano kasowniki?
2#Ile czasu powinno upłynąć pomiędzy ruszeniem pojazdu a rozpoczęciem kontroli.
3#Jeśli tak na prawdę nie mamy prawa wsiąść do autobusu bez skasowanego biletu, to jak go skasować gdy kasowniki są wewnątrz?
G
Greg
Witam.

Czytałem wszystkie hisotrie i mam zamiar odnotować swoją.

Godzina 15, kończe lekcje. Portfel z dokumentami i blietem za 2,20 zł mam w Torbie na samym dnie, gdyż w szkole mam treningi a takie rzeczy się chowa z racji że patologie są w szkole i kradzieże również . Po treningu (Godź 14:55) wybiegam szybko ubrany i gonię na autobus 15:05 z Wyszyńskiego (Linia E). Wsiadłem i położyłem torbę (Dość ciężka. Książki na 8 godzin lekcyjnych w technikum + 2 pary obuwia, dres, koszulki, ręcznik, płyny) i szukam od razu Portfela z biletem. (Autobus miał otwarte drzwi, nie ruszył). Autobus zamyka drzwi, a ja znajduję portfel. Autobus wyjeżdża z zatoczki powolutku, ludzie zajmują miejsca. Ja znajduję bilet i idę w kier. kasownika (Autobus MAN ze starszych wersji, byłem na przegubie na tzw 4. A najbliższy kasownik od strony przeguba przy 3 drzwiach.) Przed samym kasownikiem i włożeniem biletu nastąpiła blokada ów kasownika. Była to 2 kontrolerów, kobieta oraz mężczyzna. Żadno z nich nie zapowiedziało głośno kontroli, tylko kobieta wystartowała do mnie. Zwróciłem grzecznie uwagę jak wyglądała sytuacja, na co kobieta wyrwała mi mój bilet i kazała przygotować dokumenty. Pasażerka siedząca obok mnie potwierdziła wersję którą podaję ja, czyli że szukałem zaraz po wejściu dokumentów. Oczywiście dostałem mandat wysokości 169 zł. Zacząłem się wykłucać a ze mną pasażerowie widzący zaistniałą sytuacje. Kontrolerów nic nie interesowało. Kazałem im wpisać w protokole że uiszczę opłatę, wniosę odwołanie, ale mają wpisać aby było to potwierdzone nagraniem z monitoringu. Nie wiem czy to w ogóle uczynili. Mam numery do świadków widzących całe zdarzenie, a także na przystanku końcowym (Osiedle Bukowe), kierowca zapewnił mnie, iż monitoring jest sprawny (Warto dodać, że kamera padała wprost na mnie oraz na to co wykonuję, czyli nie siedziałem, słuchałem muzyki, obgryzałem paznokci, bądź dłubałem w nosie myśląc co zjeść na obiad).

Tak więc drodzy rodacy, kto tu jest bezczelny i podważa pewne fakty oraz zachowuję się w miare opryskliwie, oraz straszy że jeśli ja nie ochłonę to inaczej sobie porozmawiamy.

Warto dodać, że nie byłem osobą nigdy karaną. Mam wszystkie bilety sieciowe tzw. znaczki, od momentu kiedy zacząłem jeździć a także nie byłem nigdy karany w żaden sposób.

Istnieje szansa że odwołanie zostanie przyjęte i wygram sprawę?

Pozdrawiam.
A
Arnold
...a spojrzcie jak te łapiduchy wyglądają, brudne buty, nieogolone, rozmamelone i rozczochrane, i jak sie takiemu smierdzielowi wylegitymowac i okazac szacunek? a teraz przypomnijcie sobie jak wyglada konduktor PKP, jest roznica? i szacunek tez jest.
c
cris
kontrolerzy sprawdzaja na chama podjezdzaja pod autobusy samochodem wskakuja nawet ludzie wsiadajacy nie maja czasu podejsc do kasownika, automaty sprzedajace bilety nie zawsze sprzedaja bilet a kierowca tlumaczy sie ze jest automat ale to tylko polska proponuje nagrywac takie interwencje tel komorkowym i przesylac filmy do neta i gdzie tu sprawiedliwosc ?
Z
Zorro
Belffegor, powiem tak ... bardzo fajna analiza, dość bliska prawdy, ale humorystyczna i nie obrażająca nikogo. Na prawdę uśmiałem się.
B
Belffegor
Kanar – jednostka społeczna utrudniająca podróżowanie komunikacją publiczną. Ma denerwujący dar boży pojawiania się zawsze wtedy, kiedy nie trzeba.
Ponad to :
Typy kanarów

Dociekliwy – Dlaczego nie ma pan biletu?
Moralista – Nieładnie jeździć bez biletu!
Prorok – Następnym razem będzie pan miał bilet!
Jasnowidz – Wiedziałem że nie ma pan biletu!
Zdrabniacz – Nie ma bileciku, to poproszę dokumencik, wypiszemy mandacik.
Uprzejmy – Przepraszam, proszę mi pokazać bilet, z góry dziękuję
Ciekawski – A dokąd to się jedzie bez biletu?
Stary znajomy – Co, jak zwykle bez biletu?
Nieczuły – Nie obchodzi mnie, czemu nie masz biletu.
Prowokator paniki – Bileciki do kontroli! (donośny krzyk)
Ze względu na rodzaj kamuflażu kanary można podzielić następująco:
Oficjalny – kanar umundurowany, nie ukrywający swojego wizerunku, ubrany w charakterystyczną kurtkę i spodnie (w zależności od miasta, w którym kanar żyje, a także pory roku, detale ubioru mogą się zmieniać), z legitymacją powieszoną na szyi. Zwykle wchodząc do pojazdu rozgląda się pewnie, patrząc w oczy przyszłym ofiarom. Możliwe jest uniknięcie konfrontacji z kanarem oficjalnym przez wypatrywanie go na przystankach i opuszczenie pojazdu, kiedy wsiada. Kanary oficjalne zwykle występują parami.
Tajniak – kanar udający zwyczajnego pasażera, wyposażony jednak w legitymację, wyciąganą zwykle w nieodpowiednim momencie z tylnej kieszeni spodni lub wewnętrznej kieszeni kurtki. Również występują w parach lub w trójkach. Kanar-tajniak stara się wyglądać i zachowywać zwyczajnie, upodabniając się najczęściej do studenta lub menela. Można go jednak rozpoznać po takich zachowaniach jak przemieszczanie się do tyłu lub do przodu pojazdu bez wyraźnego powodu niezwłocznie po ruszeniu z przystanku, porozumiewawcze spojrzenia z innym, również zwyczajnym osobnikiem (mniej doświadczeni tajniacy niekiedy rozmawiają ze sobą na przystanku, rozdzielając się dopiero po wejściu do pojazdu), lustrowanie wzrokiem potencjalnych ofiar. Uniknięcie spotkania z kanarem-tajniakiem jest dużo trudniejsze i wymaga dobrych zdolności obserwacyjnych oraz intuicji. Z tego powodu kanary-tajniaki w wielu miastach zostały całkowicie wytępione, a ich pojawianie się w pojazdach komunikacji miejskiej jest zakazane.
Kanar ekstremalny – blisko spokrewniony z kanarem tajniakiem, jednak ten kanar aby dodać sobie adrenaliny siada na tyłach autobusu. Liczy on na to, że to autobusu wsiądzie niczego nie podejrzewający „ziomal” i grzecznie poprosi aby osobnik niepożądany oddalił się w inne miejsce. A wtedy nasz kanar prosi o bilecik. Dzięki takiemu zabiegowi kanar ekstremalny może podreperować budżet komunikacji miejskiej (i budżet siniaków na ciele), gdyż wyłudzi pieniądze za nieposiadanie biletu i dodatkowo jeszcze większe pieniądze za stawianie oporu władzy.
Pseudokanar – osobnik udający kanara strojem bądź zachowaniem, w rzeczywistości jednak nie będący kanarem, często zwykły pracownik komunikacji miejskiej, zwykle nieświadomy paniki wzbudzanej przez swoją osobę. Wejście takiego kanara równa się z całkowitym opróżnieniem tramwaju. Pseudokanarami często są urzędniczki/urzędnicy którzy zapomnieli zdjąć identyfikatorów.
Samobójca – wsiada w pojedynkę do autobusu nocnego lub z kibicami drużyny gości i wypowiada czarodziejską formułkę „bileciki do kontroli”.
Z
Zorro
W dniu 16.03.2010 o 09:48, tralalalala. napisał:

1. Istotna sprawa. Nie jest to mandat a WEZWANIE DO ZAPŁATY.



No o to się nie spieramy.
t
tralalalala.
1. Istotna sprawa. Nie jest to mandat a WEZWANIE DO ZAPŁATY.
A
AS30
Kierowcy autobusów też nie lepsi a szczegulnie z Dąbia ostatnio zamknoł mi sku***el drzwi z przed nosa. Ktoś z mojej rodziny ma mandat bez postawny i pisał odwołanie i nic to nie dało to i nie zapłaci tym kanarą mandatu.
H
Hirek
Jak babcia zapomniała sieciówki, to zawsze może ją donieść i kara zostanie jej umorzona, z potrąceniem opłaty manipulacyjnej oczywiście.
I na kanarów nie trzeba uważać, wystarczy kasować bilet
Ja sam gdy wychodzę z domu trzymam bilet już w ręku, żeby od razu po wejściu do autobusu móc go skasować. Teraz jeżdżę na sieciówce, bo bardziej mi się to opłaca. Co nie zmienia faktu, że kosztuje ona niemało, przynajmniej dla mnie każdorazowe jej kupno wiąże się z dużym bólem finansowym.
R
RoX0r
prawda jest taka że to są sępy i kazde zagranie jest dla nich zarobkiem.... nawet na granicy prawa czy przyzwoitości...
mi najbardziej żal że np. babcia co zapomniała sieciówki po prostu (nie miala zwolnienia jakoś..) i bezczelny kanar spisał ją, bo co tam go obchodzi że ledwo ona wiąże koniec z koncem... (tak zaraz powiecie ze on tez musi zarobic.. ale jedna interwencja na 10 nie zbawi go.. a ona byla wiarygodna zapomniala po prostu....)

I NAJWAZNIEJSZA UWAGA!! TERAZ UWAZAJCIE BO OD CHOLERY ICH JEZDZI!! MASÓWKĘ JAKĄŚ ROBIĄ....
Z
Zorro
W dniu 11.03.2010 o 11:54, ~miro~ napisał:

... Na wyraźny sygnał że to jest twój przystanek kanar musi opuścić z Tobą środek komunikacji. Nie może cię ciągnąć dalej...Wszelkie próby zatrzymywania pasażera z użyciem przymusu fizycznego są niezgodne z Konstytucją RP i godzą w podstawowe wolności. Zatem kontroler, który dopuści się takiego pozbawienia wolności sam popełnia czyn zabroniony. Wykroczeniem jest odmowa pokazania dowodu tożsamości kanarowi. Jednocześnie kanar NIE ma statusu funkcjonariusza publicznego (np.policja, ratownik medyczny,strażak) , dawałoby mu prawo do użycia środków przymusu bezpośredniego. Jedynym uprawnieniem kanara, wynikającym z Prawa przewozowego, jest możliwość przeprowadzenia kontroli. Nie może on WYMUSIĆ okazania dokumentu ani pozbawić nikogo wolności w środku komunikacji co nie zmienia faktu, że nie okazanie dokumentu jest wykroczeniem wg kodeksu postępowania karnego. W takim przypadku wzywa się policję która ma prawo was spisać i zweryfikować. Teraz uwaga. Policjant nie ma prawa przekazać twoich danych kanarowi. Podstawą jest to, że przekazanie przez policjantów waszych danych osobowych prywatnym osobom stanowi naruszenie ujawnienia informacji o postępowaniu przygotowawczym oraz narusza ustawę o ochronie danych osobowych. Wasze dane mogą być dopiero ujawnione firmie/organizacji odpowiedzialnej za kontrole (np zarząd dróg i komunikacji etc) na podstawie pisemnego wniosku tejże firmy/organizacji i każdy taki wniosek jest rozpatrywany indywidualnie. Dlatego jeżeli chcecie posunąć się do tego stopnia to stanowczo odradzam. Wszelkie koszty w przypadku przegrania sprawy w sądzie ponosicie WY.Po okazaniu dokumentu innego np posaidającego pieczęć państwową lub inną kanar ma prawo ciebie spisać ale nie podpisując i nie przyjmując kwita jest to nie ważne ( B O TO NIE JEST M A N D A T) ale nie tak do końca.Ponieważ na podstawie kilku kwitów mogą wystąpić do sądu albo do firmy windykacyjnej.NAJLEPSZYM SPOSOBEM JEST KUPOWANIE BILETÓW I NIE OKRADANIE SAMEGO SIEBIE I SPOŁECZEŃSTWA. A KUPUJĄC WIĘCEJ BILETÓW PRZYCZYNIASZ SIĘ DO ŚWIADCZENIA LEPSZYCH USŁUG KOMUNIKACYJNYCH ( NP. ZAKUPU NOWEGO AUTOBUSU LUB ŁAWKI NA PRZYSTANKU LUB TEŻ ICH REMONTU) A LEPSZY KOMFORT I SATYSFAKCJA Z KORZYSTANIA TO LEPSZE POSZANOWANIE TEGO DO CZEGO SIĘ DOŁOŻYŁO I WIDZI SIĘ SWÓJ WKŁAD. P A M I E T A J !!! KOMUNIKACJĄ MIEJSĄ JEŻDŻĄ CZĘSTO DZIECI DO SZKOŁY KUPUJĄC BILET ZAPEWNIAMY IM BEZPIECZNIEJSZY I LEPSZY DOJAZD DO SZKOŁY. A NASZE DZIECI I MŁODZIEŻ TO NASZA LEPSZA PRZYSZŁOŚĆ I MOŻE ZMIANA TEGO CO JEST DZIŚ CZYLI KUPNA BILETU ))



Wiesz, że gdzieś dzwoni tylko kościoły ci się pomyliły, ale jeśli ktoś chce to wiedzę może pogłębić czytając art 33a Ustawy Prawo o Przewozach, tam wszystko jest napisane, jaie są prawa i obowiązki pasażera i kontrolera w trakcie kontroli, co do naruszenia ustawy o ochronie danych osobowych, to nie ma tu ona nic do rzeczy, gdyż przewoźnik ma prawo do danych personalnych osoby, która nie wniosła opłaty za przejazd i wynika to z Kodeksu Postępowania Cywilnego, Kodeks Postępowania Karnego nie ma tu nic do rzeczy, tak jak i Kodeks Karny. Ważne są Prawo o Przewozach i Kodeks Postępowania Cywilnego. Co do woli o wysiadaniu jasno i wyraźnie w Regulaminie przewozowym ZDiTM jest napisane, że miejscem pracy kontrolera jest pojazd. Na zakończenie prawdą jest to, że wszelkie koszty wszystkich czynności związanych z ustaleniem tożsamości pasażera bez biletu zostanie w efekcie końcowym sam pasażer, więc bez sensu jest unikanie odpowiedzialności za swój czyn. Wszyscy jesteśmy dorośli i podejmujemy jakieś tam decyzje, które mają swoje konsekwencje, co do jazdy bez biletu konsekwencją jest wezwanie do zapłaty.

wyczerpujące pouczające prof. przemówienie (referat )

a więc jak kanar mnie złapie to mogę sobie wysiąść z tramwaju na najbliższym przystanku i sobie pójść zanim ktokolwiek przyjedzie i mnie spisze ????

a czy odmowa podania danych osobowych kanarowi wiąże sie z kosztami czy czymś innym gdy przyjedzie policja lub SM?????

często też jest tak iż kanar ja weźmie w łapy dowód to go nie chce oddać ażeby ktoś nie zwiał chyba niema takiego prawa?? i łamie jakieś przepisy ????

i ostatnie
co jeśli kanar jak to często bywa proponuje mi łapówkę że zamiast mandatu dam mu troche kasy np 30 zł a on wystawia mi jakiś 20 letni kwitek za bagaż ???????????


Chcesz wysiadaj, gorzej jak kontrolerzy nie korzystając z siły ale z mózgu nie pozwolą Ci na to, mało tego zgodnie z prawem, i tym że możesz wysiąść gdzie chcesz postanowią zmienić trasę autobusu i zajadą autobusem pod Komisariat lub Komendę Policji lub Straży Miejskiej. Prawo przewozowe daj im taką możliwość, a kosztami obciążona jest osoba, która spowodowała zmianę trasy czyli pasażer bez biletu

Jeśli Policjanci bądź Strażnicy Miejscy będą strasznie upierdliwi to mogą zastosować jeden z wielu art. Kodeksu Wykroczeń mówiący o nie uzasadnionym spowodowaniu interwencji Policji, lub Straży Miejskiej, gdyż zgodnie z art. 33a Ustawy Prawo o Przewozach, pasażer nie posiadający biletu jest zobowiązany do WRĘCZENIA dokumentu tożsamości.

Co do brania dokumentu, jak już mu dałeś to musi wykonać czynność wypisania wezwania to trwa, czasami krótko czasami długo jest to temat indywidualny.

Jak ci kontroler proponuje abyś dał mu łapówkę, to wzywaj do niego Policję, ale dobrze by było żebyś go nie pomówił, bo z to też jest odpowiedzialność karna. Reasumując, takie sytuację zazwyczaj są "jeden na jeden" = umorzona sprawa.
m
mms
Jazda na gapę to złodziejstwo. Koniec kropka. Ciekawe czy na gapę ktoś by jechał taksówką? Nie bo się nie odważy a tu każdy kombinuje. Zasada jest prosta, bilet kasuje się zaraz po wejściu do pojazdu i tyle.
Z
Zorro
W dniu 11.03.2010 o 08:53, Gość napisał:

... zastanawiam sie jak można dać się ukarać jakiemuś kanarowi a już babie to wogóle, dziadki-wapniaki dorabiające do renty i reszta gnojków z łapanki, zawsze szukają najsłabszego ogniwa. Więcej ikry, gonić buraków niech się do normalnej roboty wezmą. A jeśli opisywana sytuacja jest prawdziwa wyniósłbym tą babe osobiście z tego autobusu i potrząsnął za klapy na zewnątrz. Więcej takie pomysły by się jej nie trzymały.



Tak, kobiecie to byś dowalił, strasznie odważny z ciebie gość, no na prawdę.
G
Gość
wyczerpujące pouczające prof. przemówienie (referat )

a więc jak kanar mnie złapie to mogę sobie wysiąść z tramwaju na najbliższym przystanku i sobie pójść zanim ktokolwiek przyjedzie i mnie spisze ????

a czy odmowa podania danych osobowych kanarowi wiąże sie z kosztami czy czymś innym gdy przyjedzie policja lub SM?????

często też jest tak iż kanar ja weźmie w łapy dowód to go nie chce oddać ażeby ktoś nie zwiał chyba niema takiego prawa?? i łamie jakieś przepisy ????

i ostatnie
co jeśli kanar jak to często bywa proponuje mi łapówkę że zamiast mandatu dam mu troche kasy np 30 zł a on wystawia mi jakiś 20 letni kwitek za bagaż ???????????
Dodaj ogłoszenie