Zatoki "lubią" inhalacje

Redakcja
Wdychanie leku czasami jest lepsze od łykania tabletek - przynajmniej w przypadku nawracających z uporem infekcji zatok. Dzieje się tak dlatego, że mikrocząsteczki leku docierają bezpośrednio do śluzówki wyściełającej zatoki.

W Stanach Zjednoczonych wypróbowano w terapii chronicznego zapalenia zatok specjalnie dobrane antybiotyki i środki grzybobójcze, w postaci drobniutkiej mgiełki w nebulizatorze (urządzeniu wielkości książki służącemu do inhalacji). Okazało się, że preparat ten (o nazwie SinuNEB) wdychany 2 razy dziennie przez 15 minut pomógł chorym pozbyć się dolegliwości nawet na 17 tygodni.

Dla porównania - osoby po wielu punkcjach zatok i zwykłych kuracjach antybiotykowych czują ulgę zaledwie przez 6 tygodni.
Taki sposób podawania leku ma jeszcze jedną zaletę - nie wywołuje częstych w przypadku długotrwałego zażywania antybiotyków działań niepożądanych, np. dolegliwości żołądkowych, zmęczenia i grzybicy.

Niestety, ma też wady: lek może podrażniać płuca i gardło oraz powodować niewielkie krwawienia z nosa. Aparat do inhalacji i lek SinuNEB dostępne są na razie w USA.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie