Zarabiali na śmierci Lecha Kaczyńskiego. Wpis do księgi kondolencyjnej kosztował 25 złotych

Fot. sxc.hu
Fot. sxc.hu
Katastrofa w Smoleńsku. Wykorzystali śmierć prezydenta, żeby zarobić na naiwnych. Za SMS-a z wpisem do księgi kondolencyjnej pobierali 25 złotych.

Na przeróżnych portalach internetowych możemy znaleźć wiele ofert sms-owych, typu "poznaj datę swojej śmierci", "sprawdź, czy nie jesteś chory na ptasią grypę" lub "sprawdź swoje IQ", czyli takie, które zainteresują ludzi najbardziej. Jednak nie każdy z nas jest świadomy, ile taka usługa nas kosztuje.

Urząd Komunikacji Elektronicznej przestrzega, że informacja o koszcie wysłania choćby jednej wiadomości tekstowej często jest zapisana małym, niemal niewidocznym drukiem. Przez co użytkownicy telefonii komórkowej mogą być bardzo zaskoczeni, gdy dostaną rachunek za sms-y.

Przykładem niech będzie usługa, jaka pojawiła się po katastrofie samolotu prezydenckiego w Smoleńsku. Umożliwiała ona wpis do księgi kondolencyjnej ze swojej komórki. Jakie było zdziwienie piszących, gdy rachunek za nią opiewał na sumę 25 złotych.

UKE informuje, że są to tzw. sms-y premium rate, czyli takie, za które są podwyższone opłaty. Dlatego zanim zdecydujemy się wysłać tekst z komórki trzeba znać kilka zasad.

Po pierwsze, aby ustrzec się przed wysokimi rachunkami trzeba poznać cennik usług i określone schematy, jakie nim rządzą. I tak, numery rozpoczynające się od cyfry "7" będą kosztowały mniej niż 10 zł netto, np. za numer zaczynający się od cyfr "76" zapłacimy 6 złotych netto. Zaś te numery, które rozpoczynają się od "9" będą już kosztować powyżej 10 złotych. Dlatego też wysyłając na numer zaczynający się od cyferek "925" z portfela ucieknie nam 25 złotych.

Po drugie, zanim zdecydujemy się na wysłanie sms-a, trzeba się zapoznać z informacją dostępną na stronie internetowej, na której znaleźliśmy daną usługę. Musimy zwrócić szczególną uwagę zwłaszcza na tekst napisany małą czcionką, w którym zapisany jest m. in. koszt tej operacji.

O oszustwie może być mowa tylko wtedy, gdy zapłacona usługa nie została wykonana. Wtedy każdy z nas ma obowiązek zgłosić to na policję.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mms

Głupich nie sieją.

j
jasne ze tak
W dniu 11.05.2010 o 09:58, Cynik napisał:

Prezio też dostawał kasę od naiwnych razem z tym swoim fałszywym bratem. Więc co się dziwić, że ktoś wykorzystał ich śmierć. Ci co się dali nabrać powinni mieć sami do siebie pretensje, że są tacy głupi i dali się w taki głupi sposób naciągnąć...



Nie wiem czemu sie dziwicie ze ktos zarobil na sms ach.to przeciez pikus w poruwnaniu z tym co zarobi Dziwisz na wstepie gapiow na Wawel

a ile zarobil fotograf pisu na czarno-bialych obrazkach pary Prezydenckiej?

potdrawiam

jasne
C
Cynik

Prezio też dostawał kasę od naiwnych razem z tym swoim fałszywym bratem. Więc co się dziwić, że ktoś wykorzystał ich śmierć. Ci co się dali nabrać powinni mieć sami do siebie pretensje, że są tacy głupi i dali się w taki głupi sposób naciągnąć...

Dodaj ogłoszenie