Zapłacimy za garby

Andrzej Kraśnicki jr, 24 września 2004 r.
Nasyp prowadzący na niedawno zbudowany Most Pionierów w Szczecinie znów osiadł. Jezdnia się odkształciła, powstał garb, na którym podskakują samochody.

Jezdnia na trasie wyjazdowej odkształciła się już po raz drugi. Pierwszy raz garb na styku nasypu i konstrukcji mostu uwidocznił się w marcu ubiegłego roku. Wówczas nawierzchnię jezdni zfrezowano i asfalt ułożono raz jeszcze. Teraz okazuje się, że operację trzeba będzie powtórzyć.

Zapłaci miasto

Nasypy, na których ułożone są jezdnie prowadzące do Mostu Pionierów, usypane zostały na grząskim gruncie. Warstwa torfu ma kilka metrów grubości. Właśnie tymi trudnymi warunkami Wydział Inwestycji Miejskich szczecińskiego magistratu tłumaczy osiadanie nasypu i odkształcanie się jezdni.

Rok temu garb został usunięty na koszt firmy, która budowała nasyp. Teraz za naprawę drogi zapłaci jednak miasto. Dlaczego? Jeszcze rok temu miasto trzymało wykonawcę w szachu mając prawo zatrzymać tzw. opłatę gwarancyjną. To pieniądze, jakimi wykonawca pod groźbą ich przepadku na rzecz miasta gwarantował solidność i terminowość wykonania prac. Miasto musiało już jednak zwolnić to zabezpieczenie.

- Teraz możemy wprawdzie powołać się na obowiązującą w polskim prawie trzyletnią rękojmię, ale wątpię, by udało się wyegzekwować naprawienie drogi - przyznaje Witold Buczyński, zastępca dyrektora Wydziału Inwestycji Miejskich.

Wszystko przez to, że grząskie grunty to problem inwestora czyli miasta, a nie firmy budowlanej. Wykonawca zastosował się bowiem do projektów budowy nasypu zaakceptowanych wcześniej przez miasto.

W końcu się ubije?

Czy nasyp można było zbudować tak, by nie osiadał? Zdaniem Wydziału Inwestycji, było to możliwe, ale za bardzo duże pieniądze.

- To nieopłacalne. Nasyp w końcu przestanie osiadać - zapewnia Witold Buczyński. - Lepiej kilka razy zfrezować nawierzchnię i wylać asfalt, niż wydawać kilka milionów na jakieś dodatkowe zabezpieczenia.

Zdaniem dyrektora Buczyńskiego, nasyp nie będzie osiadać w nieskończoność.

Czy nie stanie się jednak tak, jak na zjeździe z Trasy Zamkowej, gdzie nasyp nie przestał osiadać i teraz jest konieczne jego specjalne wzmocnienie?

- Zjazd z trasy został wykonany bez takich zabezpieczeń jak nasypy Mostu Pionierów. Dlatego są tam takie kłopoty - mówi Buczyński.
Wyrównywanie jezdni przy wjeździe na Most Pionierów rozpocznie się w najbliższych tygodniach. Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego czeka obecnie na zatwierdzenie przez policję projektu zmiany organizacji ruchu. Remont nawierzchni oznaczać będzie zamknięcie części jezdni. Prace wykonane zostaną w ramach funduszy na bieżące utrzymanie dróg.

Wieczne kłopoty

Kłopoty z osiadającymi nasypami to od lat zmora budowlańców. Mieli je m. in. budowniczowie autostrady przebiegającej koło Szczecina. Dlatego fragmenty jezdni przy wiaduktach i mostach nie były robione z betonu, ale wykładane brukiem. Kiedy jezdnia osiadała, wystarczyło zdjąć kostkę, podsypać piachem i znów ją ułożyć. Kostka przy wiaduktach istnieje na niewyremontowanych odcinkach autostrady do dziś.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie