Zamknięte sklepy, strach na ulicach - paryska rzeczywistość po zamachach terrorystycznych

Sylwia Arlak (AIP)
Od czasu piątkowych zamachów terrorystycznych, mieszkańcy Paryża ledwo poznają tętniącą zwykle życiem stolicę. Jak relacjonuje „The Times” sklepy i atrakcje turystyczne są prawie puste, a dźwięk petard, czy błysk flesza aparatu prowadzą do masowej paniki.

Piątek w Paryżu. Mija dokładnie tydzień od serii zamachów w stolicy Francji. Garstka klientów kupuje róże na stoisku z kwiatami w Richard Lenoir. Zaraz złożą je w centrum miasta, chociaż tyle mogą zrobić, aby uczcić pamięć ataków terrorystycznych w ich mieście.

Francuski premier Manuel Valls wezwał Paryżan, aby przełknęli strach i starali się wieść normalne życie. - Dla tych, którzy pytają "Co mogę zrobić?" mówię: aby przeciwstawić się terrorystom trzeba żyć dalej, wychodzić na ulicę Paryża, spotykać się z jego mieszkańcami, dokładnie tak jak do tej pory – przekonywał Valls.Jednak wielu Paryżan odmawia opuszczenia swoich domostw, chyba, że jest to absolutnie konieczne. Właściciele licznych sklepów i restauracji twierdzą, że po tragicznych wydarzeniach z piątku odwiedza ich jedynie połowa klientów. Sprzedaż biletów na koncerty spadła zaś o około 80 proc. Dodatkowo Guillaume Pepy, prezes sieci kolejowej SNCF, poinformował, że liczba pasażerów spadła o 10 proc. Przyznał, że wiele osób wciąż obawia się kolejnych ataków.

29-letni Klemens Coste, który prowadzi stoisko z kwiatami w Richard Lenoir przyznał, że dawno nie było u niego tak małego ruchu. Taka sytuacja w ogóle go jednak nie dziwi. - Boję się być w Paryżu – powiedział mężczyzna. Jeśli dojdzie do kolejnych ataków, natychmiast idę spakować swoje rzeczy i opuszczam miasto – przekonywał Coste.

Na brak klientów nie narzeka Gerard Zanetti, który otworzył winiarnię dzień po atakach. Interes kwitnie, jego miejsce okazało się być nowym centrum spotkań społeczności. - Mamy w sobie wiele gniewu, ale póki co nie możemy pokazywać go na zewnątrz. Jesteśmy przerażeni, ale z tym też się ukrywamy – mówił Zanetti

Ataki na redakcję satyrycznego magazynu „Charlie Hebdo” w styczniu zjednoczyły Paryżan, te z ubiegłego tygodnia oburzyły większość mieszkańców stolicy. - Wszyscy Paryżanie zostali dotknięci tą tragedią. Wcześniejszy atak był wymierzony jedynie w Żydów, pisarzy i rysowników – mówi 46-letnia Caroline Trouve, która nie zamierza bezczynnie siedzieć w domu. Przyznaje jednak, że póki Państwo Islamskie rośnie w siłę, nikt nie może czuć się bezpiecznie.

Mieszkańcy wciąż czują się zagrożeni. Szef policji w Paryżu Michel Cadot zapewnia, że na ulicach Paryża będzie pojawiać się coraz więcej patroli. Wszyscy jednak zdają sobie sprawę, że Francja nie jest dzisiaj bezpieczna.

Ze szczególnie trudną sytuacją mierzą się jednak muzułmanie. Przychodząc do sali modlitewnej w 14. dzielnicy przyznają, że ubiegły tydzień był wyczerpujący emocjonalnie. - Boimy się terrorystów – mówił 24-letni student pochodzenia senegalskiego Amadou Diong. – Równie mocno boimy się też zostać odrzuceni przez resztę społeczeństwa francuskiego. Czuję jak ludzie patrzą na mnie podejrzliwie i szczerze mówiąc nie sądzę, że można ich za to winić – podkreślał Dioung.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny: Zamknięte sklepy, strach na ulicach - paryska rzeczywistość po zamachach terrorystycznych - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3