Zaginęły akta ze śledztwa w sprawie ks. Andrzeja Dymera. Chodzi o tom z danymi pokrzywdzonych

Mariusz Parkitny
Mariusz Parkitny
Sprawa wyszła na jaw, gdy prokuratura wystąpiła do sądu o zwrot akt w sprawie ks. Andrzeja Dymera. Brakuje tomu z danymi wrażliwymi osób, które oskarżały duchownego o wykorzystanie seksualne.

O sprawie wie już prezes Sądu Okręgowego Szczecinie. Trwa wyjaśnianie sprawy. Wiadomo na pewno, że komplet kilkunastu tomów akt dotarł z prokuratury do Sądu Rejonowego Szczecin-Centrum, a potem został odesłany do prokuratury. Po jakimś czasie znów trafiły z prokuratury do sądu. Chodzi o sprawę z 2009 r.

– Chodzi o 10 tomów śledztwa i tom 11. z napisem "pesele" na okładce. Właśnie tego 11. tomu brakuje. Sędzia prowadząca sprawę nawet do tego tomu nie zaglądała, bo nie było to konieczne. Pracownicy sądu starają się wyjaśnić tę sprawę i szukają tego tomu. Może po prostu trafił nie na swoje miejsce, bo nie został właściwie oznaczony - powiedział Gazecie Wyborczej, sędzia Maciej Strączyński, prezes Sądu Okręgowego w Szczecinie.

Prokuratura Okręgowa w Szczecinie nadzoruje postępowanie w sprawie zaginięcia jednego tomu akt postępowania przeciwko duchownemu, który zmarł w dniu 16.02.2021r., a które zostało umorzone wobec przedawnienia karalności czynu.

- Wstępne ustalenia wskazują, że do zaginięcia tomu akt doszło na terenie Sądu Rejonowego Szczecin-Centrum w Szczecinie - informuje Prokuratura Okręgowa w Szczecinie. - W sprawie ustalane są okoliczności zaginięcia i osoby za to odpowiedzialne.

ZOBACZ TEŻ:

Ks. Andrzej Dymer był postacią kontrowersyjną. Od ćwierć wieku był oskarżany o krzywdzenie nieletnich wychowanków w latach 90. Sprawę kilka razy badała prokuratura, ale do postawienia zarzutów nie doszło. Gdy sprawą zajął się sąd na odstawie prywatnego aktu oskarżenia, zarzuty jednego z wychowanków przedawniły się.

W 2008r. sąd kościelny pierwszej instancji uznał jednak, że przynajmniej część pogłosek jest być prawdą. Dlatego ukarał duchownego finansowo i odsunął od kontaktów z dziećmi. Ks. Dymer miał też zakaz odprawiania mszy.

Nigdy nie przyznał się do winy i odwołał od wyroku. Cztery dni przed jego śmiercią zapadł prawomocny wyrok. Jego treść trafiła do Watykanu. Prawdopodobnie nie zostanie ujawniona, choć taki wniosek został niedawno złożony.

ZOBACZ TEŻ:

Tydzień przed śmiercią ks. Dymera z funkcji dyrektora Instytutu Medycznego Jana Pawła II, odwołał go arcybiskup Andrzej Dzięga.

Instytut prowadzi m.in. domy pomocy społecznej w Szczecinie i Kolsku pod auspicjami archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej. Obiekty wybudował i prowadził ks. Dymer.

ZOBACZ TEŻ:

ZOBACZ TEŻ:

ZOBACZ TEŻ:

Szpital miejski ma swojego następcę [zdjęcia, wideo]

WIDEO. 19 czerwca 2017. Otwarcie Szpitala Rehabilitacyjnego Świętego Karola Boromeusza w Szczecinie, kościelny Instytut Medyczny im. Jana Pawła II

Religijność w woj. zachodniopomorskim. Najniższa frekwencja ...

Bądź na bieżąco i obserwuj:

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pertede

Akta się znajdą to pewne tyle że wcześniej zostaną skopiowane dane z nich i ci co chcieli będą mieć możliwość teraz szantażowania świadków i oskarżających ... Nic się nie dzieje bez powodu !

Dodaj ogłoszenie