MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Zadźgał przypadkowego człowieka, bo "słyszał głosy". Dostał tylko 15 lat. Prokuratura żąda dożywocia

Blanka Aleksowska
Blanka Aleksowska
Zabójstwo na dworcu PSK w Kaliszu. Adrian Sz. zabił, bo "słyszał głosy".
Zabójstwo na dworcu PSK w Kaliszu. Adrian Sz. zabił, bo "słyszał głosy". AND/archiwum Polska Press
Bez powodu zamordował człowieka na dworcu PKP w Kaliszu, bo - jak twierdził - kazały mu głosy, które słyszał w głowie. Za swoją bezsensowną zbrodnię Adrian Sz. usłyszał najmniejszą możliwą karę - 15 lat. Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić, Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim zaskarżyła wyrok i wniosła apelację, domagając się dla mężczyzny dożywocia.

O apelacji prokuratury w sprawie wyroku za zabójstwo, którego dopuścił się Adrian Sz., jako pierwsze poinformowało Radio Poznań. - Prokurator uznał, że zachodzi tu konieczność apelacji. W jej ramach zarzucił nieuwzględnienie przez sąd wniosku prokuratora o powołanie dodatkowych biegłych, jak również podniósł zarzut błędnej kwalifikacji, która w ocenie prokuratury winna obejmować zarzut zabójstwa w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie - powiedział rozgłośni rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.

Śledczy chcą, by sąd powołał kolejnych biegłych, którzy ustalą, na ile lekkie zaburzenia psychiczne Adriana Sz. mogły wpłynąć na ocenę sytuacji i wymiar kary.

Przypomnijmy: Adrian Sz. wyjaśniał, że zabił człowieka, bo słyszał głosy, które nakazały mu popełnienie zbrodni. Biegli sądowi, którzy badali mężczyznę, orzekli, iż był on w chwili zabójstwa poczytalny, ale jego zaburzenia psychiczne miały pewne znaczenie.

- Biegli stwierdzili, że oskarżony w momencie popełnienia czynu miał zachowaną zdolność zrozumienia swojego działania, ale możliwość pokierowania postępowaniem była ograniczona, lecz nie w stopniu znacznym, co nakazuje w świetle przepisów traktować oskarżonego jako osobę poczytalną - wyjaśniała sędzia Anna Zawiślak, która we wrześniu wydała wyrok 15 lat więzienia.

Prokuratura nie zgadza się z tym wyrokiem oraz jego argumentacją. Wskazuje na nieprawidłowości w postępowaniu. Jak udało nam się nieoficjalnie ustalić, zdaniem śledczych ostrowskiej "okręgówki", orzeczona wobec Adriana Sz. kara jest rażąco niewspółmierna do jego czynu. Chcą, by mężczyzna trafił za kratki dożywotnio, bo tylko taki wyrok może zabezpieczyć przed nim otoczenie. Dodatkowo zarzucają sądowi, że nie uwzględnił on w materiale dowodowym dodatkowej opinii biegłych, a taka opinia pozwoliłaby odpowiedzieć na pytanie, czy czyn Adriana Sz. powinien być zakwalifikowany tylko z art. 148 §1 kk (zabójstwo), czy z art. 148 §2 pkt 3 (zabójstwo w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie). Prokuratura uważa, że to właśnie z taką motywacją mamy do czynienia w przypadku Adriana Sz., co wskazuje, że adekwatna byłaby kara dożywocia.

Do zabójstwa doszło w styczniu 2017 roku. Sz. udał się na dworzec PKS w Kaliszu i działając z zamiarem bezpośrednim, zabił tam przypadkowego, 59-letniego mężczyznę odśnieżającego drogę, zadając mu kilka ciosów nożem w okolice szyi i łopatki. Sztylet Adrian Sz. specjalnie kupił wcześniej w pobliskiej galerii handlowej. Jak tłumaczył, zabił, kazały mu "głosy".

Sąd Okręgowy w Kaliszu 8 listopada 2017 r. skazał Adriana Sz. na karę 25 lat pozbawienia wolności. Apelację od wyroku wnieśli prokurator, który żądał dożywocia i obrońca oskarżonego, który domagał się uchylenia zaskarżonego wyroku i przekazania sprawy do ponownego rozpoznania. W kwietniu zdecydowano o uchyleniu tego wyroku i przekazaniu sprawy do ponownego rozpatrzenia, bo konieczne było opracowanie kompleksowej opinii nowego zespołu biegłych sądowych dotyczącej oceny stanu zdrowia oskarżonego i jego poczytalności w chwili popełnienia czynu. W wyniku ponownego rozpatrzenia i postępowania, we wrześniu tego roku Adrian Sz. usłyszał wyrok właśnie 15 lat.

Jesteś świadkiem ciekawego wydarzenia? Skontaktuj się z nami! Wyślij informację, zdjęcia lub film na adres: [email protected]

Cała Wielkopolska długo żyła tą historią. Czworo nastolatków wraz z dorosłą kobietą uprowadziło 14-latkę, którą w zaledwie kilka godzin brutalnie zgwałcono, ogolono jej głowę i brwi, a także przypalano papierosami. Nastolatka przeżyła prawdziwy koszmar. Podobnych historii jest jednak więcej. W galerii przypominamy najgłośniejsze i najbardziej szokujące sprawy z Wielkopolski -->

Przerażające historie o porwaniach i wykorzystywaniu dzieci ...

od 7 lat
Wideo

Boże Ciało - na czym polega to święto echodnia.eu

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Zadźgał przypadkowego człowieka, bo "słyszał głosy". Dostał tylko 15 lat. Prokuratura żąda dożywocia - Głos Wielkopolski

Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński