MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Zabrakło karetki, więc pacjent pojechał... na pace ciężarówki

Andrzej Kus, współpraca: Rafał Nagórski
Gdy jedyna karetka z Darłowa wyjechała do innego pacjenta, tak transportowano pacjenta na odcinku zprzychodni do miejsca, w którym lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Gdy jedyna karetka z Darłowa wyjechała do innego pacjenta, tak transportowano pacjenta na odcinku zprzychodni do miejsca, w którym lądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Czytelnik
W Darłowie zabrakło karetki i pacjent pojechał do szpitala na pace ciężarówki. - U nas do takiej sytuacji nie dojdzie. W niedzielę wysyłamy nad morze dodatkowe ekipy medyczne - zapowiadają medycy z naszego regionu.

Mężczyzna z Darłowa po upadku z wysokości potrzebował pomocy medycznej. Został przetransportowany helikopterem lotniczego pogotowia na boisko szkolne, a stamtąd powinna odebrać go karetka. Powinna, jednak nie dotarła. Na miejscu byli za to z samochodem dostawczym mieszkańcy. Zabrali poszkodowanego na pakę samochodu i odwieźli do placówki medycznej.

- Jedyna karetka stacjonująca w Darłowie była o godzinie 9.15 wezwana do innego pacjenta, którego musiała zawieźć do szpitala w Koszalinie. Była tam z nim o 10.25. Natomiast do opisywanego zdarzenia w Darłowie doszło o godzinie 10.20 - tłumaczy się Rafał Ślósarek, dyrektor spółki Falck Medycyna na region zachodniopomorski i wielkopolski, do której należą karetki stacjonujące w powiecie sławieńskim (poza gminą Malechowo), w tym w Darłowie. - Dlatego dyspozytor wysłał na miejsce ekipę lotniczego pogotowia ratunkowego stacjonującą na lotnisku w Zegrzu Pomorskim. Nie mnie oceniać działania dyspozytora. To nie my decydujemy o tym, gdzie wysyłane są karetki. Moim zdaniem, podjął słuszną decyzję.

Mężczyzna transportowany śmigłowcem do Koszalina przebywa obecnie na oddziale chirurgii ogólnej koszalińskiego szpitala, gdzie trafił z objawami odmy płucnej. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Lekarze nie stwierdzili u niego żadnych złamań.

Zgłosiliśmy się do Narodowego Funduszu Zdrowia z pytaniem, czy zostaną wyciągnięte wobec medyków z Darłowa konsekwencje.

- W rejonie sławieńskim stacjonują trzy karetki całodobowe: specjalistyczna i podstawowa w Darłowie, jedna też w Sławnie - odpowiedziała Marlena Filipczak. - Do tej pory nie wpłynęły do nas żadne sygnały wskazujące na nieprawidłowości w funkcjonowaniu ratownictwa medycznego z okolic Darłowa.

Medycy z zachodniej części województwa zapewniają, że nie dojdzie u nas do podobnej sytuacji. Od niedzieli w miejscowościach nadmorskich będziemy mogli liczyć na dodatkowe wsparcie ekip lekarskich. Pogotowie ratunkowe swoje zespoły wysyła również do Dziwnowa, Ustronia Morskiego, Mielna i Pobierowa. Będą tam do końca sierpnia.

- Oczywiście wszystkie zespoły będą dysponowały karetkami pogotowia. Mają być w pełnej gotowości do ewentualnych wyjazdów do innych kurortów - mówi Elżbieta Sochanowska, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego (Sławno jej nie podlega). - Nie przewidujemy jednak, by była konieczność wspomagania innych ekip. Jeszcze u nas nie zdarzyła się sytuacja, że nie było transportu, by przewieźć pacjenta.

Jednostki rozlokowane są na podstawie planu, który w każdym roku przygotowuje wojewoda. Najważniejsze to czas dojazdu i odległość, jaką musi pokonać karetka. Poprosiliśmy o przedstawienie nam planu ulokowania zespołów.

W Przybiernowie cały czas pracuje jeden zespół. Tak samo jest w Ustroniu, Mielnie, Niechorzu, Pobierowie i Trzebiatowie. W Kamieniu Pomorskim mamy dwa kolejne zespoły. Podobnie, jak w Międzyzdrojach, Świnoujściu czy Gryficach. Najwięcej, bo aż pięć ekip jest w Kołobrzegu.

Czytaj e-wydanie »

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński