Zabrać prawko do końca życia

akr, 25 marca 2005 r.
Możliwość wprowadzenia takiego przepisu zapowiedział wczoraj poseł Janusz Piechociński.

Poseł jest szefem sejmowej komisji infrastruktury, która pracuje obecnie nad nowelizacją ustawy o kierujących pojazdami.

- Propozycje idą bardzo daleko - przyznał Janusz Piechociński pytany o zmiany przepisów dotyczące karania pijanych kierowców. - Pierwsza to żeby wprowadzić bardzo drakońskie kary finansowe za jazdę po pijanemu, druga to żeby pierwsza wpadka była ostatnią i żeby odbierać prawo jazdy do końca życia.

Janusz Piechociński zapowiedział, że sejmowa komisja zajmie się tymi propozycjami na początku kwietnia. Prace mają przebiegać ekspresowo tak, żeby znowelizowana ustawa została uchwalona jeszcze przed początkiem maja.

- Wydajemy wojnę samobójcom i kandydatom na morderców na polskich drogach - zapowiedział Piechociński.

Zapowiedzi szefa komisji infrastruktury zaskoczyły innych parlamentarzystów.

- Nic o tych pomysłach nie wiem - dziwi się poseł Elżbieta Piela-Mielczarek ze Świnoujścia, wiceprzewodnicząca komisji infrastruktury.

Posłowie podchodzą do zapowiedzi Piechocińskiego sceptycznie. - To dość populistyczne pomysły - ocenia Elżbieta Piela-Mielczarek.
Poseł przyznaje, że problem pijanych kierowców jest poważny. Nie sądzi jednak by tak drakońskie zmiany w prawie coś dały. - Ważniejsza jest nieuchronność, a nie surowość kary - uważa Elżbieta Piela-Mielczarek.

Podobnie uważają osoby, które na co dzień stykają się z poszkodowanymi przez pijanych kierowców. Janusz Popiel, prezes Stowarzyszenia Pomocy Poszkodowanym w Wypadkach i Kolizjach Drogowych przypomina, że obecnie są już przepisy pozwalające na solidne uderzenie po kieszeni pijanego kierowcy.

- Grzywna jest prawie nieograniczona, może sięgnąć nawet 720 tysięcy złotych - mówi Janusz Popiel. - I co z tego skoro sądy nakładają tylko dwa, góra trzy tysiące złotych kary.

To nie pierwsze próby radykalnych rozwiązań w walce z pijanymi kierowcami. Od kilku lat powraca regularnie pomysł konfiskowania samochodów kierowcom przyłapanym na jeździe pod wpływem alkoholu. W praktyce sprawdzają się jednak rozwiązania prostsze. W Bytomiu przyłapani na jeździe po pijanemu do procesu mają policyjny dozór. Oznacza to, że codziennie, o godzinie 20. muszą meldować się w komisariacie.

Pijani to codzienność

Na Zachodniopomorskich drogach policja łapie codziennie od kilku do kilkunastu pijanych kierowców. Tylko w tym miesiącu było ich już ponad 200.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie