Zabójcze końcówki

dc, 27 lipca 2004 r.
Udostępnij:
Dzięki golom w ostatnich minutach pierwszej i drugiej połowy piłkarze Brazylii doprowadzili do remisu z Argentyną w finale Copa America, a w rzutach karnych okazali się zdecydowanie lepsi.

Brazylia po raz siódmy w historii została mistrzem Ameryki Południowej. Tegoroczny triumf jest bardzo wartościowy, ponieważ "Canarinhos" grali praktycznie drugim składem.

Brazylia - Argentyna 2:2 (1:1), w rzutach karnych 4-2.

Bramki: Luisao (45), Adriano (90) - Kily Gonzalez (20-karny), Delgado (87).
Widzów: 43 000.

Brazylia: Julio Cesar - Maicon, Luisao (82 Cris), Juan, Gustavo Nery - Renato, Kleberson (54 Diego), Alex (63 Felipe), Edu - Luis Fabiano, Adriano.

Argentyna: Abbondanzieri - Coloccini, Ayala, Heinze - Zanetti, Mascherano, Sorin - Gonzalez (75 D'Alessandro) - Rosales (64 Delgado), Tevez (90 Quiroga), Kily Gonzalez.

Argentyńczycy byli lepsi, zwłaszcza w pierwszej połowie. Po dwóch groźnych akcjach Brazylii, osiągnęli przewagę i w 20 minucie Carlos Tevez piętą odegrał piłkę do Luisa Gonzaleza. Ten, gdy wchodził dynamicznie w pole karne, został sfaulowany przez Luisao. Pewnym egzekutorem rzutu karnego był Christian "Kily" Gonzalez.

Argentyńczycy poszli za ciosem, ale nie zdołali zadać drugiego trafienia. W końcówce stanęli i Brazylijczycy wyrównali. Do piłki dośrodkowanej z rzutu wolnego przez Alexa najwyżej wyskoczył Luisao i strzałem głową pokonał bramkarza Roberto Abbondanzieriego.

Druga połowa też należała do Argentyny (m.in. Tevez z trzech metrów trafił w słupek). Gdy w 87 minucie Cesar Delgado po kiksie brazylijskiego obrońcy strzelił w długi róg na 2:1 wydawało się, że sprawiedliwości stało się zadość. Ale Brazylijczycy nie poddali się i w ostatniej trzeciej minucie doliczonego czasu gry najlepszy strzelec Copa America - Adriano (7 goli) doprowadził do remisu.

A w rzutach karnych Brazylia, podobnie jak w półfinale z Urugwajem, okazała się zabójczo skuteczna. Natomiast Argentyńczycy nie wykorzystali pierwszych dwóch "jedenastek" (strzał Andresa D'Alessandro obronił bramkarz, zaś Gabriel Heinze przeniósł piłkę nad poprzeczką).

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie