reklama

Z wokandy. Pobity wykrwawił się wśród pijanych znajomych

Joanna Krężelewska
Włodzimierz D. w ostatnim słowie: - Bardzo przepraszam sąd, rodzinę denata, moich braci i córki. Proszę o łagodną karę.<br>
Włodzimierz D. w ostatnim słowie: - Bardzo przepraszam sąd, rodzinę denata, moich braci i córki. Proszę o łagodną karę. Fot. Radek Koleśnik
15 lat pozbawienia wolności za zabójstwo w zamiarze ewentualnym - o taką karę dla Włodzimierza D. wnioskował we wtorek, 13 października, prokurator. - To zarzut na wyrost. Nie doszło do zabójstwa - przekonywał obrońca.

W Sądzie Okręgowym w Koszalinie zakończył się proces w sprawie zabójstwa Mariusza H., do którego doszło w nocy z 31 października na 1 listopada ubiegłego roku w pustostanie na terenie tzw. „manhattanu” w Koszalinie. Zarzut popełnienia zbrodni usłyszał 57-letni Włodzimierz D. Przyznał się do pobicia kolegi, jednak przekonywał, że zabić nie chciał.

- Miał mi oddać pieniądze, ale zaczął się szarpać i tak wyszło. Żałuję, że nie uderzyłem go tylko raz - wyjaśniał oskarżony w czerwcu podczas pierwszej rozprawy.

- Zażądałem od niego zwrotu pożyczki. Był mi winien jakieś 70 czy 80 złotych.

Do bójki doszło podczas libacji w budynku, w którym kiedyś działał sklep obuwniczy. W opuszczonym lokalu zaczęli gromadzić się bezdomni. Na stałe mieszkało tam kilka osób. Często pojawiali się też inni lokatorzy - na noc, dwie, albo... by się upić.

Sąd podjął kilka prób doprowadzenia na przesłuchanie świadków. Nie wszystkich się udało - to w większości osoby bezdomne, które trudno namierzyć. Dlatego sąd zdecydował się odczytać wcześniejsze zeznania świadków i nie wzywać ich na rozprawę.

Agnieszka L., bezdomna od 2 lat: - Nie byłam pijana, tylko wypita. Postanowiłam się przespać. Jak wypiję, to mam mocny sen. Jak się obudziłam, to Mariusz był już cały we krwi.

Sławomir G., bezdomny: - Dorywczo pracowałem na budowie. Wracając, kupiłem nalewkę. Wypiliśmy. Potem poszedłem po dwie nalewki. Potem ktoś po kolejną. Poszedłem spać. Nic nie widziałem.

Marcin N., bezdomny od rozwodu, tego dnia ukradł dużą butelkę whisky. Sprzedał. Miał na papierosy, kurczaka z rożna i nalewkę. Widział, jak oskarżony uderzył Mariusza w twarz i kopnął. - Mariuszowi leciała krew z głowy. Położył się. Wszyscy zasnęli. Jedna koleżanka wstała, żebyśmy się znów napili. I ona dotknęła Mariusza. Był już zimny.

Mariusz H. po którymś z ciosów najpewniej upadł na potłuczone szkło, wykrwawił się i zmarł. Mógł przeżyć. Biegły lekarz sądowy wskazał, że w pierwszych minutach po pobiciu stan H. był na tyle dobry, że gdyby natychmiast udzielono mu pomocy, a już w ramach fachowej pomocy medycznej - gdyby rany zostały opatrzone, a mężczyzna nawodniony, miałby szansę.

Za zabójstwo z zamiarem ewentualnym, czyli gdy sprawca przewiduje, że nastąpi skutek i godzi się na to, prokurator w mowie końcowej zażądał dla Włodzimierza D. 15 lat pozbawienia wolności oraz 20 tys. zł zadośćuczynienia dla najbliższych Mariusza H. - Pobił pokrzywdzonego, kopał go. Gdy Mariusz H. upadł, oskarżony usiadł do stołu i pił dalej, nie przejmując się swoją ofiarą - zaznaczył prokurator.

Obrońca był zdania, że nie doszło do zabójstwa. - Mój klient, zadając ciosy, nie obejmował skutkiem śmierci. Obrażenia nie spowodowałyby jej, gdyby nie stan upojenia Mariusza H. oraz gdyby ktokolwiek z tak licznej grupy pijących alkohol zareagował.

Obrońca wnioskował o zmianę kwalifikacji czynu. Sąd może wziąć pod uwagę m.in. spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, którego następstwem jest śmierć.

Włodzimierz D. w ostatnim słowie: - Bardzo przepraszam sąd, rodzinę denata, moich braci i córki. Proszę o łagodną karę.

Wyrok zostanie ogłoszony w przyszłym tygodniu.

Zobacz także Tragiczny wypadek w Krupach koło Darłowa

Wideo

Materiał oryginalny: Z wokandy. Pobity wykrwawił się wśród pijanych znajomych - Głos Koszaliński

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3