Z ministrem chcą rozmawiać o Morskiej Stoczni Remontowej

Anna Miszczyk anna.miszczyk@mediaregionalne.pl
Zaniepokojeni sytuacją w MSR związkowcy ogłosili w ubiegłym tygodniu akcję protestacyjną.
Zaniepokojeni sytuacją w MSR związkowcy ogłosili w ubiegłym tygodniu akcję protestacyjną. Anna Miszczyk
Udostępnij:
Interwencję w sprawie Morskiej Stoczni Remontowej zapowiada regionalne PSL. Zbigniew Pomieczyński ze Świnoujścia został właśnie członkiem prezydium partii, odpowiedzialnym za gospodarkę morską.

Przedstawiciele załogi Morskiej Stoczni Remontowej w Świnoujściu zarzucają prezesowi Jackowi Szafrańskiemu, że chce doprowadzić ich zakład pracy do upadku. Świadczyć ma o tym pomysł zaciągnięcia kredytu na remont promu Karsibór, który ma wykonać konkurencyjna stocznia Gryfia ze Szczecina. Świnoujska MSR, szczecińska stocznia Gryfia i gdyńska Nauta są w jednym funduszu inwestycyjnym, należącym do Agencji Rozwoju Przemysłu. Związkowców z MSR niepokoi sytuacja, w której prezes konkurencyjnej stoczni Gryfia jest przewodniczącym rady nadzorczej w ich zakładzie, a prezes świnoujskiej stoczni - członkiem rady nadzorczej stoczni Nauta z Gdyni i doradcą-konsultantem prezesa Gryfii.

Takie powiązania zaskoczyły też Janusza Żmurkiewicza prezydenta Świnoujścia, który na sesji rady miejskiej zapowiedział, że nie wyklucza pisma w tej sprawie do ministra. Z ministrem skarbu zamierza też porozmawiać Zbigniew Pomieczyński, prezes zarządu świnoujskiego PSL, który w weekend na posiedzeniu zarządu PSL w Szczecinie jednogłośnie został wybrany do prezydium. Świnoujścianin ma się zajmować gospodarką morską. Kiedyś pracował w świnoujskiej stoczni.

- Wykorzystamy to, że PSL jest koalicjantem i będziemy chcieli porozmawiać o świnoujskiej stoczni z ministrem -zapowiada Zbigniew Pomieczyński. - Nie ukrywamy, że dziwią nas te relacje szczecińskiej stoczni Gryfia i świnoujskiej MSR.

Zdaniem przedstawicieli załogi MSR, ich zakład pracy ma też inny problem. Według nich, prezes stoczni nie zna się na przemyśle stoczniowym, a w ich zakładzie pracy bywa sporadycznie. Częściej jest w stoczni Gryfia. Związkowcy dodają, że choć ich firma ma dobrą kondycję finansową, to od trzech lat nie było podwyżek płac.

Jacek Szafrański, prezes Morskiej Stoczni Remontowej potwierdza, że firma jest w dobrej sytuacji finansowej. Za ubiegły rok może się nawet wykazać zyskiem. Na koniec ubiegłego roku miała o blisko 2 mln zł lepszy wynik w sprzedaży produkcji podstawowej niż rok wcześniej.

- Nasza stocznia nie uczestniczy w remoncie promu Karsibór, w szczególności poprzez udzielanie jakiegokolwiek finansowania - twierdzi Jacek Szafrański. - Stocznia Gryfia jest osobnym podmiotem gospodarczym.

Prezes przyznaje, że pracuje także poza siedzibą spółki. Twierdzi jednak, że stara się być na terenie stoczni co najmniej pełne 3-4 dni w tygodniu, w tym w poniedziałek i piątek.

- Z pochodzenia jestem szczecinianinem, tu zdobywałem pierwsze doświadczenia zawodowe. Region jest mi osobiście bliski i traktuję moją pracę dla polskiego przemysłu stoczniowego jako służbę i spłatę długu wdzięczności - informuje Jacek Szafrański.

Prezes zapewnia, że o przemyśle okrętowym ma pojęcie. Jest inżynierem budowy okrętów, absolwentem Instytutu Okrętowego Politechniki Gdańskiej. 18 lat pracował w Stoczni Szczecińskiej, prawie 2 lata - w międzynarodowych firmach projektowych i stoczniach. Był też m.in. głównym projektantem jedynego statku żaglowego zbudowanego w Szczecinie na rachunek kanadyjski, wykładowcą w Instytucie Okrętowym Politechniki Szczecińskiej.

- W latach 2005-2007 przeprowadziłem też udaną restrukturyzację szczecińskiej spółki Ship-Service działającej w szeroko rozumianej branży okrętowej - wylicza prezes MSR.

Jacek Szafrański nie chce komentować kwestii płacowych w Morskiej Stoczni Remontowej.

- Są one obecnie przedmiotem negocjacji z reprezentacją pracowników spółki - informuje.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

R
Ryba
Co Ty za bzdury opowiadasz. akurat związkowcy mają rację że protestują. Gryfia nie ma pieniędzy na wykonanie remontu promów i chcieliby żeby mała stocznia ze Świnoujścia żyrowała kredyty dla Szczecina i nadzorowała prace choć cena na remont promów stoczni w Świnoujściu była dużo wyższa!!!! Oczywiście w Gryfii zarabiają wiecęj niż w Świnoujściu:(
M
Maciek
Już w Szczecinie stocznie rozjebali, teraz się biorą za Świnoujście. Związkowcy to zbrodniarze, mam nadzieje że czas rozliczenia nadejdzie i "Solidarność" zapłaci za wszystkie zniszczenia!!
Dodaj ogłoszenie