Z hotelu na dechy

Piotr Jasina, 2 października 2004 r.
Od wczoraj policzanie, którzy przesadzą ze spożyciem alkoholu, będą trzeźwieć w polickim areszcie. Izba Wytrzeźwień w Szczecinie przestała bowiem przyjmować nietrzeźwych przywożonych z innych gmin.

Piotr Landowski z biura prasowego Urzędu Miejskiego w Szczecinie tłumaczy, iż Rada Miasta zdecydowała, by nie przyjmować osób nietrzeźwych spoza Szczecina z oczywistych względów. Do izby przywożono delikwentów aż z 13 gmin, a żadna, jak dotąd, nie partycypowała w kosztach jej utrzymania.

- Gminy zainteresowane współpracą mogą jednak podpisać stosowne umowy z izbą - dodał nasz rozmówca. - Pięć gmin już zadeklarowało, że są zainteresowane współpracą, a Kołbaskowo i Dobra zdecydowały się nawet na korzystanie z usług izby w ostatnim kwartale tego roku.

Nie płacą za "hotel"

- W ciągu 9 miesięcy tego roku trafiło do nas ponad 2400 osób, z czego prawie 700 przywieziono spoza Szczecina - informuje Grzegorz Roszak, dyrektor Izby Wytrzeźwień w Szczecinie. - Spoza Szczecina najwięcej osób trafia tu z Polic, Nowogardu, Goleniowa. Niestety, ściągalność należności od delikwentów, którzy tu trzeźwieją, wynosi zaledwie dwadzieścia kilka procent. Gminy nie dorzucały nam nic, a utrzymanie izby kosztuje.

Roczny budżet izby wynosi ok. 1 mln złotych. Połowę wykłada bezpośrednio miasto. Pozostała kwota to wpływy własne, głównie z z tzw. kapslowego, czyli opłat licencji na sprzedaż alkoholu wprowadzonych w ramach gminnego programu rozwiązywania problemów alkoholowych.

Policzanie zakrapiają

Patrząc na listę obecności w szczecińskiej izbie, policzanie nie wylewają za kołnierz. W ciągu 9 miesięcy br. funkcjonariusze KP Policji w Policach odwieźli na "wytrzeźwiałkę" prawie 200 osób, blisko 100 kolejnych odtransportowali strażnicy miejscy. W 2003 roku z usług izby skorzystało dwa razy więcej delikwentów.

Pozostał areszt

Róża Kłys sekretarz Gminy Police poinformowała nas, że prowadzone są rozmowy ze Szczecinem.

- Chcemy, by izba nadal była otwarta dla osób z naszej gminy - przyznaje pani sekretarz. - Liczymy, że uda się podpisać stosowne porozumienie. Niestety, w tym roku nie mamy już funduszy na ten cel. Na pewno jednak zabezpieczymy pieniądze w przyszłorocznym budżecie

A jeśli tak, to znaczy, że do końca 2004 roku nietrzeźwi policzanie będą trafiać do pomieszczeń aresztu Komendy Powiatowej w Policach. Z pewnością nie będzie to w smak ani im, ani też policjantom.

- Komenda dysponuje pomieszczeniami - przyznaje mł. insp. Stanisław Moneta, komendant KP Policji w Policach. - Nie jesteśmy jednak instytucją wyspecjalizowaną do zajmowania się osobami nietrzeźwymi. Warunki, jakie możemy zaoferować, znacznie odbiegają od tych w szczecińskiej izbie. Nie będziemy też w stanie zapewnić stałej opieki lekarskiej. Jeśli jednak zajdzie taka potrzeba, pomieszczenia naszego aresztu będą wykorzystane i do tego celu.

Noc na dechach

Skromne warunki w polickim areszcie, to chyba mało powiedziane. Delikwenci będą tu mogli liczyć co najwyżej na koc i twarde dechy. Szczecińska izba przy tym, to wręcz hotel. Jak zapewniał nas dyrektor Roszak, delikwenci, którzy trafiają do izby, mają stałą opiekę lekarska, otrzymują koszulkę, koc powleczony w pościel, miękką pryczę. Mogą spożywać dowolną ilość kawy lub wody, do dyspozycji mają też prysznic. Mogą skorzystać z telefonu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie