Z Albanią zagrali Lewandowski i reszta. Tyle że reszta była milczeniem. A Sousa dobrze skrojony miał jedynie garnitur. Jak będzie z Anglią?

Adam Godlewski
Adam Godlewski
Robert Lewandowski wykonał przeciw Albanii robotę nawet za selekcjonera Paulo Sousę. I jest naszą jedyną nadzieją na Anglię...
Robert Lewandowski wykonał przeciw Albanii robotę nawet za selekcjonera Paulo Sousę. I jest naszą jedyną nadzieją na Anglię... Fot. polska/press
Polscy kibice mieli nadzieję, że 8 września 2021 roku będzie wielkim świętem naszego futbolu. Łudzić mogliśmy się jednak krótko, że jak równy z równym powalczymy z Anglią o pierwsze miejsce w grupie. Z dzisiejszej perspektywy to już - niestety - marzenie. I to ściętej głowy. Straty punktowe są zbyt duże, a różnica w jakości obu zespołów - ogromna. Na dobrą sprawę my nadal nie mamy zespołu o czym niestety przekonał mecz z Albanią. Wysoki, naprawdę efektowny wynik ostatniej poważnej potyczki ekipy konstruowanej przez Paulo Sousę nieco zakłamał rzeczywisty obraz...

Nominacja Paulo Sousy na selekcjonera w styczniu bieżącego roku była desperackim krokiem poprzedniego prezesa PZPN, Zbigniewa Bońka. Zmiana trenera kadry kilka tygodni przed rozpoczęciem eliminacji MŚ i kilka miesięcy przed Euro byłaby obarczona wielkim ryzykiem nawet w sytuacji, gdyby nasza federacja sięgnęła po najlepszego fachowca. A przecież zatrudniono szkoleniowca klubowego, i na dodatek Portugalczyk dostał zgodę na zmontowanie w pełni zagranicznego sztabu. I na - de facto - zdalne prowadzenie naszej drużyny narodowej.

Daleko Paulo Sousie do Guusa Hiddinka

Termin roszady był absurdalny, a nowy szkoleniowiec nie wiedział na czym polega prowadzenie kadry. I niestety - pracując z doskoku - dotąd nie wie, jakie są polskie realia. W rezultacie finały Euro Biało-Czerwoni przegrali z kretesem, a efekty szkoleniowego eksperymentu widoczne są do dziś. I już nie wszystkie odwracalne.

- Co zrobił Guus Hiddink przejmując reprezentacją Rosji? A mówimy o człowieku, który znał się jak mało kto na prowadzeniu reprezentacji, również zagranicznych. Z Holandią i z Koreą awansował przecież do półfinału mistrzostw świata, z Rosją do półfinału Euro, zaś z Australią do 1/8 na mundialu. Otóż wyszedł z założenia, że jeśli nie mówi w języku piłkarzy, których prowadzi i nie zna rosyjskich realiów oraz tamtejszego środowiska piłkarskiego, to nie tylko musi tam zamieszkać i jak najszybciej spróbować zaaklimatyzować się, to jeszcze potrzebuje człowieka, który będzie łącznikiem między nim a federacją, zespołem i generalnie - z miejscowym światkiem futbolowym. I pomoże wyselekcjonować rzeczywiście najlepszych zawodników - mówi Bogusław Kaczmarek, asystent Leo Beenhakkera, gdy ten Holender prowadził reprezentację Polski. - Na głównego pomagiera wybrał Igora Korniejewa, który swego czasu grał w Espanyolu i FC Barcelonie, a potem w Feyenoordzie i kilku innych zespołach Eredivisie. I w Holandii zrobił trenerską licencję. I to właśnie Korniejew był oczami i uszami Hiddinka. Dzięki temu Guus nie musiał wyważać otwartych drzwi, wszedł w Sborną jak w masło i szybko doprowadził do sukcesu….

Sousy nie ma oczywiście sensu porównywać do Hiddinka, to zupełnie inna półka szkoleniowa, ale także w kwestii podejścia do życia i pracy. Do dziś Portugalczyk nie uznał przecież za stosowne, żeby zamieszkać w Polsce, i dzięki temu lepiej i szybciej poznać piłkarzy, również tych z ekstraklasy, i naszą specyfikę. W efekcie mecz z Albanią pokazał, że Portugalczyk nadal jest na randce w ciemno z biało-czerwoną reprezentacją.

- Pan Sousa w poprzedni czwartek czwartek dobrze skrojony miał jedynie garnitur. Wyszedł na Albanię bez pomysłu, jak na większość poprzednich meczów. Musiał liczyć na Roberta Lewandowskiego i fart. O ile sam ponownie nie odrobił pracy domowej, nasza obrona tym przecież różniła się od sera szwajcarskiego, że było w niej jeszcze więcej dziur, o tyle od kapitana dostał nawet więcej niż można oczekiwać nawet od najlepszego piłkarza świata. A szczęście także było po naszej stronie - ocenia Andrzej Grajewski, były właściciel Widzewa Łódź, z którym awansował do rozgrywek grupowych Ligi Mistrzów. - Mecz był dziwaczny, z naszej strony słaby, momentami nawet bardzo, ale za to wygrany w efektownych rozmiarach.

Pokaż mi swoją „szóstkę”

Zwykle krytycznie usposobiony Grajewski dodaje: - Oczywiście, to sztuka zwyciężyć tak wysoko, gdy gra zupełnie się nie układa. Gdyby Sousa miał pojęcie o naszym potencjale, to mógłby być to nawet przełom. Tyle że w trakcie meczu z Albanią Portugalczyk nadal sprawiał wrażenie dziecka we mgle. Gdyby rywale mieli więcej dyscypliny - taktycznej, ale też wewnętrznej - moglibyśmy zapomnieć o korzystnym wyniku już po pierwszej połowie. Kulturą gry przewyższali nas przecież w tym okresie przynajmniej o klasę…

- Na mecz z Albanią trzeba spuścić kurtynę milczenia. Na 100 meczów rozgrywanych tak słabo, przegralibyśmy pewnie z 98. Udało się, i to zwycięstwo powinno być kluczem do zajęcia miejsca barażowego. A udało się także dlatego, że sędzia był dla naszych piłkarzy niezwykle wyrozumiały - analizuje trener Kaczmarek. - Rzut karny po interwencji Kamila Glika - jeśli Anglicy dostali jedenastkę w meczu z nami i sędzia zastosowałby tę samą miarką - był dwa razy bardziej ewidentny. A i jedna z interwencji Jana Bednarka też w marcu na Wembley nie uszłaby na sucho….

Obaj cytowani eksperci na futbolu zjedli zęby, i zgodnie wskazują, że - chcąc grać trójką stoperów - trzeba dysponować „szóstką” odpowiedniej klasy. Tymczasem Grzegorz Krychowiak od dłuższego czasu nie gra w Rosji na tej pozycji i było to widać jak na dłoni nawet w meczu z Albanią. Po fenomenalnej akcji Lewandowskiego był przecież w polu karnym najwyżej z naszych pomocników i wpisał się na listę strzelców. Po stracie piłki powinien być natomiast najbliższej obrońców i pomagać w odbudowie ustawienia. Nadążał z tym niestety rzadko... Dodatkowo odległości między formacjami były w polskim zespole, ponownie, zbyt duże. Dlatego trudno było nie tylko o szczelną obronę, ale i składne wyprowadzenie szybkich ataków z naszego przedpola. Stąd ogólne wrażenie, że Sousa nie miał zupełnie planu na starcie z Albańczykami.

- Dlatego wciąż zachodzę w głowę, jaki pomysł na grę ma Sousa, i jaką rolę przewidział dla Grześka? Krychowiak już jako 17-latek był bardzo dojrzały - jako człowiek i zawodnik na boisku - ale najlepsze lata ma już za sobą. Bez agresji i dynamicznego doskoku ze swych najlepszych lat nie wypełnia, i już nie wypełni, zadań takiej „szóstki”, jaką trzeba mieć w składzie grając w ustawieniu z trzema stoperami - twierdzi trener Kaczmarek.

W naszej historii nie było takiego piłkarza jak Lewy

Szkoleniowiec dodaje: - Relację z meczu z Albanią można by zresztą zatytułować: Lewandowski i reszta. Z zastrzeżeniem, że reszta była milczeniem. Mieliśmy w historii kilku wybitnych zawodników. Był Ernest Wilimowski, który przed wojną rzucił wyzwanie Brazylii, byli Lucjan Brychczy i Ernest Pol, potem Włodek Lubański z Kazimierzem Deyną, wreszcie Zbigniew Boniek. Żaden z nich nie miał jednak tak wielkiego wpływu na grę drużyny narodowej jak Robert Lewandowski. Przecież gdybyśmy zmierzyli jego wkład w wyniki, gole i asysty podczas kadencji Sousy, wyszłoby pewnie na to, że kapitan ma udział w 48 procent trafień, podczas gdy wszyscy inni tylko w 52 procentach....

Trudno polemizować z byłym asystentem Beenhakkera, który prowadził także wiele naszych ekstraklasowych zespołów. Swoją drogą, jeśli popatrzymy, że przez całą 2,5-letnią kadencję Jerzego Brzęczka Robert strzelił tyle samo goli co od początku bieżącego roku u Sousy, to najlepiej widać jak prezes Boniek swymi wyborami selekcjonerów szkodził zarówno kadrze, jak i najlepszemu piłkarzowi świata 2020 roku według FIFA.

- Lewandowski udowodnił w meczu z Albanią, że jest jednym z najlepszych w swoim fachu na globie. OK., obiektywnie oceniając Cristiano Ronaldo i Leo Messiego jeszcze nie przeskoczył, ale prawdopodobnie żadna inna drużyna na świecie nie ma lepszej „dziewiątki”. Przeciw Albanii Robert pokazał jednak coś, czego wcześniej u niego nie widziałem. Otóż - zagrał dla drużyny - puentuje Grajewski. - Harował za dwóch, a kibice powinni pamiętać, że w reprezentacji na każdą bramkę i asystę musi napracować się dwa razy tyle co w Bayernie Monachium. Praca to jedno, a radość z jej wykonywania to jednak zupełnie inna sprawa. A tym razem widziałem autentyczne zadowolenie w oczach Roberta po akcji, po której niczym na tacy wyłożył piłkę Krychowiakowi. Tak, jakby dopiero dojrzał do takiej roli. Był strzelcem, był autorem kluczowego podania, był kapitanem, jakiego reprezentacja potrzebuje, był liderem z prawdziwego zdarzenia. I jest naszą największą nadzieją na mecz z Anglią. Szkoda tylko, że jedyną...

Przemysław Frankowski - to jest wolny eletron?!

Kaczmarek w kwestii zapatrywań na mecz z Anglią prezentuje nieco inny pogląd. Doświadczony szkoleniowiec służy także portugalskiemu selekcjonerowi istotną podpowiedzią. Dotyczącą zawodnika, którego osobiście wprowadzał do seniorskiej piłki w Lechii Gdańsk:

- Obiektywnie patrząc, bardzo przyzwoicie z Albanią zagrał Przemek Frankowski. To piłkarz, który najlepiej sprawdza się na lewym skrzydle i jako wolny elektron, podczepiony pod „dziewiątkę”. OK., w miniony czwartek Adam Buksa zdobył gola, ale poza tym był zupełnie niewidoczny; jeśli nie będziemy liczyć trzech fauli. Tymczasem Frankowski ma szybkość eksplozywną, na pierwszych kilku metrach żaden polski piłkarz nie ma prawa go dogonić. Jest przy tym obunożny, i potrafi z tych atutów zrobić użytek. Amerykańska MLS nie była dla niego, cieszę się, że przeniósł się do Francji. I to on, jeśli tylko będzie zdrowy, przeciw Anglii powinien zagrać pod Lewandowskim. Zresztą - wystawianie dwóch napastników w starciu z tak mocnym przeciwnikiem byłoby kolejnym błędem w sztuce autorstwa Paulo Sousy…

Rozmowa z Mariuszem Rumakiem po meczu Polska - Ukraina 2:2 U19

Wideo

Materiał oryginalny: Z Albanią zagrali Lewandowski i reszta. Tyle że reszta była milczeniem. A Sousa dobrze skrojony miał jedynie garnitur. Jak będzie z Anglią? - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie