Wyrok na niechcianego

Dorota Kozicka, 10 września 2004 r.
Są wśród nich młode i dojrzałe. Panny, mężatki, kochanki, matki. Łączy je jedna, straszna tajemnica - pozbyły się niechcianej ciąży.

Tę rozpaczliwą decyzję podjęły z braku miłości partnera, wyklęcia rodziny, czy zwyczajnej niewiedzy. Do końca życia będą płacić wysoką cenę za chwilę zapomnienia, nieszczęśliwą miłość, zwyczajnego pecha.
Piętnastoletnia Karina ma już za sobą dorastanie, choć jej pokój pełen jest jeszcze pluszowych maskotek, plakatów z podobiznami młodzieżowych idoli wiszących na ścianach. W wakacje wydarzyło się coś, co często przydarza się nastolatkom i kładzie cień na całe dalsze życie.

Zabić siebie czy dziecko?

- Kiedy wyjechałam z Darkiem pod namiot nie myślałam, że upragnione wakacje skończą się dla mnie tak tragicznie - mówi Karina, która ma za sobą wizytę u ginekologa potwierdzającą, że jest w ciąży. - Nie wiedziałam, i on też nie , że od pierwszego razu można zajść w ciążę - wyznaje złamanym głosem. - Przecież jesteśmy jeszcze tacy młodzi. Sama czuję się jeszcze dzieckiem.
O tym, co od kilku tygodni dzieje się z córką nie zdają sobie sprawy rodzice dziewczyny.

- Jak mogłabym im powiedzieć o ciąży? - mówi Karina. - Mama jest bardzo wierząca i w jej obecności nigdy nie można nawet było poruszać takich tematów. Ojciec bardzo surowy i na pewno od razu wyrzuciłby mnie z domu.

Karina przyznaje, że ogromnie wstyd byłoby jej się przyznać również przed kolegami z gimnazjum.

- W pierwszej chwili myślałam, żeby skończyć ze sobą - przyznaje dziewczyna. - Nie mogę żyć z takim ciężarem. Urodzić to dziecko, to zmarnować przyszłość sobie, jemu i całej rodzinie.

Jest jeszcze inne wyjście. Znaleźć kogoś, kto pomoże w pozbyciu się nieplanowanej ciąży. W dotarciu do zaufanego lekarza pomogła jej starsza koleżanka, która ma za sobą już takie przeżycie.

- To ona umówiła mnie z tym ginekologiem - mówi Karina. - Byłam już na pierwszej wizycie w gabinecie, w jednej z willowych dzielnic Szczecina. Pożyczyłam pieniądze od ciotki i znajomych. Niby, że na kurs angielskiego, za który trzeba z góry zapłacić. Jutro idę na zabieg. Jutro będzie po wszystkim... Żeby tylko nikt z najbliższych się nie dowiedział..

Burzliwy romans 18-letniej Julity z żonatym Karolem pozostawił w psychice dziewczyny wstręt do mężczyzn i wyrzuty sumienia, których nie pozbędzie się do końca życia.

Więcej w papierowym wydaniu "Głosu"

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie