Wypadek w Stargardzie. Zderzyły się dwa samochody

Grzegorz Drążek
Grzegorz Drążek
Na ulicy Dworcowej w Stargardzie zderzyły się dwa samochody osobowe marki ford. Dwie osoby zostały przetransportowane do szpitala. W tym samym czasie na jeździe bez celu po mieście, bez zapiętych pasów i z telefonem komórkowym używanym w czasie jazdy, przyłapany został kierowca audi.

Do zdarzenia doszło dzisiaj rano, około godziny 8, na ulicy Dworcowej w Stargardzie, u zbiegu z ulicą Mickiewicza. Zderzyły się tam dwa samochody osobowe marki ford focus.

- Wstępne informacje mówią o tym, że kierowca jednego z samochodów nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu wyjeżdżając z ulicy Mickiewicza i wtedy doszło do zderzenia z autem jadącym ulicą Dworcową - informuje podkom. Krzysztof Wojsznarowicz, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie.

Jak informowała wstępnie policja, po zderzeniu samochodów jeden z nich wjechał na chodnik i potrącił 2 pieszych. Ta informacja się jednak nie potwierdziła. W zdarzeniu nie brali udziału przechodnie. A dwie osoby, które zostały przetransportowane do szpitala, to kierująca i pasażerka auta, które jechało ulicą Dworcową. W drugim fordze, który wyjeżdżał z ulicy Mickiewicza, też jechały dwie osoby. Kierującemu i pasażerce nic poważnego się nie stało.

Na miejscu zdarzenia patrol policji i żandarmerii wojskowej ustalał okoliczności zdarzenia. Jak informowała policja, wstępne czynności prowadzone były pod kątem wypadku. W miejscu zdarzenia były utrudnienia w ruchu. Zdarzenie miało miejsce na pasie ruchu w kierunku ulicy Konopnickiej. Jedno z aut uszkodziło też słupki na chodniku i skrzynkę gazową.

Poza policją, żandarmerią wojskową i pogotowiem ratunkowym na miejscu działała straż pożarna i pogotowie gazowe.

W czasie, kiedy służby działały na ulicy Dworcowej, zatrzymany tam został do kontroli kierowca auta marki audi. W jego sprawie został skierowany wniosek do sądu.

- Mężczyzna jechałbez celu, nie potrafił wytłumaczyć, dlaczego porusza się po mieście, a teraz jest to zabronione - wyjaśnia podkom. Krzysztof Wojsznarowicz. - A do tego kierował autem bez zapiętych pasów bezpieczeństwa i rozmawiał w czasie jazdy przez telefon.

Majówka pijanych kierowców

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Jeden janusz zap....a, drugi janusz sie wpi...la, zaden nie patrzy na drugiego, mysla o doopie marynie ale obaj chca byc pierwsi. Janusz januszowi januszem, takie czasy.

Dodaj ogłoszenie