Wypadek w firmie Bilfinger. Tarcza wbiła się w głowę pracownika

Marek Rudnicki
Marek Rudnicki
Udostępnij:
Doszło do niego około godziny 21 w środę. Z nieoficjalnych informacji wynika, że prawdopodobnie doszło do pęknięcia tarczy w szlifierce, której część wbiła się w głowę pracownika.

Od razu powiadomiono Pogotowie Ratunkowe, a nim przyjechało pierwszej pomocy udzielili ratownicy ambulansu MSR Gryfia. Pracownik został odwieziony do szpitala przy ul. Arkońskiej, gdzie przeszedł operację.

Obecnie firma sprawdza okoliczności wypadku. Jest w kontakcie z rodziną poszkodowanego.

Zobacz także:
Dwaj mężczyźni odpowiedzą za brutalne pobicie w Szczecinie – zostali zatrzymani przez CBŚP [materiał: policja]

Polecamy na gs24.pl:

Dzisiaj na Szczecińskiej Gubałówce odbyła się VI edycja Biegu Górskiego na K2. Zawody na dystansie 8611m (wysokość góry K2) były w typowo leśno-crossowym terenie na trasie obfitującej w liczne podbiegi i zbiegi, korzenie, kamienie i piasek, a w przypadku występowania opadów – także błoto. W imprezie wzięło udział ponad 500 osób.

Bieg Górski na szczecińskiej Gubałówce [zdjęcia]

Gs24.pl

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 17

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Q
Qwert
Przypuszczam że nawet śmiertelny wypadek nic tu nie zmieni, ludzie dalej będą stawiane naprzeciw wyboru, albo...albo w...j. Dopóki ktoś się nie dobierze odpowiednim ludziom duży.
S
STEFan

do kretyna co napisał ze tam pracują piekarze czy cukiernicy - 90 podstaw wiatrowych nie zrobili  piekarze a fachowcy a ze kierownictwo mobbinguje i nie interesuje sie co dzieje sie na produkcji to juz inna sprawa zmienic JACKA.Z  bedzie mniej wypadków chyba ze czekamy na smiertelny

W
Wściekły
Ja myślę tak jesteście p..... patalachami któży nic umieją i tylko patrzcie żeby z kogoś się pośmiać i nie uważać na wlasnie życie czy to jest normalne jak ci ktoś powtarza załóż kask załóż okulary szlifierki pracuj bezpiecznie a ty toast szeroko w du... bo ci coś przeszkadza na głowie lub uwiera to idź na cukiernia
O
Obiektywny

Jak na razie to lecą głównie pracownicy firm zewnętrznych bo taki jest wymóg nowych właścicieli. Dlatego narobiło się pełno różnorakich szkoleń, żeby obsadzić np. logistykę. Mam wrażenie, że niektórym to się w dupach poprzewracało. Chcieli by zarabiać dobrze ale nic nie robić. Proszę Was.... Ogarnijcie się. Co do wypadków.... BHP zostało po coś stworzone a większość niestety ma je gdzieś. Jest obraza majestatu za wymóg chodzenia w okularach itd. Pękła tarcza...zdarza się. Trzeba współczuć człowiekowi ale ja się pytam JAKIM CUDEM TARCZA WBIŁA SIĘ W GŁOWĘ ?

Przebiła kask? A może go nie miał założonego? I jakim cudem ominęła osłonę szlifierki? No i jeszcze czy ten człowiek umiał tak naprawdę pracować na szlifierze. Brak szkoleń stanowiskowych takich z prawdziwego zdarzenia jest faktem ale jeśli na rozmowie kwalifikacyjnej naopowiadało się bzdur jakim to nie megahiperekstra fachurą się jest to kierownik lub majster podchodzi krótko- tam są szlifierki a tam robota, naprzód. Co wy byście chcieli żeby uczyć was jak tarczę do flexa przykręcić?  Problemem nie jest dział BHP i Zazulak. Problemem jest zbyt duże stężenie piekarzy mających się za fachowców. Nepotyzm? Pewnie tak. Każdy trzyma ze swoimi ( co widać również po pracownikach - vide ekipy ze stoczni vs reszta świata ) ale róbcie po prostu SWOJĄ robotę zamiast płakać. Może wtedy i podwyżki przyjdą.

C
Czarpar

Co do wypadku,nie wiem,nie widziałem.Wspierać chłopaka duchowo,modlić się jak kto woli,bo tego mu teraz potrzeba.

A w tym waszym pisaniu to widać tylko strach że was wyrzucą,a weźcie sie do roboty to taki Jacek nie bedzie musiał patrzeć na was,nic nie potraficie albo mało a nawet udajecie że robicie bo to wam najlepiej wychodzi.Dobry 'pracowity' fachowiec nie musi się jakiś tam Jackiem przejmować bo robi to za co mu płacą a nie pali głupa i chwali się ile to za osiem godzin przepękania zarabia.

Ale to jedna strona medalu a druga to taka że bha to okulary bo to widzą i jakieś bzdetne gadania o czymś o czym nie mają pojęcia naczytali się hehe.A gdzie szkolenia stanowiskowe przeprowadzane przez majstra czy brygadziste czy jak tam zwał tim lider i dalsze przyglądanie sie co i jak ludzie robią i ogólnie nadzór nad ich pracą,a właśnie nie ma bo ta głąby są z małym stażem w takim przemyśle albo żadnym.I jak taki ma pomóc pracownikowi,pokazać,wytłumaczyć,coś załatwić żeby ta praca w miare bezpieczna była,boją się gdzieś odezwać bo stołki stracą i szlifierka im tylko zostanie.

D
DJ

teraz Panu Jackowi powinni się dobrać do tyłka i zrobić z nim i reszta wariatów porządeczek niech zobaczą jak to jest , po prostu nie nadaje się na to stanowisko jak i inni .przez ich głupotę i nadgorliwość są wypadki ciekawy jestem czy jak nasz kolega nie przeżyje, czy spojrzy rodzinie w oczy.

Z
Zazulak
Panowie. Nic więcej jak tylko iść z tym problemem do tv.
s
stefan

no tak 5 sekund zastanow sie hahaha dobre a puzniej  biegiem masz zrobic  w stoczni robił to samo ale fakt bez 5 sekund  nie licza sie ludzie  a kasa dla niego teraz kiedy ktos zginie 

p
pazdzioch

niestety w firmie bilfinger jest coraz gorzej bhp to chodzaca policja nic wiecej scigaja za okulary a prośby i podesty i  inne rzeczy schodza na dalszy temat  natomiast pan JACEK .Z   szuka jak kogos uwalić ,jest mobbing  niby BHP  jest na 1 miejscu ale  to tylko wybieg liczy sie  jak najszybsze zrobienie zadania  bo  pan  JACEK chce sie wykazac  tak jak w stoczni niestety nie zna sie  na niczym tak jak  pewien kierownik zmiany MARCIN .P  tępy i nieznajacy sie na pracy  od kad przyszedł na te zmiane  zaczeły sie wypadki niestety  

N
Nnnn,nnnn,n
Jakie 5 sekund dla siebie wielka kampanijna ściema pan Jacek Z. Od rana do wieczora łazi i zagląda poluje i grozi zwolnieniami patrz ko tylko stanie teraz wielkie 5 sekund dla siebie hehehe!!!!
N
Nnnn,nnnn,n
Jakie 5 sekund dla siebie wielka kampanijna ściema pan Jacek Z. Od rana do wieczora łazi i zagląda poluje i grozi zwolnieniami patrz ko tylko stanie teraz wielkie 5 sekund dla siebie hehehe!!!!
A
Adam
2 moich znajomych miało w ostatnich tygodniach wypadek w tej firmie... To nie jest normalne. Rozumiem, że to niebezpieczna robota, ale ludzie! W końcu kiedyś będzie za późno, by zareagować!
w
wkurzony

Zwolnić jacka Z. ta menda mobbinguje ludzi to i wypadki są bhp w tej firmie to ściema

 

K
Kolejny Sprawiedliwy
Znając realia będą chcieli zrzucić winę na pracownika, że nie używał środków ochronnych, nie było osłony na szlifierka itp., itd. Lecz Kodeks Pracy art. 212 mówi wyraźnie... Osoba kierująca pracownikami ma organizować stanowiska pracy zgodnie z bhp
Dbać o sprawność środków och.indyw.oraz ich stosowanie
Egzekwować przestrzeganie przez pracowników przepisów i zasad bhp.
To są podstawowe obowiązki nadzoru. Więc wina leży także, a raczej w 100% po stronie brygadzisty, mistrza i tak wyżej, i oni powinni ponieść konsekwencje, a rodzina powinna wystąpić o wysokie odszkodowanie z powództwa cywilnego (każdy ma takie prawo), aby zrozumieli w firmie, że to nie jest Kambodża...
O
Ostatni sprawiedliwy

Ciekawe, gdzie był nadzór, że pozwolono pracownikowi pracować bez środków chroniących przed uderzeniem pękniętą tarczą. Gdzie miał kask. Czy miał osłonę na szlifierce, czy tarcza, która był założona była tarczą do szlifowania ( w co wątpię). Pewnie była to tarcza do cięcia, co jest karygodne i obarczające także winą nadzór bezpośredni. Używając właściwych ochron twarzy (przyłbica do szlifowania odporna na pęknięcia od uderzeń) pewnie by do tego zdarzenia nie doszło. Podsumowując, w tej firmie widać, że nadzór ma bardzo minimalne pojęcie o bezpieczeństwie na stanowiskach pracy... PIP I Prokuratura ma przynajmniej zajęcie. 

Więcej informacji na stronie głównej Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie