Wypadek polskiego autokaru w Niemczech. Śledztwo potrwa...

    Wypadek polskiego autokaru w Niemczech. Śledztwo potrwa miesiące

    mp

    Głos Szczeciński

    Głos Szczeciński

    Wypadek polskiego autokaru to główny temat w niemieckich serwisach informacyjnych.

    Wypadek polskiego autokaru to główny temat w niemieckich serwisach informacyjnych. ©Fot. bild.de

    <b>Wypadek polskiego autokaru w Niemczech.</b> Dziś prokuratura oficjalnie rozpoczęła śledztwo w sprawie spowodowania katastrofy. Na ustalenie kto zawinił poczekamy co najmniej kilka miesięcy. Jednak krócej niż to było w przypadku tragedii autokaru pod Grenoble.
    Wypadek polskiego autokaru to główny temat w niemieckich serwisach informacyjnych.

    Wypadek polskiego autokaru to główny temat w niemieckich serwisach informacyjnych. ©Fot. bild.de

    W poniedziałek zapadła decyzja o wszczęciu śledztwa w sprawie spowodowania katastrofy w ruchu lądowym. Wiemy na razie, że chwilę przed uderzeniem autokaru w filar wiaduktu doszło do zderzenia z niemieckim autem.

    - Ale w tej chwili nie jesteśmy w stanie ustalić kto ponosi za to odpowiedzialność - powiedziała "Głosowi" prok. Małgorzata Wojciechowicz z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

    Będą się toczyć jednocześnie dwa śledztwa - niemieckie i polskie.

    Na razie polscy prokuratorzy mają związane ręce. Muszą czekać na to co ustali niemiecka policja i prokuratura. Wczoraj policjanci i jeden z prokuratorów pojechał do Niemiec, aby nawiązać współpracę z tamtejszym sztabem kryzysowym. W Polsce prokuratorzy będą przesłuchiwać świadków i osoby lżej ranne, którzy wrócą do domów. Zabezpieczyli też dokumenty autokaru w firmie przewoźnika w Złocieńcu. Muszą sprawdzić w jakim pojazd był stanie.

    Serwis sepcjalny - wypadek polskiego autokaru pod Berlinem. Zdjęcia, wideo, informacje

    Mimo rozmiaru tragedii, to z punktu widzenia prawa karnego, ten wypadek będzie łatwiejszy do zbadania niż katastrofa pod Grenoble. Wtedy śledztwo trwało 2,5 roku. Powodem były kolejne skomplikowane opinie techniczne o stanie spalonego autokaru oraz nie zawsze najlepsza współpraca z francuskimi żandarmami.

    W sprawie wczorajszego wypadku zbadanie stanu technicznego nie będzie tak trudne, bo autokar nie spalił się. Wiele wskazuje na to, że głównym powodem tragedii był błąd człowieka. Według niemieckiej policji, wina może leżeć po stronie 47-letniej kobiety, która wjeżdżając na autostradę wymusiła pierwszeństwo.

    Na pewno niemieccy prokuratorzy powołają biegłych z zakresu badania wypadków drogowych. Przyjedzie na nią poczekać kilka miesięcy. Także współpraca służb polsko -niemieckich układa się lepiej niż z francuskimi. To wszystko świadczy, że śledztwo może potrwać jedynie kilka miesięcy.







    Czytaj e-wydanie »

    Czytaj treści premium w Głosie Szczecińskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GS24 poleca:

    Osobowość Roku 2018 - zgłoś swoje propozycje nominacji

    Osobowość Roku 2018 - zgłoś swoje propozycje nominacji

    Piłkarz Roku 2018. Wybieramy najlepszych piłkarzy w regionie

    Piłkarz Roku 2018. Wybieramy najlepszych piłkarzy w regionie

    MISTRZOWIE FOTOGRAFII - zobacz kto zwyciężył!

    MISTRZOWIE FOTOGRAFII - zobacz kto zwyciężył!

    SPORTOWY SUKCES ROKU | Głosowanie zakończone poznaj laureatów

    SPORTOWY SUKCES ROKU | Głosowanie zakończone poznaj laureatów