Wypadek na Mieszka I. Kobieta w ciężkim stanie trafiła do szpitala

Marek Łagocki
Około godziny 16:40 przy Mieszka I, na wysokości Media Markt, doszło do wypadku. Samochód osobowy potrącił starszą kobietę, która w stanie krytycznym trafiła na oddział ratunkowy przy Unii Lubelskiej.

- O godzinie 16:47 dostaliśmy zgłoszenie o potrąceniu starszej osoby. Na miejsce pojechały dwie karetki. Kobieta w stanie bardzo ciężkim, zaintubowana, nieprzytomna z obrażeniami wielonarządowymi, została przetransportowana na oddział SOR przy Unii Lubelskiej - relacjonuje Elżbieta Sochanowska, rzecznik pogotowia ratunkowego w Szczecinie.

Wideo

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

~Maciek~
A ja tam pracuję i okna mam właśnie na ulicę Mieszka. Powiem tyle...nie mogę już słuchać odgłosów zderzających się samochodów i potrącanych przechodniów. Tam wypadki są przynajmniej raz w miesiącu. Policja wlepia tam mandaty za przebieganie w niedozwolonych miejscach ale to nic nie daje. Jedyne wyjście to kładka nad drogą lub fotoradar. Powiedzcie gdzie tę sprawę zgłosić, bo maile do naszego Urzędu Miasta nie skutkują.
P
PrymS
Jeżeli się buduje, prostą drogę, niemal autostradę w środku miasta (znając mentalność naszych rodaków do omijania przepisów i nakazów) i jest to szlak tranzytowy... to jest chorei takie są efekty, z jednej strony hipermarkety z drugiej cmentarz... przecież to kretyństwo, i na pierwszego listopada zamyka się te ulice ze względu na bezpieczeństwo... należałoby albo uniemożliwić pieszym przechodzenie na przełaj (Ekrany odbijające dzwięki, kładki nad jezdniami...itp), albo szlak tranzytowy zaplanować (tak jak to jest wszędzie prócz polski) poza centrum...w innym razie ludzie giną i będą ginąć jeszcze długo, długo, długo po Euro 2012.
Mieszka pierwszego budową przypomina Taczaka z tym ze tam są niemal wszędzie pola, żadnych sklepów ani cmentarzy,
Ulica Europejska znikomy ruch pieszych można budować dwupasmówki z pasem zieleni i modlić się żeby nikt nie chciał rozpędzać się więcej niż 140,
Zastanówcie się, przecież nawet budując przejścia co 50m zawsze znajdzie się ktoś kto akurat będzie chciał przejść pomiędzy przejściami, a na takiej tylko autobusy ZDiTM jeżdżą zgodnie z przepisami bo załadowany po brzegi 61 czy 81 nie rozpędza się więcej niż 80 km/h, ale potracenia przez autobus miejski to swoja drogą to znikome zagrożenie choć szanse na przeżycie znikome, podobnie jak zderzenie z 23 Oplem Kadetem czy 11 letnim Fiatem Cinquecento...
y
yogi_szczecin
POSTULUJE...postawić sygnalizację świetlną "na przycisk" dla pieszych!!! Poprawi to zdecydowanie bezpieczeństwo a nie spowolni ruchu drogowego!
C
Calderon
W dniu 24.06.2009 o 01:07, gosia napisał:

piesi radośnie przebiegający z dala od pasów to jedno. ale jasny gwint (eufemizm) mnie trafia, jak czekam 5 minut (dodam: ZAWSZE NA PASACH!! ), aż będzie prześwit między kawalkadami jadących piękną drogą samochodów, których kierowcy, widząc przechodzących na zebrze, czasem nie mają nawet zamiaru całkowicie się zatrzymać. liczą, że jak dojadą, to już pieszego nie będzie. cóż, tymczasem pieszy s... w gacie z wrażenia i biegnie. auta czasem przemykają przed nosem delikwentom z leciutko tylko zmniejszoną prędkością. oczywiście przepuścić z własnej woli to nikomu nie w głowie. w polsce pieszy zawsze czeka i ucieka, a jak śmie wejść na jezdnię, to się go sprzątnie i niech nie pyskuje. tak to wygląda w krainie chamstwa. jedźcie, kierowcy, za granicę (ale nie do indii!) i się uczcie, jak to się robi.



Masz całkowitą rację. Wysyp chamstwa jest niesamowity, widać to nawet pod wiadomościami, że ktoś został potrącony jak już znajdował się na pasach.
Większość ludzi atakuje wtedy pieszych (totalna paranoja).
Inna sprawa, że w niektórych sytuacjach bardzo zwalniam przed przejściami, a nie przepuszczam pieszego. Robię tak wtedy gdy są dwa pasy w tym samym kierunku i boję się po prostu, że jak się zatrzymam to pieszy wejdzie na pasy, a z drugiego pasa samochód "skasuje" pieszego.

Kiedyś miałem sytuację, że przepuściłem kobietę z wózkiem i jeszcze z dzieckiem prowadzonym za rękę. Zatrzymałem się, żeby ich przepuścić. W lusterku zobaczyłem jednak bardzo szybko jadący samochód, który na pewno nie zatrzyma się przed przechodzącymi. Na domiar złego kobieta nie miała zamiaru wyjrzeć zza mojego samochodu. Na szczęście zareagowała na moje trąbienie i gestykulacje i zatrzymała się. Byłaby wielka tragedia. Powiem szczerze, że ja po prostu boję się jeździć po Polsce.

Dużo idiotów niestety tu żyje.
g
gosia
piesi radośnie przebiegający z dala od pasów to jedno. ale jasny gwint (eufemizm) mnie trafia, jak czekam 5 minut (dodam: ZAWSZE NA PASACH!! ), aż będzie prześwit między kawalkadami jadących piękną drogą samochodów, których kierowcy, widząc przechodzących na zebrze, czasem nie mają nawet zamiaru całkowicie się zatrzymać. liczą, że jak dojadą, to już pieszego nie będzie. cóż, tymczasem pieszy s... w gacie z wrażenia i biegnie. auta czasem przemykają przed nosem delikwentom z leciutko tylko zmniejszoną prędkością. oczywiście przepuścić z własnej woli to nikomu nie w głowie. w polsce pieszy zawsze czeka i ucieka, a jak śmie wejść na jezdnię, to się go sprzątnie i niech nie pyskuje. tak to wygląda w krainie chamstwa. jedźcie, kierowcy, za granicę (ale nie do indii!) i się uczcie, jak to się robi.
....
Do "kierowca":
Zastanów się co piszesz. Na Mieszka I jest ograniczenie do 70km/h i dobrze, że tak jest. Nawierzchnia jest twarda, nie ma praktycznie żadnych łuków, a światła występują w dość sporych odległościach.

Przejeżdżam tamtędy dość często i niestety, ale często widzę, jak osoby przebiegają przez pas zieleni, mimo tego, że 10m obok mają pasy. W takich sytuacjach jestem w stanie stwierdzić, że większa szkoda samochodu, niż człowieka. Za głupotę trzeba płacić...
k
kierowca
Postawić ograniczenie do 50 km/h i fotoradar, wtedy nikt więcej nie zginie
L
Leniu
Tyle razy stały tam znicze. Przejścia dla pieszych wcale nie są daleko od siebie w tym miejscu. W każdym razie na cmentarz jest blisko. Postawiłbym tam na wydeptanej ścieżce tablicę z ilością potrąceń i zgonów - taki czarny punkt dla pieszych. Jest co tam wyliczać, bo pracowałem tam i przynajmniej raz na 2 tygodnie działa się tragedia.
G
Gość
Nie znam okoliczności tego zdarzenia, jednak czy Policja nie mogła by zainteresować się osobami przechodzącymi przez pas zieleni na wysokości wyjazdu z Komfortu i MM oraz bramki wejściowej na cmentarz, zlokalizowanej vis a vis. Wielokrotnie widywałem osoby przechodzące "na głupa" przez obie jezdnie w tym miejscu. Ostatnio, jakiś miesiąc/dwa temu, babina wbiegła (eufemizm) z pasa zieleni przed czoło kolumny samochodów, które ruszyły ze świateł na skrzyżowaniu Mieszka-Milczańska. Ja miałem szanse wyhamować, jednak kierowca z prawego pasa miał niezłe problemy, gdyż babina przed krawężnikiem dodatkowo zwolniła.
Dodaj ogłoszenie