Wybory 2014. Zbliżamy się do końca kadencji. Czas ocenić nasze władze

Redakcja
Rozpoczynamy naszą kolejną akcję "Mała Ojczyzna – Duża Sprawa” i powyższe pytania kierujemy ludzi, którzy tworzą nasze Małe Ojczyzny.
Rozpoczynamy naszą kolejną akcję "Mała Ojczyzna – Duża Sprawa” i powyższe pytania kierujemy ludzi, którzy tworzą nasze Małe Ojczyzny.
To dobry moment by przyjrzeć się tym, którym przed czterema laty powierzyliśmy władzę. Czas by ocenić, podsumować, wyciągnąć wnioski przed listopadowymi wyborami.

Wybory 2014. Oceń radnych, zagłosuj na sukcesy i porażki władzy w regionie

Warto przyjrzeć się radnym, wójtom, burmistrzom, prezydentom. Zobaczyć co w tej kadencji zrobili. Czy wywiązują się z wyborczych obietnic?

Czy sprawili, że żyje nam się lepiej, w gminach pojawiają się inwestorzy, powstają nowe miejsca pracy, nie brakuje miejsc w przedszkolach? Rozpoczynamy naszą kolejną akcję "Mała Ojczyzna - Duża Sprawa" i powyższe pytania kierujemy ludzi, którzy tworzą nasze Małe Ojczyzny.

To dzięki waszym głosom - radnym i decydentom gmin powierzono społeczne misje. Macie prawo rozliczać ich z zaangażowania, odpowiedzialności, rzetelności i profesjonalizmu w działaniach. Macie prawo domagać się odpowiedniego poziomu kształcenia w szkołach.

Macie prawo rozliczać samorządowców ze skuteczności i umiejętności pozyskiwania funduszy unijnych. Ale też z tego, jak te pieniądze wykorzystują. W naszych raportach pokazujemy, co w gminach udało się zrobić, a czego zaniechano. Dr. Krzysztof Kowalczyk z Instytutu Politologii i Europeistyki Uniwersytetu Szczecińskiego w rozmowie z "Głosem" przyznaje, że wyborca potrzebuje informacji, a rolą mediów jest te informacje dostarczać.

- Po pierwsze informować w jasny sposób, jakie są kompetencje poszczególnych jednostek samorządu terytorialnego - podkreśla politolog US. - Po drugie, obiektywnie przedstawiać skrócone informacje o programach wyborczych kandydatów. Po trzecie, pisać zarówno o osiągnięciach poszczególnych samorządów, ale również patologiach instytucji samorządowych, np. korupcji, nepotyzmie.

W ocenie pracy samorządowców pomogą dane liczbowe, które będziemy podawać w kolejnych wydaniach tygodników "Głosu". Nie podchodźmy jednak do liczb zbyt pochopnie.

- Wskaźniki pozwalają raczej zadawać pytania, niż udzielają wprost odpowiedzi - przestrzega dr hab. prof. US Dariusz Zarzecki, ekonomista, kierownik Zakładu Inwestycji i Wyceny Przedsiębiorstw Uniwersytetu Szczecińskiego.

Zdaniem eksperta wiara we wskaźniki może okazać się zgubna.

- Zadłużenie w gminie może na przykład oznaczać, że przeznacza sporo pieniędzy na inwestycje - podkreśla profesor. - Ale tu już trzeba być bardzo ostrożnym.

Bo ważne jest, jakie to są inwestycje. Tego z liczb się nie dowiemy. Zdarzają się inwestycje przeformatowane. Burmistrz ma ambicje i buduje ogromny stadion lub halę. I okazuje się potem, że nie ma imprez sportowych, mało jest kibiców, a koszty utrzymania obiektów ogromne.

- Wystarczy przypomnieć gryfińską Lagunę. Warto wspomnieć Stepnicę sprzed 12 lat. Wpadła w potężne długi m.in. dlatego, że przeinwestowała, budując oczyszczalnię ścieków - przypomina prof. Zarzecki. - Pieniędzy jest zawsze mniej niż potrzeb i trzeba wybierać. To są trudne wybory, w sytuacji rozbieżności interesów, często polityczne. O słuszności decyzji świadczy rozwój gmin, dużych miast. Na przykładzie Wrocławia i Szczecina możemy powiedzieć, jak ważna jest np. konsekwencja, ciągłość władzy. Goleniów jest doskonałym przykładem inwestycji w infrastrukturę, Stepnica dzisiejsza pokazuje, że z zapaści można wyjść z sukcesem.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Michał

Głosowałem na Pis , Samoobrone, SLd i Po i nic dalej w tym miescie brak perspektyw i pracy , na ulicy wciaż dziennikarze pytają dlaczego nie ide na wybory bo przecież mogę coś zmienić, a ja odpowiadam, głosuję od 15 lat i nic sie nei zmieniło każd aekipa mnie oszukałą, Dowidzenia

p
prosto z mostu

do oceny naszych wladz nie powinny byc wybory ale gilotyna.

mam nadzieje ze ludzie w koncu rusza swoje leniwe tylki i odstawia ta bande wieprzy od koryta.

i nie pytajcie naiwnie kogo w zamian - kazdego byle nie ich.