Wrzesień to idealny czas na dobrą książkę. Rozmowa z Małgorzatą Narożną

Karolina Jaskólska
Karolina Jaskólska
Udostępnij:
Rozmowa z Małgorzatą Narożną, absolwentką Polskiej Akademii Księgarstwa, członkinią zarządu PS IBBY, właścicielką szczecińskiej Fiki

Wrzesień w literaturze to...?

Zapowiedź jesieni, a jesień to kasztany i liście, to deszczowe wieczory, i słoneczne dni. Dla mnie to czas poezji, wierszy. Nieuchronnie kojarzy się nam z nowym rokiem szkolnym lub przedszkolnym. Dla niektórych jest to radosny powrót do szkoły, a dla niektórych debiuty, nowe przestrzenie do oswojenia i zaakceptowania, nowi rówieśnicy, emocje. Pomogą i poprowadzą nas jak zwykle książki. Polecam, m.in. na pierwszy dzień w przedszkolu: ”Feluś i Gucio idą do przedszkola” Katarzyna Kozłowska, „Kolorowy potwór idzie do przedszkola” Anna Llenas. Dla młodzieży w wieku szkolnym: „Hedwiga” Frida Nilsson,w tłumaczeniu Barbary Gawryluk, „Amelia i Kuba. Nowa szkoła” Rafał Kosik. Licealiści i studenci niech sięgną po: „Niebinarne i wielowarstwowe pojęcie płci” prof. dr. hab. Renata Ziemińska. A rodzice, pedagodzy, dorośli: „Smaki dzieciństwa”, Mirosława Kątny.

„Smaki dzieciństwa” to książka kucharska?

Nie! To przekrój historii prawdziwych, ludzkich dramatów młodych ludzi i dorosłych. Książkę napisała psycholożka, terapeutka, która przepracowała 40 lat z młodzieżą, tworzy i prowadzi autorskie programy szkoleniowe dla rodziców, opiekunów, a także profesjonalistów: nauczycieli, pedagogów, pracowników socjalnych, kuratorów. „Zawsze powtarza, że nie ma trudnych dzieci - są trudni dorośli” ja to kupuje!

Kupowanie książek ma sens. Mamy w naszym mieście dwie biblioteki, miejską z 34 filiami i wojewódzką z ogromnym wyborem.

Oczywiście, że ma sens, przecież w naszych domach, pokojach tworzymy własne biblioteki. Czyż nie przyjemnie jest po południu, wieczorem z kakałkiem rozsiąść się w fotelu, odetchnąć i rozmyślnie wybrać książkę, historię do czytania. Zastanowić się chwilę w jakiej opowieści chcemy się zanurzyć? Ważne jest zwłaszcza w pokojach dziecięcych, tworzenie bibliotek domowych, to jest tworzenia świata dziecka, bo gdzie najlepiej wzruszyć się, śmiać, płakać, zadawać pytania, rozmawiać o sobie, bohaterach jak nie w domowych pieleszach z mamą, tatą, z rodziną i przyjaciółmi. (KJ)

J&J: Dostałam skrzydeł, te skrzydła mnie niosą

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie