Wreszcie koniec

prz, 22 listopada 2004 r.
Pierwsza połowa jeszcze na trawie. W akcji Claudio Milar. Pilnują go: od lewej: Mariusz Zganiacz, Mariusz Muszalik i Marcin Malinowski. W tle Olgierd Moskalewicz.
Pierwsza połowa jeszcze na trawie. W akcji Claudio Milar. Pilnują go: od lewej: Mariusz Zganiacz, Mariusz Muszalik i Marcin Malinowski. W tle Olgierd Moskalewicz. Andrzej Szkocki
W meczu kończącym rundę jesienną ekstraklasy Pogoń przegrała z Odrą 0:1. Portowcom zabrakło determinacji, by ograć broniących się przed spadkiem wodzisławian.

Nie tak miało wyglądać jesienne pożegnanie ekstraklasy w wykonaniu piłkarzy Pogoni. Po słabym meczu, toczonym zresztą w nienormalnych warunkach - przy padającym śniegu i na grząskiej murawie - przegrali z Odrą w Wodzisławiu 0:1 (0:1).

Mecz był bardzo emocjonujący, ale powody do zadowolenia mieli tylko kibice gospodarzy. Sympatycy Pogoni emocjonowali się natomiast pojedynkiem Krzysztofa Pilarza z napastnikami Odry. Wiele działo się też obok gry.

Zły na trenera Claudio Milar nie podał mu ręki, a brutalnie faulowany Grzegorz Matlak - zamiast jechać z Pogonią na badania do Ołomuńca - wrócił z kontuzją śródstopia do Szczecina. Zaś obecnemu na meczu Antoniemu Ptakowi podobała się gra... Olgierda Moskalewicza.

Więcej o meczu w papierowym wydaniu "Głosu"

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie