Wpadł bandyta poszukiwany za gwałty i napady. Brytyjska policja zatrzymała ściganego Europejskim Nakazem Aresztowania Roberta G. z Kołobrzegu

Iwona Marciniak/gk24.pl
Zatrzymanie Roberta G. w Kołobrzegu w 2006 roku. Wtedy miał przed sobą rok odsiadki za pobicie.
Zatrzymanie Roberta G. w Kołobrzegu w 2006 roku. Wtedy miał przed sobą rok odsiadki za pobicie. Fot. KPP w Kołobrzegu
Prokuratura zarzuca mu m.in. cztery gwałty, rozboje i kradzieże rozbójnicze. Ściganego Europejskim Nakazem Aresztowania 33-letniego Roberta G. z Kołobrzegu, pseudonim "Gronek", złapali Anglicy.

Robert G. wpadł w ręce policji w Wielkiej Brytanii. Miał tam być zamieszany w napad na sklep jubilerski. Gdy Anglicy wpisali nazwisko Polaka do bazy danych, wysypały się z niej polskie zarzuty i Europejski Nakaz Aresztowania. Ten ostatni wydał Sąd Okręgowy w Koszalinie w połowie lipca 2008 roku. Nieco wcześniej wnioskowała o jego wydanie kołobrzeska prokuratura.

Lista czternastu zarzutów postawionych "Gronkowi" robi piorunujące wrażenie.

Do tych najcięższych - gwałtów i rozbojów - dołączono następne, wśród nich groźby karalne, zmuszanie do określonych zachowań. Przy tym zestawie posługiwanie się sfałszowanymi dokumentami w celu wyłudzenia kredytu, co również "Gronek" ma na sumieniu, wydaje się niewinnym wybrykiem.

- Zarzuty stawiane Robertowi G. dotyczą wydarzeń, które miały miejsce od listopada 2006 roku do kwietnia roku następnego - powiedział nam Adam Kuc, prokurator rejonowy w Kołobrzegu.

Mężczyzna został przetransportowany do Polski. Najpierw trafił do aresztu w Toruniu. Dowieziono go już do Kołobrzegu, gdzie po raz pierwszy przesłuchał go prokurator. Prokuratura wystąpiła do sądu o areszt tymczasowy.

"Gronek" to postać doskonale znana nie tylko kołobrzeskiej policji. Był już ścigany listem gończym w 2006 roku, bo odsiadując wyrok za pobicie nie wrócił z przepustki. Mężczyzna kojarzony był też przed laty z serią bandyckich porachunków w Kołobrzegu. Jego nazwisko wiązano z podpaleniami samochodów w mieście, a nawet strzelaniną, do jakiej przed laty doszło w wiosce Korzystno.

Zarzuty, które usłyszał Robert G., zważywszy na to, że większość z przestępstw miał popełnić w recydywie, mogą doprowadzić do pożegnania się "Gronka" z wolnością nawet na 15 lat.

Źródło:
Popełniał przestępstwa w Polsce, wpadł za granicą. Policja zatrzymała ściganego Europejskim Nakazem Aresztowania Roberta G. z Kołobrzegu - gk24.pl

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 25.08.2009 o 09:18, m napisał: Wykastrować zboczka i nie żądać ekstradycji.

25 sierpnia 2009, 18:40, dezerter:

Wykastrować zboczka i nie żądać ekstradycji.

Szacunek

f
fvgbhn
nawet 15 lat hehhe zart takiego to na dozywocie , 4 gwalty i same bandyckie rozboje nawet nie powracal z przepustek nic go to nie nauczylo wiec powinno byc dozywocie
no i po co morde zaslaniaja
jeszcze chronia bandziorow
pkazac morde aby wiadomo kogo sie strzec
d
dezerter
W dniu 25.08.2009 o 09:18, m napisał:

Wykastrować zboczka i nie żądać ekstradycji.



wykastrować baranie to powinni twoją starą że takiego deb***a wyhodowała - przecież on już jest w Polsce....
m
m
Wykastrować zboczka i nie żądać ekstradycji.
Dodaj ogłoszenie