MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Wolny dzień na dwóch kółkach [propozycje szlaków]

Anna Folkman
Przy Dębie Bogusława X w Puszczy Wkrzańskiej jest mapa, na której wyznaczonych jest kilka szlaków. Każdy może wybrać trasę dla siebie. Na zdjęciu pani Basia z Warszewa.
Przy Dębie Bogusława X w Puszczy Wkrzańskiej jest mapa, na której wyznaczonych jest kilka szlaków. Każdy może wybrać trasę dla siebie. Na zdjęciu pani Basia z Warszewa. Anna Folkman
Tego czasu nie trzeba spędzić tylko w przydomowym ogródku lub na spacerach. Mamy dla was kilka propozycji tras, które sprawdzili już szczecińscy cykliści. To piękne widoki, świeże powietrze i coś dla zdrowia!

Cykliści zapraszają

Cykliści zapraszają

Na forum Stowarzyszenia Rowerowy Szczecin pojawiły się pierwsze propozycje wspólnych wycieczek podczas długiego weekendu. Jedna z nich rusza w czwartek, 3 maja, do Kołbacza i Glinnej. Zbiórka o godz. 9.45 przy Dębach Krzywoustego przy ul. Chłopskiej. Długość trasy 35 km, zalecany rower trekkingowy, górski. W czasie wycieczki planowane jest ognisko. Szczegóły na www.rowerowy.szczecin.pl.

Polecamy wycieczkę rowerową do Niemiec. Musimy pamiętać o tym, by mieć przy sobie dowód osobisty. To pierwsza rzecz, którą powinniśmy spakować do plecaka. Potrzebne będzie także coś do picia i jedzenie. W zależności od pogody, cieplejsza odzież.

Do Penkun na zamek

Trasa, którą proponuje Tomasz Loga, szczeciński oficer rowerowy, ma ok. 84 km i większości prowadzi po równych drogach asfaltowych.

- Jej przejechanie tempem turystycznym zajmie nie więcej jak 5 godzin - zapewnia Tomasz Loga. - Może się sprawdzić również jako całodniowa trasa rodzinna. Na większości odcinków jedzie się spokojnie i bardzo przyjemnie. Po drodze znajdziemy miejsca do odpoczynku i lokalne punkty gastronomiczne, gdzie możemy uzupełnić zapasy picia i żywności.

Jako punkt startowy obieramy Jasne Błonia. Jedziemy szlakiem pieszo-rowerowym do pętli Głębokie, skąd kierujemy się na Wołczkowo i Dobrą. Na rondzie w Dobrej zjeżdżamy na drugim zjeździe i kierujemy się prosto pagórkowatą drogą w stronę Lubieszyna. Przejeżdżamy przez granicę i wjeżdżamy do miejscowości Linken. Tam na skrzyżowaniu dróg 113 i 104 udajemy się w lewo (droga 113), skąd drogą dla rowerów jedziemy cały czas prosto. Za przejazdem kolejowym skręcamy w prawo, a następnie w lewo, cały czas trzymając się drogi nr 113.

- Tam droga dla rowerów nie występuje, ale samochodów jest niewiele, więc spokojnie możemy jechać jezdnią - zauważa oficer. - Na wysokości miejscowości Schwennenz pojawia się znowu trasa dla rowerów (dalej trzymamy się drogi 113). Jedziemy nią aż do miejscowości Krackow, gdzie na skrzyżowaniu skręcamy w prawo, a następnie w lewo, gdzie kierujemy się wzdłuż szlaku Odra-Nysa (Oder-Neisse Radweg).

Tą trasą dojeżdżamy do Penkun, gdzie mamy malownicze jezioro i zamek. Jedziemy wzdłuż jeziora, a następnie przejeżdżamy przez dziedziniec zamku. Za bramą kierujemy się w prawo i jedziemy w dół w kierunku miejscowości Tantow (przez Schonfeld). Po drodze mijamy farmę elektrowni wiatrowej. W Tantow zaraz za przejazdem kolejowym skręcamy w lewo i kierujemy się do miejscowości Rosow, dalej na Nadrensee (skręt w lewo na skrzyżowaniu) i w stronę Warnika kierując się na Ladenthin.

- Jest tam nowe przejście graniczne. Z Warnika jedziemy na Będargowo, Warzymice i Rajkowo, skąd ul. Do Rajkowa dojeżdżamy do ul. Cukrowej w Szczecinie. Tutaj możemy już wracać do centrum korzystając z dróg rowerowych przy Mieszka I, czy ul. Krakowskiej i Europejskiej. Szerokiej drogi! - kończy Tomasz Loga.

Do Dębu Bogusława X i...

Licznik po przejechaniu trasy polecanej przez panią Basię z Warszewa wskazał nieco ponad 30 km. Poświęcając na wycieczkę kilka godzin można przejechać ją spokojnie z wieloma przystankami. A te warto robić, bo po drodze czeka wiele interesujących miejsc.

- Wycieczkę można rozpocząć w kilku miejscach. By trafić na piękne leśne szlaki, na początku musimy wspiąć się na wzgórza Warszewa - mówi pani Barbara, zapalona rowerzystka. - To tylko brzmi groźnie, trasa nie jest wcale trudna i można ją pokonać dwiema alternatywnymi ścieżkami. Warto! Niech zachętą będzie kilka późniejszych atrakcyjnych zjazdów.

Jedziemy w kierunku Puszczy Wkrzańskiej. Możemy dojechać tam korzystając z drogi rowerowej wzdłuż ulicy Duńskiej - to ta trudniejsza wersja lub przez drogę rowerową przy ul. Przyjaciół Żołnierza, Bandurskiego a później ul. Rostocką w górę. Zamiast od razu kierować się z ul. Rostockiej w Podbórzańską, warto pojechać w stronę ul. Wapiennej. To ulica, która znajduje się w pobliżu parku (dawnego cmentarza), który widać na wzniesieniu. Warto już tam na chwilę się zatrzymać, by zobaczyć "grób grobów", który powstał po modernizacji parku, alejki, ławeczki i plac zabaw.

- Asfaltową ul. Wapienną kierujemy się aż do skrzyżowania z ul. Miodową - opowiada rowerzystka. - Po drodze mijamy piękne domy i nowe osiedla. Dojeżdżając do skrzyżowania skręcamy w prawo, w stronę Szczecińskiej Gubałówki. Jeśli już zmęczyliśmy się podróżą, tutaj także możemy odpocząć, zajrzeć do bacówki.

Kiedy miniemy Gubałówkę kierujemy się prosto asfaltową ulicą, coraz bliżej Puszczy Wkrzańskiej. Po drodze mijamy górskie ulice: Alpejską, Himalajską, Beskidzką i wiele innych, przy których powstało mnóstwo kolorowych domków z ogródkami. Ulica Miodowa zakończy się przy skrzyżowaniu z ul. Podbórzańska w rejonie pętli autobusowej. Skręcamy w lewo, w ulicę położoną wśród drzew. Po przejechaniu kilkudziesięciu metrów znów mamy okazję do odpoczynku.

Pomnik niemieckich sportowców, którzy zginęli w czasie I Wojny Światowej widać już z drogi. Dzięki działaniom Stowarzyszenia Nasze Warszewo odzyskał swój wygląd z dawnych lat i w 2008 roku został odsłonięty. Pomnik wygląda jak dwie strony otwartej księgi wykonane z potężnych kamieni. Po krótkiej przerwie i refleksji nad losem sportowców możemy jechać dalej.

...dudniących emu

- Droga asfaltowa wiedzie z górki i trzymamy się jej aż w końcu zmieni się w brukowaną, piaszczystą. W puszczy kierujemy się niebieskim szlakiem, który doprowadzi nas do wielkiego Dębu Bogusława X, tablicy z mapą i dalej w głąb puszczy - opowiada pani Barbara. .
Dojedziemy do szlabanu, który zakończy leśną podróż. Zobaczymy ulicę, a po lewej stronie tablicę z nazwą "Leśno Górne". Wzdłuż ulicy nie ma niestety drogi rowerowej. Do Pilchowa będziemy zmuszeni jechać razem z samochodami, ale wynagrodzą to leśne okolice, które będą ciągnęły się do samego końca. Na końcu drogi przy skrzyżowaniu znajdziemy już czerwoną drogę rowerową wykonaną z polbruku.

Trzymając się jej dojedziemy do samego Jeziora Głębokiego. Przy Stawie Wędkarskim, który znajduje się po lewej stronie, za sklepikiem, możemy zrobić sobie krótką przerwę. Kiedy miniemy go i pojedziemy ul. Miodową w stronę Leśniczówki Białej, znajdziemy ścieżkę edukacyjną, w której pobliżu jest miejsce na ognisko, tablice z informacjami o zwierzakach zamieszkujących las i wieża obserwacyjna. Po drugiej stronie ulicy znajdziemy trasę w kierunku kąpieliska Arkonka. To szeroka asfaltowa droga wiodąca przez las.

Po drodze można zapoznać się z wizualizacją Syrenich Stawów, w przyszłości to będzie kolejny atrakcyjny punkt rowerowych i pieszych wycieczek. Zostawiając Las Arkoński w tyle możemy jechać prosto w kierunku Ogrodu Różanego i Teatru Letniego, by szybko znaleźć się w centrum lub skręcić w ścieżkę przed działkami w stronę szpitala przy ul. Arkońskiej i ul. Broniewskiego podjechać do wybiegów zwierząt, które znajdują się na terenie Zachodniopomorskiego Uniwersytetu Technologicznego. Emu, które z wyglądu przypominają strusie przywitają nas przy ul. Doktora Judyma charakterystycznym dla siebie dudnieniem.

Wracając w rejony, z których startowaliśmy jedziemy dalej w górę w stronę ul. Duńskiej. Dziś trwają tam prace nad budową obwodnicy, ale kiedy się zakończą znajdzie się tam bezpieczny przejazd także dla cyklistów.

Monika poleca jezioro w Niemczech

- W Rieth jest piękne jezioro, które warto odwiedzić na rowerze - poleca trzecią trasę dla cyklistów Monika Hasanowicz z Pogodna. - Po drodze mija się malownicze tereny po drugiej stronie granicy. Podróż jest przyjemna dla ciała i ducha.

Wyprawę zaczynamy przy Jeziorze Głębokim i kierujemy się na przejście graniczne w Dobieszczynie. Prowadzi do niego droga nr 115, która biegnie w stronę Pilchowa, Tanowa. Po drodze korzystać można z wytyczonych dróg rowerowych, kiedy ich zabraknie jedziemy asfaltową ulicą.

Po przekroczeniu granicy jedziemy drogą L28 do miejscowości Hintersee, a stamtąd leśną ścieżką dalej do Reith nad Jezioro Nowowarpieńskie.

- Okolice to piękne lasy Puszczy Wkrzańskiej, na jeziorze widać wyspę Riether Werder - opowiada Monika. - Tam można urządzić sobie dłuższy odpoczynek. Po nim trasą dawnej wąskotorówki można dojechać z powrotem do Hintersee i drogą ekonomiczną do Pampow i Blankensee, gdzie znów mamy piękne jeziorko z pomostem.

Z Blankensee drogą rowerową kierujemy się do przejścia rowerowo-pieszego w Buku. Z tej miejscowości jedziemy aż do Dobrej, Wołczkowa, by zakończyć podróż przy Jeziorze Głębokim. Długość wycieczki to około 80 km.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński