Wolność słowa w internecie. Zbigniew Ziobro zaprezentował projekt ustawy. "Polacy mają prawo do wolności słowa w sieci"

Kacper Rogacin
Kacper Rogacin
Fot. Adam Jankowski / Polska Press
Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro przedstawił w piątek założenia ustawy, dotyczącej wolności słowa w internecie. Zakłada ona, że serwisy społecznościowe nie będą mogły usuwać treści zamieszczanych przez polskich użytkowników, jeśli będą one zgodne z polskim prawem. W przypadku nieuprawnionego usuwania, serwisom grozić będzie kara do 50 mln zł.

Temat wolności słowa w internecie zdobył wielką popularność przy okazji zablokowania kont prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa w mediach społecznościowych (Facebook, Twitter, Instagram, YouTube). Zdaniem polityków polskiego rządu, tego typu działania to ograniczanie wolności słowa w internecie.

- Wolność słowa powinna być gwarantowana Polakom również w materii internetowej, w której Polacy się poruszają - powiedział Zbigniew Ziobro podczas piątkowej konferencji prasowej, w trakcie której zaprezentowano szczegóły ustawy, mającej chronić wolność słowa w internecie.

Prezentujący ustawę wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta stwierdził, że projekt trafi w najbliższych dniach pod obrady rządu.

Wolność słowa w internecie - szczegóły ustawy

Ustawa zaprezentowana przez Zbigniewa Ziobro i Sebastiana Kaletę, zakłada powołanie Rady Wolności Słowa, składający się z 5 członków powoływanych przez Sejm większością 3/5 głosów na 6-letnią kadencję. Rada będzie czuwała nad przestrzeganiem konstytucyjnego prawa do wolności słowa. Jak podkreślił Ziobro, organ ten będzie "całkowicie niezależny od polityków".

Projekt zakłada, że serwisy społecznościowe nie będą miały prawa do usuwania treści ani blokowania kont użytkowników, jeżeli treści na nich zamieszczane nie naruszają polskiego prawa. W przypadku usunięcia treści lub zablokowania konta użytkownika, będzie on miał prawo złożenia skargi do serwisu.

W ciągu 24 godzin serwis będzie musiał ją rozpatrzyć. Następnie użytkownik w ciągu 48 godzin będzie mógł złożyć wniosek do Rady o przywrócenie dostępu. Rada rozpatrzy skargę w ciągu 7 dni od doręczenia wniosku.

Po wydaniu przez sąd prawomocnego postanowienia, musi ono zostać natychmiastowo wykonane. W razie niezastosowania się do postanowienia, serwis społecznościowy może zostać obciążony karą administracyjną do 50 mln zł. Karę będzie nakładać prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Projekt zakłada również wprowadzenie instrumentu tzw. pozwu ślepego, który był proponowany przez Rzecznika Praw Obywatelskich. Użytkownik, którego dobra osobiste zostaną naruszone w internecie przez nieznaną mu osobę, będzie mógł złożyć pozew o ochronę tych dóbr bez wskazania danych pozwanego.

- Kładziemy akcent na sferę wolności. Nie wyposażamy organu w uprawnienia cenzorskie, jak to ma miejsce np. w Niemczech, ale wyposażamy Radę w narzędzia zapobiegania cenzurze - powiedział Ziobro.

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Materiał oryginalny: Wolność słowa w internecie. Zbigniew Ziobro zaprezentował projekt ustawy. "Polacy mają prawo do wolności słowa w sieci" - Polska Times

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

ZERO wprowadza komunę - ulubiony ustrój prezesa Kaczenki

G
Gość
15 stycznia, 16:34, Ola:

O tym co jest a co nie jest zgodne z polskim prawem będzie decydował oczywiście pan Ziobro

Dobrze , że nie Lempart...

b
brimbaks

Syćko piknie, ładnie tylko jakoś śmierdzi mi to kozłem;). Po pierwsze, prawo jest niestałe, miało już tyle oblicz i przebrań, że propozycja wydaje się pewnym pomostem rzuconym pod kolejne, przyszłe machinacje. Po wtóre, Trump i jemu podobni muszą odejść lub zaakceptować myślących w odmienny sposób. Ciągłe pomysły na szukanie wroga na siłę i budowanie na tym wartości spajających społeczeństwa winny być postrzegane z punktu widzenia szkód, jakie wyrządzają. Daje nam to tylko kolejne podziały, prowadzi do cenzury/autocenzury i sprzyja ograniczeniu praw jednostek(wróg zaś objawił/objawi się sam, jeśli go odpowiednio podk...wimy:p). Po trzecie, chyba nikt się nie łudzi, iż zmieni to oblicze dyskusji na lepsze. Nie zmieni. Narzędzia do ukrywania tożsamości ewoluują i stają się popularne proporcjonalnie do rozwoju technologii mającej na celu jej ujawnienie. Po prostu planując takie regulacje trzeba to brać bardzo poważnie pod uwagę. Jeżeli nie, stajemy się ignorantami, jeśli zaś tak, to zapewne mamy jakieś, chociaż częściowo, zwerbalizowane już plany jak to skutecznie ograniczyć. Nie jestem ekspertem, niemniej na koniec podejmę pozornie, dla wielu nie związaną z tematem, kwestię stosunku piewców "tradycyjnych wartości" do technologii blockchain i pochodnych. Związek ten to skuteczne, jak dotąd, technologie kryptograficzne poparte odpowiednimi mocami obliczeniowymi, dostępne dla mas. To nie tylko kryptowaluta...dla mnie jest jasne, że postulaty MS bardzo łatwo byłoby zrealizować na łańcuchu bloków, co wydaje mi się dość ciekawe, znając ich stosunek do tej technologii.

G
Gość

50 milionow zlotych jak to ladnie brzmi. Ale to tylko nieco ponad 10 milionow dolarow. Potentaci internetowi pewnie mniej-wiecej tyle rocznie wydaja w swoich biurach na [wulgaryzm]-tasme, mydlo i papier do kopiarek. Nawet tego nie zauwaza. Wlicza sobie te kare w koszta i dalej beda robic swoje. Jedyne co by ich moglo ruszyc to zakaz reklam na terenie Polski. Do tego jednak nikt sie nie posunie bo "nie o to chodzi by zlapac kroliczka ale by gonic go".

O
Ola

O tym co jest a co nie jest zgodne z polskim prawem będzie decydował oczywiście pan Ziobro

P
Przyjdzie kryska na

Ten marny posuwacz pati/koti miernota zero usilnie szuka pretekstu aby wyebaIi go z koalicji. Ten dupek mysli, że dostanie sie w nastepnej kadencji samodzielnie ..? Ale doczeka sie menda procesów i może jeszcze odsiadki.

W
Wojtuś szklane oczko

Interia jest prawdziwą oazą wolności słowa. Kraina znikających komentarzy.

Dodaj ogłoszenie