Wojskowe obiecanki

ech, 24 sierpnia 2004 r.
Dwóch nowo wcielonych żołnierzy miało w wojsku podnieść swoje kwalifikacje i skończyć kurs na prawo jazdy kategorii C. Na razie skończyło się na obiecankach. Młodzi ludzie czują się oszukani.

Dwaj tegoroczni absolwenci technikum ze Stargardu chcieli odsłużyć wojsko, jednocześnie podnosząc swoje kwalifikacje. Bardzo zależało im, by w wojsku ukończyć kurs prawa jazdy kategorii C (które uprawnia do kierowania pojazdem samochodowym o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t, z wyjątkiem autobusu, a także ciągnikiem lub pojazdem wolnobieżnym).

W Wojskowej Komisji Uzupełnień usłyszeli zapewnienia, że będą mogli ten kurs zaliczyć. Zostali wysłani na badania psychologiczne, które wykazały, że mają predyspozycje do prowadzenia takich pojazdów. Od 3 sierpnia br. są na trzymiesięcznym kursie w Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Lądowych we Wrocławiu. Tam się okazało, że żadnego kursu nie przejdą. Naszą redakcję odwiedził ojciec jednego z chłopaków. Jest bardzo rozgoryczony.

- Mój syn bardzo się cieszył, że coś będzie z tego wojska miał - opowiada ojciec (nazwisko do wiadomości redakcji). - W WKU mają teraz głupie miny, mówią że kursu nie będzie, że to pomyłka.

Niespecjalnie się tym przejmują. To są kpiny. Orżnęli chłopaków, oszukali ich. Dlatego przyszedłem do gazety, żeby innych tak samo w konia nie zrobili. Mój syn to porządny chłopak, a oni go psują!
W WKU mówią, że im przykro, że zaszło nieporozumienie, które trzeba wyjaśnić, że taka sytuacja ma miejsce pierwszy raz.

- Ten chłopak został przebadany, spełniał warunki i poszedł na kierowcę - mówi kpt. Wiesław Szewczykowski, szef WKU w Stargardzie. - Nie podniesie jednak kwalifikacji na kategorię C, choć takie miał oczekiwania. Przepraszamy za to.

Żołnierze usłyszeli, że po kursie we Wrocławiu najprawdopodobniej trafią do 2 bsap. w Stargardzie, czyli do "czerwonych koszar". Zapytaliśmy nowego dowódcę batalionu, czy będą mieli tam możliwość odbycia kursu na prawo jazdy kat. C.

- To jest niemożliwe, nie wysyłamy na kursy - tłumaczy mjr Zdzisław Świniarski, dowódca 2 Stargardzkiego Batalionu Saperów. - Od kilku lat składamy zapotrzebowanie na kierowców i dostajemy ich z Ośrodków Szkolenia Kierowców, na przykład z Grudziądza lub z Ostródy. Z tym, że u nas żołnierz który obsługuje PTS-a, czyli pływający transporter samobieżny, również funkcjonuje jako kierowca, chociaż nie musi posiadać prawa jazdy kategorii C, wymagana jest kategoria B.

Na jutro ojciec żołnierza umówiony jest z komendantem WKU. Ta rozmowa, to dla niego ostatnia szansa, by wojsko dotrzymało danego słowa i wysłało jednak chłopaków na obiecany kurs.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie