Wizyta Angeli Merkel w Polsce. O czym kanclerz będzie rozmawiała z Jarosławem Kaczyńskim?

Witold Głowacki, Twitter:@WitoldGlowacki
Piotr Smoliński
Coraz więcej wskazuje na to, że zarówno kanclerz Niemiec, jak i najważniejszy polityk w Polsce zaakceptowali już to, że są na siebie skazani.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel we wtorek odwiedzi Polskę. Spotka się zarówno z premier Beatą Szydło, jak i prezydentem Andrzejem Dudą. Będą czerwone dywany i uroczyste powitania. Ale najważniejsza rozmowa odbędzie się dopiero w hotelu Bristol - tam w znacznie bardziej kameralnych warunkach naprzeciw Merkel ma zasiąść prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. To właśnie wynik tego spotkania może zadecydować o kształcie polsko-niemieckich relacji w najbliższym czasie, przynajmniej do momentu niemieckich wyborów parlamentarnych.

Źródło: polskatimes.pl/x-news

Kaczyński spotykał się już z Merkel jako premier, więc - choć nie były to długie rozmowy w cztery oczy - wtorkowe spotkanie nie będzie miało charakteru zapoznawczego. Niczym niezwykłym nie jest też sama idea takiego spotkania - już to, że to Kaczyński kieruje partią rządzącą w Polsce, uprawnia go do spotkania z pełniącą analogiczną funkcję kanclerz Niemiec. Jeśli spojrzymy zaś trzeźwo na polskie polityczne realia, to właśnie Kaczyński jest dziś w Polsce najpoważniejszym partnerem do rozmów z niemiecką przywódczynią. Wiedzą to dobrze również Niemcy. Komentator niemieckiego dziennika biznesowego „Handelsblatt” namawiał Merkel do spotkania z „polskim tajnym nadpremierem” już w listopadzie 2015 r., a więc tuż po zaprzysiężeniu rządu Beaty Szydło - według niego miała to być idealna droga do utrzymania pragmatycznych relacji na linii Warszawa - Berlin. Dziś sytuacja różni się najwyżej o tyle, że funkcję „nadpremiera”, którą w nieformalnej hierarchii polskiego państwa pełni Jarosław Kaczyński, trudno już określić mianem „tajnej”. Konwersacja Merkel - Kaczyński będzie więc tą spośród wszystkich wtorkowych rozmów przewidzianych w kalendarzu niemieckiej kanclerz, która odbędzie się na najwyższym szczeblu.

O czym mają rozmawiać Kaczyński i Merkel? Jeszcze całkiem niedawne deklaracje lidera PiS mogłyby wskazywać na to, że Jarosław Kaczyński chce się skupić na kwestiach raczej symbolicznych i że być może będzie chciał stworzyć wrażenie, że udzielił kanclerz Niemiec jakiejś reprymendy. „Będę musiał powiedzieć pani kanclerz, że Niemcy powinni się zdecydować co do charakteru stosunków z Polską, bo nie można naraz Polski atakować, od czci i wiary odsądzać, i jednocześnie liczyć na to, że te stosunki będą dobre - mówił Kaczyński.

Ale dziś wydaje się niemal pewne, że zwycięży jednak rodzaj pragmatyzmu. Po pierwszych oficjalnych decyzjach Donalda Trumpa jako prezydenta USA jest już naprawdę jasne, że Unia Europejska znalazła się w zupełnie nowej - i naprawdę niełatwej - sytuacji geopolitycznej. Zbliżają się francuskie wybory prezydenckie i holenderskie parlamentarne. Negocjowane będą warunki Brexitu. Kłopotów jest aż nadto - podobnie jak zagrożeń. Liderzy europejskich państw sondują się w tej chwili wzajemnie - chcą wiedzieć, z kim można myśleć o wspólnej przyszłości, a przynajmniej o wspólnych próbach ratowania wspólnotowej Europy, a kto może się okazać potencjalnym narzędziem układających się na nowo światowych potęg - czyli USA, Chin i Rosji. Coraz ważniejszą rolę odgrywają też kwestie elementarnego bezpieczeństwa, w tym militarnego.

Duch tych rozterek i niepokojów na pewno będzie obecny podczas wtorkowych rozmów w Warszawie. Merkel z pewnością będzie chciała poznać opinię Kaczyńskiego na temat niedalekiej przyszłości Unii, najprawdopodobniej także prezes PiS skorzysta z analogicznej okazji do rozpoznania intencji swej rozmówczyni. Nie jest zresztą wcale wykluczone, że Kaczyński będzie próbował szukać w Merkel sojuszniczki dla swoich pomysłów dotyczących reformy Unii Europejskich, których prezentację kilkakrotnie już zapowiadał. Merkel ma rozmawiać także z liderami partii opozycyjnych - to spotkanie ma się odbyć w ambasadzie Niemiec. Tu także z całą pewnością chodzi przede wszystkim o sondowanie opinii dotyczących przyszłości Unii - nie należy się spodziewać, że kanclerz Niemiec zajmie jakieś stanowisko w sprawie polskiej polityki wewnętrznej.

W trakcie rozmów z Jarosławem Kaczyńskim dopiero w drugiej kolejności pojawi się zapewne kolejny ważny temat, czyli kwestia poparcia Polski dla Donalda Tuska jako przewodniczącego Rady Europejskiej na drugą kadencję. To już czas decyzji - pierwsza kadencja Tuska kończy się w maju. Trudno powiedzieć, czy Angela Merkel zamierza rzeczywiście kruszyć o to kopie, bo w Unii coraz częściej mówi się o możliwości wykorzystania tej nieco kłopotliwej sytuacji do przeprowadzenia nowego rozdania. Być może to nowe rozdanie mogłoby się okazać znacznie bardziej korzystne dla Niemiec, niż sądzi się w gabinetach polskiego MSZ i w Kancelarii Prezydenta.
Choć prawicowe media uwielbiają przedstawiać Berlin jako organizatora unijnej „nagonki na Polskę” (chodzi tu oczywiście o napomnienia KE w kwestii Trybunału Konstytucyjnego i przestrzegania reguł państwa prawa w Polsce), paradoksalnie jest raczej na odwrót. To Niemcy powstrzymują unijnych komisarzy przed bardziej zdecydowanymi działaniami wobec Polski, zarazem zaś niemiecki rząd wręcz wystrzega się mocniejszych wypowiedzi na tematy związane z Polską. Co więcej - to także Niemcy zablokowały pomysł, by sytuacja w Polsce stała się tematem specjalnego szczytu Unii Europejskiej. Berlin jak dotąd częściej osłania Warszawę przed Brukselą, niż przyłącza się do wymierzania ciosów. Ale i to nie musi trwać wiecznie.

Pamiętajmy, że w tym roku w Niemczech odbędą się wybory parlamentarne. Wbrew obiegowym polskim opiniom także w niemieckiej polityce wewnętrznej relacje Berlin - Warszawa to temat, który ma pewne realne znaczenie. Tu zaś mają miejsce kolejne paradoksy. Dziś na postawie „jastrzębia” wobec Polski i jej „dobrej zmiany” korzysta przede wszystkim najpoważniejszy rywal Angeli Merkel, czyli nowy lider SPD Martin Schulz, który zaczyna gonić w sondażach uważaną za niepokonaną kanclerz. Ten sam Schulz, który jako szef Parlamentu Europejskiego chętnie ostro wypowiadający się na temat poczynań rządu PiS w Polsce, zyskał status wroga publicznego nr 1 w oczach polskiej prawicy. Mówiło się, że Schulz obejmie fotel ministra spraw zagranicznych Niemiec, jednak funkcja ta przypadła Sigmarowi Gabrielowi, również z SPD. Schulz będzie się mógł zająć kampanią wyborczą - i to spoza rządu, co zdecydowanie ułatwi mu konfrontowanie się z Merkel. Jednym z kampanijnych tematów mogą się stać właśnie relacje z Polską, przez Schulza uważaną za hamulcowego Unii Europejskiej i rozsadnik prawicowego populizmu na całą Europę Środkową.

W tym kontekście ewentualne zawieszenie broni na linii Kaczyński - Merkel może okazać się całkiem niewykluczone. Stopniowe ocieplenie na linii Warszawa - Berlin trwa zresztą od czerwca zeszłego roku, czyli od berlińskich konsultacji międzyrządowych dotyczących Brexitu. Kto wie, może podczas wtorkowych spotkań dojdzie do podpisania czegoś w rodzaju bardziej długotrwałego sojuszu o przynajmniej taktycznym charakterze.

Wideo

Materiał oryginalny: Wizyta Angeli Merkel w Polsce. O czym kanclerz będzie rozmawiała z Jarosławem Kaczyńskim? - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 27

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kaziuk

Beatka i Jaruś jak zwykle będą  żebrać . 500+ kosztuje , a  kasa pusta . Czyżby  3 pożyczka  dla pislamu ?

G
Gast

Tnniijjjjj, Urbanie, tniiiijjjjjjjj

G
Golicyn
W dniu 07.02.2017 o 17:50, Stanisław napisał:

Polska Wanda Wasilewska z broszką chwali się traktowaniem MN w Polsce i domaga się wzajemności.O powiększeniu Opola zapewne myślała bo to była repolonizacja z wlewką pisowskich genów co jest zarażliwe i może spotkać Warszawę.Co przypomina krymski wariant powrotu ziem do macierzy. Jak sugerował Jaki nie po to Armia Czerwona przelewała krew aby niemiecka mentalność dominowała w województwie a Opole nie może być wyspą na rzut beretem moherowym.No pasaran !


bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla bla
x
x

Napewno o ptasiej grypie.

S
Stanisław

Polska Wanda Wasilewska z broszką chwali się traktowaniem MN w Polsce i domaga się wzajemności.O powiększeniu Opola zapewne myślała bo to była repolonizacja z wlewką pisowskich genów co jest zarażliwe i może spotkać Warszawę.Co przypomina krymski wariant powrotu ziem do macierzy. Jak sugerował Jaki nie po to Armia Czerwona przelewała krew aby niemiecka mentalność dominowała w województwie a Opole nie może być wyspą na rzut beretem moherowym.No pasaran !

U
UN

Won wode myc

t
toefl

Merkel jest już zużytym a przez to i przegranym politykiem . Jest duże prawdopodobieństwo , że zostanie odesłana na emeryturę polityczną .Nie ma co wiązać dużej nadziei na współpracę z nią

o
outlaw

Jest taka fotografia archiwalna z 14 czerwca 1934 przedstawiająca spotkanie Piłsudskiego z Goebbelsem jako wysłannikiem pięknego Adolfa, które odbyło się w Belwederze z okazji ratyfikacji polsko-niemieckiego paktu o nieagresji. Czyżby tym razem miało się to powtórzyć i czyżby to było spotkanie kontynuacyjne ? Po wrześniu 1939 roku propaganda hitlerowska twierdziła, że gdyby żył wtedy Piłsudski nigdy by do wojny nie doszło. A teraz ?

@ja

Masz racje ! wojna wisi na wlosku ! a rozpetaja ja ci co ich zaprosila makrela!!!!

z
zenek

tylko po co? tracić czas na jakiś figurantów... dudy,szydła to tylko marionetki, pionki... równie dobrze może pogadać z bezdomnym z dworca centralnego.

h
haha

sojusz taktyczny? Jaroto ukryta opcja niemiecka!

c
czytelnik

Rozumiem, że pani kanclerz chce się spotkać z sąsiadami. Rozumiem, że chce się spotkać z prezydentem RP i panią premier, ale ze zwykłym posłem? tego nie rozumiem.

G
Gość

Oto i on:
To nie politycy rządzą kapitalistami, bo ci są ich sługami i usługodawcami
To kapitaliści rządzą wprost politykami

G
Gość

Republiki i granice są m.in. po to, aby również handel był korzystnym. Unifikacja towarów i cen nie jest handlem,
bo jest tylko relokacją i procesem logistycznym. Jak można zarobić, jeśli „Sony 4K” wszędzie w tej samej cenie?
Jak można wyróżnić się zapachem, jeśli każdy perfumuje się tym samym „Old Spicem”, lecz w innych flakonach
Empiryka stanowi: wtedyś majętnym, jak sam rządzisz i swoim dysponujesz, a nie jest nim ktoś inny i obce banki

a
andy

Złoi Jarkowi dupę.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3