MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Wiózł skradzione rowery. Wpadł na przejściu granicznym i straszył, że jest chory na koronawirusa

OPRAC.:
Marek Jaszczyński
Marek Jaszczyński
Sześć rowerów o szacunkowej łącznej wartości 30 tys. zł ujawnili funkcjonariusze Straży Granicznej ze Wspólnej Polsko – Niemieckiej Placówki w Pomellen podczas kontroli volkswagena kierowanego przez mieszkańca Szczecina. Dwa jednoślady zostały skradzione w Niemczech, na pozostałe kierowca nie miał żadnych dokumentów własności.

37-latek jechał z Niemiec do Polski autostradą A6, na której w pobliżu granicy zatrzymał go polsko – niemiecki patrol. W przestrzeni ładunkowej busa funkcjonariusze zauważyli sześć rowerów, w tym jeden elektryczny. Były ukryte pod kocami, a kierowca nie przedstawił żadnych dokumentów świadczących o tym, że jest ich właścicielem.

- Jak po chwili ustalono, jeden z jednośladów był już wpisany w systemach informatycznych jako skradziony na terenie Niemiec. Kolejny pojawił się w bazach poszukiwawczych kilkanaście godzin później, skradziono go w Berlinie. W czasie kontroli 37-latek oznajmił, że jest nosicielem koronawirusa, dlatego ratownicy medyczni przewieźli go na badania do szpitala w Szczecinie - relacjonuje kmdr ppor. SG Andrzej Juźwiak z Morskiego Oddziału Straży Granicznej w Gdańsku. - Testy dały wynik negatywny.

Mężczyźnie przedstawiono zarzut paserstwa, co zagrożone jest karą 5 lat pozbawienia wolności. Po zakończeniu czynności 37-latek został zwolniony. Dochodzenie w tej sprawie prowadzą funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Szczecinie.

CZYTAJ TEŻ:

ZOBACZ TEŻ:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński