Windykator to nie Yeti! Oto pięć dowodów na to, że warto z nim porozmawiać [wideo]

oprac. (d-ka)Zaktualizowano 
Pixabay.com
Mityczne stworzenie, którego nikt nie widział, a które, według legendy, może chcieć cię zjeść – tak opisuje się Yeti lub pracę… windykatorów.

Nieliczne przypadki nadużyć lub błędów często nagłaśnia się medialnie, a o codziennej, rzetelnej i skrupulatnej pracy specjalistów do spraw zarządzania wierzytelnościami informuje się zdecydowanie rzadziej. Warto jednak pamiętać o tym, że dobry windykator to nie Yeti – można go spotkać, porozmawiać i wspólnie znaleźć rozwiązanie dla sytuacji, w której się znaleźliśmy.

1. Nie trzeba się go bać

Na widok Yeti prawdopodobnie każdy uciekałby jak najszybciej. Podobnie reaguje także część osób, do których zadzwoni windykator. W tym przypadku nie ma to jednak większego uzasadnienia. Skoro ktoś kontaktuje się z nami w sprawie zaległości finansowej, wyjścia są trzy. Po pierwsze, jest szansa na to, że długu po prostu nie mamy, a wówczas nie mamy się także czego obawiać. Kontakt może wynikać np. z konieczności otrzymania potwierdzających to dokumentów lub potrzeby wyjaśnienia sprawy. Po drugie, możemy mieć zaległość finansową, o której nie wiedzieliśmy. Takie sytuacje zdarzają się często, np. wtedy, gdy podczas przeprowadzki zmieniamy adres, a do poprzedniego mieszkania nadal przychodzą faktury. Wystarczy czasem jeden nieopłacony dokument, by utworzyła się zaległość. Wówczas windykator uświadomi nas o tym, pozwoli dotrzeć do sedna sprawy, przedstawi odpowiednie dokumenty oraz zaproponuje rozwiązanie. To dowód na to, że warto rozmawiać. Trzeci wariant jest taki, że mamy dług i jesteśmy go świadomi. Wówczas warto pamiętać o tym, że windykator jest po naszej stronie. Obu stronom zależy, by zadłużenie uregulować. Wspólny cel jest podstawą do rozmowy o sposobach jego osiągnięcia.

2. Nie chce cię odstraszyć

Yeti ceni sobie spokój, dlatego żyje w wysokich górach. Na widok turysty „w swoich progach” może więc reagować gwałtownie. Co innego windykator – on nie chce nikogo od siebie odstraszać, bo zależy mu na dobrym kontakcie z osobą, która chce spłacić swoje zobowiązania.

- Przy pierwszym kontakcie między windykatorem a dłużnikiem często zachodzi obustronna nieufność, która jest zrozumiała. Dwie osoby muszą mieć przecież stuprocentową pewność co do swoich kompetencji i decyzyjności. Dlatego tak ważne jest przestrzeganie Zasad Dobrych Praktyk, które opracowały firmy zrzeszone w Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce. To dokument, który wskazuje m.in. sposób, w jaki należy rozmawiać z osobą posiadającą zaległości finansowe – przekonuje Andrzej Roter, prezes KPF. - Rozmowy należy prowadzić w sposób uprzejmy i kulturalny, zapewniający zachowanie tajemnicy i nieujawnianie osobom trzecim informacji o zobowiązaniach oraz danych osobowych dłużnika. Windykatorzy powinni na początku rozmowy przedstawić się nazwiskiem, nazwą przedsiębiorstwa oraz wskazać wierzyciela i wystawcę rachunku. Wykluczone są wszelkiego rodzaju próby zastraszania czy wymuszania czegokolwiek. Warto też wiedzieć, że nieprawidłowe zachowania windykatorów można zgłosić do Komisji Etyki KPF.

Dłużnik: "Sprytny ze mnie gość. Robię na czarno, bo nie będę robić na komorników i windykatorów"

Pamiętajmy, że - z pozoru niestosowne - pytania o obecne zarobki czy sytuację rodzinną nie powinny być odbierane w sposób negatywny. Windykatorowi zależy na tym, by jak najlepiej nas poznać – może to pomóc w opracowaniu korzystnego dla wszystkich sposobu spłaty zaległości finansowej. Wszystko powinno jednak odbywać się z zachowaniem kultury osobistej, uprzejmości i poszanowania praw obu stron do prywatności.

3. Nadchodzi spodziewanie

Jak się domyślamy, spotkanie Yeti podczas górskiej wycieczki może być zaskoczeniem. W przypadku specjalisty ds. zarządzania wierzytelnościami – kontakt jest spodziewany i ma określone ramy. Dobra praktyka stanowi, że przed kontaktem telefonicznym ze strony windykatora powinien nastąpić kontakt listowny, w którym dłużnik otrzyma rzetelne i szczegółowe informacje na temat swoich zaległości, by mógł je samodzielnie zweryfikować lub sprawdzić. Sposób komunikacji jest dostosowany do potrzeb osoby posiadającej zaległość finansową.

[

STREFA BIZNESU TAKŻE NA FACEBOOKU - DOŁĄCZ DO NAS!

](https://www.facebook.com/Strefa-Biznesu-pomorskapl-134135996606616/ "<span class="cytat" style="color:#00ff00">STREFA BIZNESU TAKŻE NA FACEBOOKU - DOŁĄCZ DO NAS! </span>")

Warto pamiętać, że z windykatorem można skontaktować się samemu, korzystając z danych do kontaktu, podanych w korespondencji od firmy. A nawet jeżeli osoba posiadająca zaległości finansowe się na to nie zdecyduje, może mieć pewność, że ewentualny telefon zadzwoni o określonej porze.

Kodeks dobrych praktyk KPF wyraźnie zaznacza, że telefony powinno się wykonywać w dni powszednie w godzinach, które nie będą uciążliwe dla dłużnika, między 6.00 a 22.00.

Prawa i obowiązki zadłużonych. Ruszyła kampania "Windykacja? Jasna sprawa"

4. Potrafi rozmawiać i chce rozmawiać

Choć spotkanie Yeti już na starcie wydaje się prawie niemożliwe, spokojną rozmowę z legendarnym stworzeniem trudno sobie nawet wyobrazić. W przypadku windykatora jest zupełnie inaczej. Warto mieć jednak na uwadze, że prawdziwy dialog między windykatorem a osobą, która ma zaległość finansową, powinien opierać się na partnerskich zasadach, w których obie strony darzą się szacunkiem i dążą do jednego celu, czyli porozumienia. Dobry windykator bierze pod uwagę wszystkie rozsądne propozycje dłużnika w sprawie spłaty zobowiązań. Powód jest bardzo pragmatyczny. Obu stronom zależy na tym, by dług został wyzerowany. Specjalista do spraw zarządzania wierzytelnościami powinien wykazać się empatią w stosunku do sytuacji materialnej, zawodowej i rodzinnej dłużnika i zaproponować najkorzystniejsze rozwiązanie na wyjście z zadłużenia.

5. Chroni, nie atakuje

Kontakt ze specjalistą ds. zarządzania wierzytelnościami to naturalny etap procesu spłaty zadłużenia. Dlatego nie należy się go obawiać. Wręcz przeciwnie. Windykator w pewnym sensie chroni dłużnika i daje mu możliwość decydowania o własnym losie. Pokazanie prawdziwego obrazu windykacji jest celem kampanii KPF o nazwie „Windykacja? Jasna sprawa!”.

- Według raportu „Moralność finansowa Polaków” 95% badanych uważa, że długi trzeba spłacać. I właśnie w tym praca windykatora wydatnie pomaga. Dzięki kontaktowi z firmami zarządzającymi wierzytelnościami można uzyskać lepsze warunki spłaty niż te zaproponowane później przez sąd lub egzekwowane przez komornika. To od osoby zadłużonej w największym stopniu zależy, jakie wynegocjuje warunki – dodaje Andrzej Roter.

Yeti w firmie. Wszyscy o nim mówią, a nikt go nie widział?

Wydaje się, że w tym punkcie każdy czytelnik zdaje już sobie sprawę, że windykatora nie trzeba się obawiać. Z pewnością nie jest to mityczna legendarna, nieprzystępna istota, a raczej – nasz sojusznik i linia obrony przed bardziej inwazyjnymi sposobami spłaty zadłużenia. Co do Yeti – choć nie wykluczamy, że i on jest przyjacielski - nadal zalecamy ostrożność przy bliższym poznaniu.

Zapomniana faktura, zagubiony rachunek - przyczyny powstania długu mogą być prozaiczne. Zobacz, jak działają firmy windykacyjne i przekonaj się, dlaczego warto z nimi współpracować:

Wideo

Materiał oryginalny: Windykator to nie Yeti! Oto pięć dowodów na to, że warto z nim porozmawiać [wideo] - Gazeta Pomorska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 5

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Jak to dobrze, że wymyślono tego NOVITSCHOKA, zapraszam serdecznie windykatora, a nawet komornika, dyskretnie w rękawicach przeciw chemikaliom posypuję nim klamkę i proszę bardzo :))))) Tylko nie można przesadzać z ilością, żeby pierun wdzięczności ludzkiej ustrzelił go gdzieś najlepiej w windykacyjnym biurze :)))))

z
zycie

Jak w każdym zawodzie. Są uczciwi ludzie, są i nieciekawe typy. Mi na przykład kontakt z windykatorem oszczędził komornika, więc wyszedłem na plus.

A
Andrzej

To w 80% przypadków napakowany sterydami półgłówek, niepotrafiący się wysłowić.

o
olo

Żenada . Jak nie jest Yeti to może Wielka Stopa .

a
anty

czy to jest autoreklama ?, bo większych głupot już dawno nie słyszałem ?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3