Willa Grueneberga jeszcze nie do zburzenia

mdr
Fot. Marcin Bielecki
Mieszkańcy dawnej willi Grueneberga w Szczecin Zdrojach na razie odetchnęli. Minister kultury uwzględnił ich skargę, co wiąże się z tym, że wojewódzki konserwator zabytków będzie musiała sprawę domu raz jeszcze rozpatrzyć. Willę wybudowano w roku 1912.

Przypomnijmy, że cała awantura wybuchła w chwili, gdy miasto planowało drogę szybkiego tramwaju, na której stoi willa, która nie jest w rejestrze zabytków. Była więc przeznaczona do rozbiórki.

Mieszkańcy złożyli wniosek o wpisanie go do rejestru zabytków, ponieważ dom posiada zabytkowe elementy. Postępowanie w tej sprawie trwało kilka miesięcy. Wypowiedziało się dwóch ekspertów spoza Szczecina. Wydali opinię z których wynika, że są wszelkie dane, by willę do rejestru zabytków wpisać.

Napisali więc do ministra kultury, który uchylił decyzję konserwator zabytków Ewy Staneckiej, która dawała miastu możliwość dokończenia wywłaszczenia i wypłaty odszkodowań oraz wyburzenia wilii. Mało tego. Minister stwierdził, że urząd konserwatora wydał decyzję z naruszeniem 2 artykułów kodeksu postępowania administracyjnego.

- Fakt, iż konserwator zabytków wydał taką decyzję świadczy, że kwestie zabytkowości i walorów domu nie są tak do końca pewne - uważa Piotr Landowski z biura prasowego miasta.

Wideo

Komentarze 18

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
zdzichu

Z najnowszych wiadomości wynika, że sytuacja została rozwiązana. Budynek zostanie przesunięty, a trasa linii tramwajowej zmodyfikowana. Nie jest to rozwiązanie idealne, ale lepsze to, niż wyburzenie zabytku. Martwią mnie jednak w tej sytuacji dwie sprawy:
1. Brak profesjonalności w przeprowadzaniu inwestycji pod auspicjami miasta i brak woli magistratu do naprawiania własnych błędów. Jak można było zaprojektować trasę tramwaju bez właściwego rozeznania terenu; bez oszacowania wartości terenów przez które przebiegają tory? Zdroje to przecież nie pustynia.
2. Gorszym aspektem całej sprawy wydają się okoliczności wpisania zabytku do rejestru. Jeżeli prawdziwą jest informacja:

Napisali więc do ministra kultury, który uchylił decyzję konserwator zabytków Ewy Staneckiej, która dawała miastu możliwość dokończenia wywłaszczenia i wypłaty odszkodowań oraz wyburzenia wilii. Mało tego. Minister stwierdził, że urząd konserwatora wydał decyzję z naruszeniem 2 artykułów kodeksu postępowania administracyjnego.

to jest to jawne podważenie kwalifikacji Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Czy będą jakieś konsekwencje? Tłumaczenie się magistratu, że

Fakt, iż konserwator zabytków wydał taką decyzję świadczy, że kwestie zabytkowości i walorów domu nie są tak do końca pewne

świadczy tylko o tym, że WKZ ma albo za małą wiedzę (co jest mało prawdopodobne) albo urzędnicy magistratu mają taką "siłę przekonywania", że ulegają jej nawet instytucje na szczeblu województwa.

Dodam jeszcze, że bez względu na dystans, w każdym przypadku przesunięcie zabytku z oryginalnego miejsca, obniża jego wartość zabytkową. W tym przypadku jest to cena jaką płaci kultura za nieudolność miasta.

b
berlin

Czy naprawdę trudno dostrzec w tej całej sprawie, co jest przyczyną dzisiejszego problemu i skandalu. To nie rodzina K. ani tym bardziej dom Grünebergów tylko bezmyślność i nieodpowiedzialność projektantów i różnych urzędów miasta Szczecina. Jak można projektować i zatwierdzać plany bez rozeznania w terenie. Popełniono poważne błędy, zresztą nie pierwszy raz i trzeba ponieść za nie odpowiedzialność, ale nie zrzucać jej na rodzinę K. i dom Grünebergów. Chciwość to widać przede wszystkim u tych, którym dotacje przyćmiły zdrowy rozsądek i obiektywizm w ocenie całej sprawy. Dzięki rodzinie K. uda się ocalić europejskie dziedzictwo kulturowe na naszym ternie. Nie tramwaj sciągnie do Szczecina europejską elitę kulturalną, tylko jak to mądrze rozegramy właśnie Europejskie Centrum Organowe Grüneberg, przez reaktywowanie w tym miejscu działalności na rzecz kultury organowej. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło ? dzięki obecnemu skandalowi wokół willi zyskaliśmy zaintersowanie Europy trzeba teraz tym rozsądnie pokierować a będą większe owoce dla Szczecina niż dotacje europejskie. Obawiam się jednak, że nie wykorzystamy tej szansy jaką daje nam spuścizna po Grünebergach, to tak jak by wygrać miliony w toto lotka i ... zgubić kupon!

zapraszam na stronę:

www.ocalmyzabytek.ubf.pl

g
gosia

może dom i jest cenny, ale nie trzeba od razu blokować całej inwestycji! istnieje pewne rozwiązanie, które nie pogrzebie projektu korzystnego dla miasta, na który otrzymamy większość kasy z unii. po prostu należy przenieść budynek (były takie wypadki, wielu internautów natknęło się na zdjęcia przenosin kościoła; w polsce podobny przypadek miał miejsce w stolicy - o kilkadziesiąt stopni przesunięto pałac lubomirskich). nie wiem, jakie to koszty, ale chyba niższe od utraty dotacji z unii, gdybyśmy się nie wyrobili z nowym projektem i jego wykonaniem na czas.
a rodzinka k. - wydaje mi się - nie tylko chce się zatroszczyć o zabytek, ale również przy okazji zaspokoić swoją chciwość.

J
Jan
Nic bym im nie dał oprócz nakazu eksmisji.Sami hrabiowie i hrabiny.Mamy demokracje i niech każdy martwi się sam o siebie, a szybki tramwaj jest potrzebny

A może bardziej w porządku było by przenieść ich do budynku o takiej samej kubaturze, położonego w miejscu o podobnym charakterze? Jeśli szybki tramwaj jest dla nas potrzebny, to dla Miasta Szczecin przekazanie (lub wybudowanie) domu dla tych ludzi nie powinno stanowić problemu...
Jeśli chodzi o wspomnianą przez ciebie demokrację, to oni właśnie martwią się sami o siebie.
G
Grześ

Polacy zawsze byli barbarzyńcami. Nie chodzi mi tu tylko o dom tego Wielkiego Znakomitego Niemieckiego Organmistrza ale również o jego instrumenty w których polscy pseudoorganmistrzowie dokonali wiele licznych szkód, w tym kradzieże bardzo cennych głosów, liczne przeróbki i grzebalstwa w trakurach z likwidacją pudeł ekspresyjnych włącznie. (Znam osobiście dwa takie przypadki, nazwisk organmistrzów nie będę wymieniał). Uwżam że Polacy nie dorośli jeszcze to tak cudownej kultury i raczej się już to nie zmieni.

k
kac

I tak przegracie kepinscy, kwestia czasu a was wyrugujemy, nie wyłudzicie dużej kasy od miasta czyli znaszych podatków. Won z miasta szkodniki!

M
MieszkaniecDziurySzczecin

zostawmy ich w spokoju, a nitkę szybkiego tramwaju puśćmy pod ich oknami.
I zróby im przystanek , by mieli dobrą komunikację z tzw. światem.
Sami się wyprowadzą.

p
pawel
moim zdaniem właściciele domu mają rację,każdy z Was by na ich miejscu walczył o prawo do mieszkania w swoim domu,postawcie się w ich sytuacji

To niech sobie wezmą ten dom i przeniosą w inne miejsce. Wystarczy rozebrac cegła po cegle i przenieśc na nową działkę , którą sobie wykupią
m
misiek

moim zdaniem właściciele domu mają rację,
każdy z Was by na ich miejscu walczył o prawo do mieszkania w swoim domu,
postawcie się w ich sytuacji

p
pawel

Nic bym im nie dał oprócz nakazu eksmisji.Sami hrabiowie i hrabiny.Mamy demokracje i niech każdy martwi się sam o siebie, a szybki tramwaj jest potrzebny

p
pawel

pozbyć się rudery i maruderów.Miasto musi się rozwijac.Nie mam ochoty płacić z moich podatków za remont ruiny

s
szczecin

Stara rudera blokuje co kolkwiek i traamwai i poszeżenie gbatalionów, willa to było ale dziesiąt lat temu i jak tego nie wybużą to ja to podpale

K
Krycha

standardy pracy administracyjnej Krzystka się nie zmieniły ta sytuacja jest taka sama jak zdobycie przez niego mieszkania - jak facet będzie potrafił prowadzić sprawy prawne miasta jak bezprawny sposób zdobywa własne mieszkanie? facet nie ma pojęcie o prawie i dlkatego są takie wpadki to można było przewidzieć dokładnie jak przy jego mieszkaniu przegranie sprawy w sądzie...i to miasto jerst od tego by załatwić sprawę tego budynku a nikt inny

o
obserwator

W Paryżu ok 200 lat temu wyburzono kilkadziesiąt tysięcy domów by ułatwić pęd architektoniczny ku nowoczesności. W Szczecinie zapyziałe kino "Kosmos" okazuje się zabytkiem nie do ruszenia. Tu jest Polska właśnie. Zaścianek europy. Każdy kolejny urzędas chce być najważniejszy.

k
krystian1973

Jasne poczuli kasiorke i chca cos dostac!!!!Tyle lat chatki nie remontowali a teraz walcza o ZABYTEK!!!Heh Parodia w Stylu Szczecina!!!

Dodaj ogłoszenie