Wilki na Pomorzu Zachodnim. Rusza wielkie liczenie

Sławomir Włodarczyk slawomir.wlodarczyk@mediaregionalne.pl
Ten piękny basior żyje tylko dzięki ludziom. Zwierzę wpadło we wnyki zastawione przez kłusowników w lasach na terenie leśnictwa Wrzosiec koło Bornego Sulinowa.
Ten piękny basior żyje tylko dzięki ludziom. Zwierzę wpadło we wnyki zastawione przez kłusowników w lasach na terenie leśnictwa Wrzosiec koło Bornego Sulinowa. Fot. Kazimierz Weksej
Udostępnij:
W marcu rozpocznie się ogólnopolskie liczenie wilków. W Zachodniopomorskiem żyją najprawdopodobniej trzy wilcze watahy. Przebywają na terenie byłych poligonów w okolicy Bornego Sulinowa.

Nocny łowca

Nocny łowca

Wilki dorastają do około 2 metrów i 80 kg wagi. Wilk zjada około 1,3 kg mięsa (z kośćmi i skórą) dziennie. W naturze żywi się drobnymi zwierzętami. Na duże zwierzęta poluje dopiero wówczas, gdy pozwala na to liczebność stada. Uzupełnieniem jego diety są owoce i runo leśne. Dojrzały wilk waży ok. 50 kg. Drapieżnik żyje w watahach liczących do 11 sztuk. Najbardziej aktywny jest wieczorem i nad ranem, a za żerem potrafi pokonać w ciągu doby dystans nawet 60 km.

Wilki przywędrowały do nas m.in. z Białorusi, Rosji i krajów nadbałtyckich - twierdzą nasi leśnicy i myśliwi.

Od kilku lat zachodniopomorskie wilki obserwuje Kazimierz Weksej, emerytowany leśnik i wielki miłośnik tych zwierząt. - Według naszych szacunków, bytują tu trzy wilcze watahy, łącznie około 20 zwierząt. Warto podkreślić, że jedna wataha "rządzi" na terenie około 300 kilometrów kwadratowych. Borneńskie lasy są dla wilków prawdziwym Eldorado. Ludzie rzadko tu zaglądają, a zwierzyny, na które wilki polują, jest w bród. Pragnę dodać, że wilk nigdy nie zabija dla przyjemności. Czyni to wyłącznie wtedy, gdy jest głodny. Nie zagraża też człowiekowi. Jeżeli poluje, to wyłącznie na zwierzęta ranne, osłabione, chore. Jest takim leśnym medykiem, który selekcjonuje zwierzynę.

Wilki widywane są również na poligonie drawskim i w jego okolicach, m.in. w powiecie choszczeńskim, w lasach wałeckich oraz na terenie Drawieńskiego parku narodowego. Wcale niewykluczone, że niebawem cześć wilczych stad zadomowi się tam na stałe.

Jeszcze w latach 70. ubiegłego stulecia wilki były jednymi z najbardziej tępionych w Polsce zwierząt. Za odstrzelenie drapieżnika wypłacano myśliwemu premię. Najwięcej wilków zabito w Bieszczadach, ale polowano również na Pomorzu Zachodnim w okolicach Szczecinka, Lędyczka i Drawska Pomorskiego. Od 1993 roku wilk jest pod ochroną, bo grozi mu wyginięcie.

Naukowcy i przyrodnicy rozpoczną w marcu doroczną akcję liczenia wilków. Rachowanie odbędzie się też Pomorzu Zachodnim. Ostatnie liczenie wilków pozwoliło określić jego populację w Polsce. Okazuje się, że bytuje u nas od 101 do 124 watah liczących średnio po pięć wilków, czyli ok. 550-600 osobników. Rachowanie drapieżnika do łatwych czynności nie należy. Dokonuje się tego poprzez obserwację bezpośrednią osobników, śledząc ich tropy, nasłuchując wilczego wycia, poznając miejsca rozrodu drapieżników, a także licząc ich ofiary. Program prowadzimy od 2000 roku. Pomagają nam leśnicy, pracownicy parków narodowych, myśliwi mówi dr Sabina Nowak, szefowa Stowarzyszenia dla Natury "Wilk".

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wicek
Ja dziś widziałem dwa wilki w dosłownie 200m od miejscowości łękinia(woj pomorskie, powiat człuchowski, gmina koczała) wracałem samochodem do domu i po jednej stronie stał jeden natomiast gdy sie zatrzymałem przez ulicę przebiegł drugi i uciekły do lasu:0 nie zapomniane przeżycie:P
z
zdziwiony
W dniu 17.02.2010 o 09:57, am3is napisał:

~zdziwiony~ każdemu czasem zdarzają się takie przypadki niezrozumienia.Co do oceny środowiska myśliwych, trzeba by je znać choć trochę by się na jego temat wypowiadać. Ja go nie znam a wyobrażenie o nim zbudowane mam na podstawie oferty sklepu myśliwskiego w naszym mieście. W nim natomiast oprócz ubrań i broni honorowe miejsce zajmują piersiówki, karafki i kieliszki wszelkiej maści , co z całą pewnością jest tylko niefortunnym zbiegiem okoliczności.


Otóż ja myśliwym nie jestem - nie te lata. Jako że wśród żołnierzy zawodowych było to kiedyś dość popularne, znałem zatem myśliwych ale nie jako kolegów z koła ale kolegów z pracy i służby. A są to dla mnie kryteria o wiele ostrzejsze niż spotykanie sie raz na jakiś czas. Staż łowiecki odbyłem,egzaminy zdałem ale pełnoprawnym myśliwym nie zostałem z powodów, powiedzmy rodzinnych. To potwornie drogie hobby - miałem inne priorytety. Wiem, że są durnie, ale gdzie ich nie ma? Łowiectwo jest swoistym paradoksem - ze względu na koszt jest elitarne ale w kole nie ważnych czy ważniejszych, dlatego panuje swoisty egalitaryzm. Może sobie ktoś być kimś strasznie ważnym, trząść połową województwa ale tu w knieji jest kolegą, ma słuchać łowczego a jak popełni przestępstwo (np. zastrzeli samurę z warchlakami), to nic i nikt mu nie pomoże. Musi ponieść karę. Nie zawsze tak jest, ale ludzie mają swój honor. I często są uczciwi, jeżeli nawet tylko dlatego, by pokazać, że ich na to stać. Akcesoria do przenoszenia i konsumpcji "płynów niezamarzających" są pewną tradycją łowiecką. Przyznaję to ja, zadeklarowany abstynent. I są piękne, dzięki specyficznemu stylowi i zdobnictwu. Kiedy się czasem chciało zrobić prezent prawdziwemu menowi, kupno kompletu kieliszków z tacką u p.Marszałka było uniwersalnym rozwiązaniem. W katalogach broni myśliwskiej, często przepięknej są liczne akcesoria jak meble, zastawa stołowa, dywany a nawet wystrój domu - piękne i tak drogie, że trzeba być pasjonatem z ogromna ilością pieniędzy, by coś takiego sobie sprawić. Właśnie tacy myśliwi, pełniący na co dzień poważne funkcje, kierujący zespołami ludzkimi, właściciele firm, bankowcy czy menadżerowie, świetnie wykształceni i bajecznie bogaci zmieniali stosunek człowieka do przyrody. Narzucali styl i mentalność swym gorzej sytuowanym kolegom. To przyszło z Zachodu ale trafiło na doskonale przygotowany grunt - wielu myśliwych w Polsce świetnie rozumiało, że jak sie będzie chciało za kilka lat zapolować na np jelenia, to dziś trzeba zadbać, by zwierzyna była w knieji. W zoo się będzie kupować? No i rozróżnijmy - polować to nie znaczy od razu zastrzelić. Prawdą jest, że pito i to dużo. Z reguły po polowaniu, bo przecież po to się spotkali. Czasem na zbiorowym polowaniu nie poległ żaden dzik czy zając, za to śpiewy niosły się po lesie ściągając z pobliskich wiosek amatorów darmowego umoczenia ryja. Polowanie to często był pretekst - by się spotkać, nacieszyć się swobodą (bo bez żon) zaimponować kolegom nową strzelbą (najwięksi pudlarze) no i nachlać się. Tego ostatniego akurat nie rozumiem ale skoro to komuś potrzebne? Pewnie, że patrząc z boku i w dodatku subiektywnie można sobie wyrobić fałszywy obraz. I wyrazić wszystkie swoje frustracje, wylać swe krzywdy i pretensje. Sam często byłem (i jestem) obiektem takich ataków. Bo ja jestem winien, że komuś w życiu nie wyszło?
a
am3is
~zdziwiony~ każdemu czasem zdarzają się takie przypadki niezrozumienia.
Co do oceny środowiska myśliwych, trzeba by je znać choć trochę by się na jego temat wypowiadać. Ja go nie znam a wyobrażenie o nim zbudowane mam na podstawie oferty sklepu myśliwskiego w naszym mieście. W nim natomiast oprócz ubrań i broni honorowe miejsce zajmują piersiówki, karafki i kieliszki wszelkiej maści , co z całą pewnością jest tylko niefortunnym zbiegiem okoliczności.
z
zdziwiony
W dniu 16.02.2010 o 23:12, Franz Mauer napisał:

panie Zdziwiony idź pan do puszek postrzelać , a nie lobbujesz myślistwo. pouczasz i wytykasz literówki, tylko jakoś ironii nie odczytałeś. Brawo dla czytania ze zrozumieniem.


Twoja ironia jest tak gryząca, że niczym kwas całkiem zniszczyła mój karabin, co ze starych czasów miałem pod łóżkiem. Nie mam zatem z czego strzelać.
Dziś, chce tego kto czy nie, myśliwy jest obrońcą przyrody. Jeżeli są idioci, to trzeba o tym zgłaszać a nie potępiać wszystkich tylko dlatego, że ktoś złamał zasady etyki łowieckiej. Pisząc anonimowo na forum dajesz przyzwolenie na draństwo. O co Ci chodzi z "lobbowaniem"? Lobbing to coś innego niż propagowanie, bo chyba o to słowo Ci chodziło? Żart żartem ,świetnie zrozumiałe Twoje intencje - chyba nie boisz się dyskusji i prowokacji? Ale słownik to sobie spraw. Albo sprawdzaj znaczenie słowa - ja sam czasem to robię.
z
zdziwiony
W dniu 16.02.2010 o 21:51, am3is napisał:

Czyli też rozumiesz te słowa w ten sposób tylko nie zamieniasz tego w czyn ? Nie do wiary.


A może trzeba rozumieć odwrotnie? Nie jako przywilej ale obowiązek, powinność? Skoro człowiek tak już napsuł w otaczającym go środowisku, że przestało być samoregulującym się systemem, musi przejąć na siebie rolę tych elementów, które wyeliminował. Ja doskonale rozumiem, że władza to odpowiedzialność i samoograniczenia. Ale nie rozumie tego ktoś, kto np. myśliwych obrzuca inwektywami nazywając ich mordercami. Właśnie dlatego, że człowiek ma władzę, musi ponieść odpowiedzialność za skutki błędów wcześniejszych pokoleń. Biblię znam i potrafię przytoczyć wiele przykładów użycia tej księgi chyba nie całkiem zgodnie z intencjami autorów. Jak choćby, że Noe miał trzech synów. Skoro tak, to Indianie nie są z pokolenia Noego, powtórzonego przymierza z Jahwe nie zawierali - nie są ludźmi. Dzięki takiej interpretacji z Murzynów zrobiono niewolników a wiele plemion indiańskich zniknęło całkiem. Oczywiście wiem, że to uproszczenie. Powołałem się na Biblię właśnie dlatego, bo znam dość dobrze retorykę pewnych kręgów tzw.prawicowych. Zwierzę nie ma duszy, człowiek etc... Zrozumiałeś mnie dokładnie odwrotnie, niż było to moją intencją. Muszę zatem popracować nad wypowiedziami, bo, pomijając prowokację (którą uwielbiam w dyskusji, szkoła Sokratesa) często muszę wyjaśniać, co chciałem przekazać.
F
Franz Mauer
panie Zdziwiony idź pan do puszek postrzelać , a nie lobbujesz myślistwo. pouczasz i wytykasz literówki, tylko jakoś ironii nie odczytałeś. Brawo dla czytania ze zrozumieniem.
a
am3is
W dniu 16.02.2010 o 18:20, zdziwiony napisał:

Dwa razy jest powtórzone, że Bóg dał człowiekowi władzę nad światem i zwierzętami. Mnie to nie przeszkadza. Ale są tacy, dla których to wygodny pretekst, by usprawiedliwić swą chęć niszczenia i zabijania.


Czyli też rozumiesz te słowa w ten sposób tylko nie zamieniasz tego w czyn ? Nie do wiary.
z
zdziwiony
W dniu 16.02.2010 o 15:47, am3is napisał:

Nie widzę potrzeby mieszania w to Pisma Świętego.


Dwa razy jest powtórzone, że Bóg dał człowiekowi władzę nad światem i zwierzętami. Mnie to nie przeszkadza. Ale są tacy, dla których to wygodny pretekst, by usprawiedliwić swą chęć niszczenia i zabijania. A tak naprawdę, to chodzi mi o to, aby przedstawiać swoje racje bez inwektyw, obelg i demagogii. Bo inni też potrafią tak "argumentować", ale co to ma wspólnego z dyskusją? Powołanie się na stosowny cytat z Biblii zamknie dyskusję ale czy zamknie problem?
a
am3is
W dniu 16.02.2010 o 14:28, zdziwiony napisał:

Chcesz zmienić świat - zacznij od Biblii. Przekonaj kilka mln chrześcijan, że zawarte tam prawdy nie są prawdami.



Nie widzę potrzeby mieszania w to Pisma Świętego.
z
zdziwiony
W dniu 16.02.2010 o 13:08, Franz Mauer napisał:

racja. wymordujmy wszystko. w końcu jesteśmy koroną stworzenia, co nam się będzie jakieś zapchlone pałętało po naszej przestrzeni....Mordują zwierzaki w lasach, strzelają do psów bo mają takie widzi mi się. Rzeźnicy. I dobrze, że się nawzajem postrzeliwują, może wśród siebie niech selekcje zrobią. a od wilków, wara.


Czy twoi rodzice wiedzą, że nie jesteś w szkole? Bo jakbyś umiał czytać ze zrozumieniem, czego wymaga się od gimnazjalisty, to byś zrozumiał, że wilki pod Borne-Sulinowem są właśnie dlatego, że myśliwi objęli je ochroną. Znają ich mateczniki i rewiry polowań - sami tam nie wchodzą i bronią dostępu intruzom,np psom. Przedstawione w "GW24" zdjęcie pokazuje zwierzaka (wilka?) uwalnianego z jakiś drutów, może wnyków. Zagrożeniem dla wilków są kłusownicy, rolnicy broniący swej własności i psy, roznoszące choroby dziesiątkujące wilki. Kiedyś była moda na tępienie zwierząt - dziś jest moda na ekologię. Chcesz zmienić świat - zacznij od Biblii. Przekonaj kilka mln chrześcijan, że zawarte tam prawdy nie są prawdami. Potem to już z górki.... Ale zacznij od spraw może mniejszych ale ważnych - słownika języka polskiego. Widzimisię (czyjś pogląd, upodobanie nieliczące się z niczym; kaprys; zachcianka) - piszemy razem, jako jeden wyraz a nie trzy.
F
Franz Mauer
W dniu 16.02.2010 o 12:52, zdziwiony napisał:

Masz jakieś kompleksy? Nie lubią cię ludzie albo odwrotnie? Mamusia ci cycusia nie dawała? Idź do lekarza, zanim twoje fobie staną się niebezpieczne dla otoczenia. A może chciałeś (chciałaś?) zostać myśliwym ale nie przyjęli ze względu na dostrzegalny sadyzm? I skąd tak świetna znajomość anatomii przy jednoczesnym braku wiedzy o polityce ekologicznej państwa polskiego lat 70-tych. Jeżeli chodzi o zabijanie zwierząt, zajrzyj sobie do Biblii, podobno pisma natchnionego prze Boga. Skoro ludzie wytępili wilka i niedźwiedzia, widocznie mieli powód. Bardzo chciałbym poznać twoje zdanie o wilkach, gdyby ci wadera ucząca wilczęta zabijać wytłukła kilkanaście jagniąt. Albo cieląt na pastwisku.



racja. wymordujmy wszystko. w końcu jesteśmy koroną stworzenia, co nam się będzie jakieś zapchlone pałętało po naszej przestrzeni....

Mordują zwierzaki w lasach, strzelają do psów bo mają takie widzi mi się. Rzeźnicy. I dobrze, że się nawzajem postrzeliwują, może wśród siebie niech selekcje zrobią. a od wilków, wara.
z
zdziwiony
W dniu 16.02.2010 o 08:53, Jahanna napisał:

"Jeszcze w latach 70. ubiegłego stulecia wilki były jednymi z najbardziej tępionych w Polsce zwierząt. Za odstrzelenie drapieżnika wypłacano myśliwemu premię. Najwięcej wilków zabito w Bieszczadach, ale polowano również na Pomorzu Zachodnim w okolicach Szczecinka, Lędyczka i Drawska Pomorskiego."Zboczone, zapijaczone bydlaki z wielkimi spluwami i małymi fi***kami - to jest prawdziwy obraz myśliwych. Wytłukli prawie całą populację wilka, wielcy "miłośnicy przyrody", ultra-hipokryci. W USA przynajmniej każdy mówi wprost że idzie na polowanie bo lubi strzelać do zwierząt i widzi w tym świetną rozrywkę. W Polsce - nie, nie - to są "miłośnicy przyrody".


Masz jakieś kompleksy? Nie lubią cię ludzie albo odwrotnie? Mamusia ci cycusia nie dawała? Idź do lekarza, zanim twoje fobie staną się niebezpieczne dla otoczenia. A może chciałeś (chciałaś?) zostać myśliwym ale nie przyjęli ze względu na dostrzegalny sadyzm? I skąd tak świetna znajomość anatomii przy jednoczesnym braku wiedzy o polityce ekologicznej państwa polskiego lat 70-tych. Jeżeli chodzi o zabijanie zwierząt, zajrzyj sobie do Biblii, podobno pisma natchnionego prze Boga. Skoro ludzie wytępili wilka i niedźwiedzia, widocznie mieli powód. Bardzo chciałbym poznać twoje zdanie o wilkach, gdyby ci wadera ucząca wilczęta zabijać wytłukła kilkanaście jagniąt. Albo cieląt na pastwisku.
J
Jahanna
"Jeszcze w latach 70. ubiegłego stulecia wilki były jednymi z najbardziej tępionych w Polsce zwierząt. Za odstrzelenie drapieżnika wypłacano myśliwemu premię. Najwięcej wilków zabito w Bieszczadach, ale polowano również na Pomorzu Zachodnim w okolicach Szczecinka, Lędyczka i Drawska Pomorskiego."

Zboczone, zapijaczone bydlaki z wielkimi spluwami i małymi fi***kami - to jest prawdziwy obraz myśliwych.

Wytłukli prawie całą populację wilka, wielcy "miłośnicy przyrody", ultra-hipokryci. W USA przynajmniej każdy mówi wprost że idzie na polowanie bo lubi strzelać do zwierząt i widzi w tym świetną rozrywkę. W Polsce - nie, nie - to są "miłośnicy przyrody".
Więcej informacji na stronie głównej Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie