Wielkie Vakifbank Stambuł na drodze Chemika Police do najlepszej czwórki

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Chemik przegrał z Vakifbankiem w 2015 r. w meczu o 3. miejsce w Lidze Mistrzyń.
Chemik przegrał z Vakifbankiem w 2015 r. w meczu o 3. miejsce w Lidze Mistrzyń. Andrzej Szkocki Polska Press
Siatkówka. W ćwierćfinałach Ligi Mistrzyń są cztery zespoły z Włoch, trzy z Turcji i nasz Grupa Azoty Chemik Police. Dziś pierwsze spotkanie o półfinał z Vakifbankiem Stambuł.

- To uznana drużyna, moim zdaniem pierwsza trójka na świecie - podkreśla Paweł Frankowski, prezes Chemika. - Wielki budżet, wielkie nazwiska, ale my nie mamy nic do stracenia i pokażemy się z jak najlepszej strony.

Dorobek tureckiego klubu w kilku słowach: cztery tryumfy w LM, trzy w klubowych mistrzostwach świata, 11-krotny mistrz Turcji i wiele, wiele innych sukcesów. Naprawdę jest czego pozazdrościć. O tym, że ten klub - jak i inne z Turcji - jest tak mocny na arenie międzynarodowej decydują ogromne pieniądze inwestowane w tamtejsza siatkówkę od lat. Celem na ten sezon znów jest końcowa wygrana w LM i mistrzostwach Turcji. Na razie Vakifbank wygrał wszystkie mecze w LM, stracił ledwie 2 sety. W Turcji - 28 zwycięstw na 29 kolejek.

Trenerem zespołu jest Giovanni Guidetti. Włoch ma na koncie sukcesy klubowe i w rozgrywkach reprezentacyjnych (prowadził już Bułgarię, Niemcy, Holandię, a obecnie Turcję). Z Vakifbankiem związany jest od kilkunastu lat.

Komu będzie jednak bardziej zależeć na ograniu hegemona niż Ferhatowi Akbasowi? Turecki szkoleniowiec ma naprawdę bardzo dobry okres pracy w Chemiku (dwa razy puchar, mistrzostwo), ale i dla niego jest to szansa, by jeszcze mocniej wypromować się na tureckim rynku siatkarskim.

W składzie zespołu ze Stambułu jest wiele znanych gwiazd, a jedną z liderek jest Maja Ognjenović, którą w Policach świetnie pamiętają. Trafiła do Chemika latem 2013 r. i grała dwa lata. Z sukcesami. Po wyjeździe z Polski grała we Włoszech, Eczacibasi Stambuł, Dynamie Moskwa i od 2019 reprezentuje Vakifbank.

Gdyby Chemikowi udało się wyeliminować Turczynki - byłaby to ogromna niespodzianka, ale nawet sukces w tym czwartkowym meczu też będzie dużym osiągnięciem. I jest to dobry moment na rozegranie tego spotkania, bo policzanki złapały dobrą formę i mogą grać na luzie.

- Nasze dziewczyny wyjdą na parkiet i będą chciały wygrać. Wszystko w głowach, rękach i nogach dziewczyn i sztabu - mówi Frankowski. - Kibiców nie możemy wpuścić. Na hali będą mogli być jedynie właściciele naszego klubu i przedstawiciele Vakifbanku.

Brak fanów związany jest z obostrzeniami. Pozostaje transmisja w Polsacie Sport. Mecz rozpocznie się o godz. 18, a rewanż w Stambule tydzień później.

Lech Poznań zmienia trenera: Skorża za Żurawia

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie