Weselnik ze Świdwina pobił ratowników i zdemolował karetkę. Stanie przed sądem

Joanna Krężelewska
Joanna Krężelewska
Weselnik ze Świdwina pobił ratowników i zdemolował karetkę
Weselnik ze Świdwina pobił ratowników i zdemolował karetkę archiwum
Spieszyli z pomocą kobiecie, która straciła przytomność podczas weselnej zabawy. Przywitano ich pięściami i kopniakami. Sprawa znajdzie swój finał w sądzie.

Zakończyło się postępowanie w sprawie Grzegorza Ł. Białogardzka prokuratura przesłała już do sądu akt oskarżenia. 31-letni mieszkaniec Świdwina może trafić za kraty nawet na pięć lat.

Do zdarzenia doszło 16 sierpnia ubiegłego roku na parkingu przed domem weselnym w Świdwinie. Na weselną zabawę wezwano karetkę pogotowia. Goście zadzwonili po pomoc, kiedy jedna z kobiet straciła przytomność. Gdy ratownicy medyczni dotarli na miejsce, Grzegorz Ł. zaatakował ich. Zaczął szarpać i siłą wyciągać z karetki kierowcę.

„Uderzył też w twarz i klatkę piersiową ratownika medycznego, który próbował uspokoić sytuację i pomóc koledze. Kiedy już udało się ratownikom dotrzeć do pacjentki, ratownicy rozpoczęli badanie, ale w trakcie wykonywania swoich czynności dalej byli kopani” – to informacja, którą ratownicy zamieścili na facebooku. Pacjentka w karetce odzyskała przytomność i odmówiła przewiezienia do szpitala. Na miejsce wezwano policję. „Nasi ratownicy medyczni mają urazy twarzy, kończyn górnych i podarte ubranie... takie wesele” – podsumowali medycy.

- Zarzuty dotyczą naruszenia nietykalności cielesnej i znieważenia ratowników medycznych oraz spowodowanie obrażeń ciała powodujących naruszenie czynności narządu ciała do 7 dni. Dodatkowo prokuratura zarzuciła mężczyźnie uszkodzenia mienia Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie – informuje prokurator Ryszard Gąsiorowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Koszalinie. Grzegorz Ł. zdemolował karetkę pogotowia ratunkowego, a straty wyceniono na 7 tys. zł. – Mężczyzna dopuścił się przestępstw w warunkach powrotu do przestępstwa, a dodatkowo mają one charakter chuligański. Grozi mu kara pozbawienia do 5 lat – dodaje prokurator.

Grzegorz Ł. był już karany za spowodowanie uszkodzenia ciała. W trakcie śledztwa zmienił swoją postawę. Najpierw uciekł z miejsca zdarzenia, później sam zgłosił się na policję, przyznał do winy i wyraził skruchę. - Tłumaczył, że działał pod wpływem alkoholu. Zaproponował finansowe zadośćuczynienie pokrzywdzonym ratownikom, zadeklarował też chęć przeproszenia ich – wskazuje prokurator Gąsiorowski.

Termin rozprawy nie jest jeszcze znany. Sąd musi zapoznać się z zebranym materiałem dowodowym w sprawie.

Wideo

Materiał oryginalny: Weselnik ze Świdwina pobił ratowników i zdemolował karetkę. Stanie przed sądem - Głos Koszaliński

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pomorzak3

Alkohol nie jest żadnym tłumaczeniem w świetle prawa karnego. Skoro ten Pan działał w warunkach recydywy powinien ponieśc surową karę. Ratownikom życzę dużo zdrowia.

G
Gość

Na takich debili najlepiej, jeżeli nie tylko, działają policyjne pały. Wpier..., na dołek, tam porządna poprawka z wpier... i dopiero pod sąd.

Dodaj ogłoszenie