Wakcyjne urazy pod lupą ortopedy

(AW) Alert Media Communications
Złe leczenie lub zaniechanie rehabilitacji kontuzji może skutkować poważnymi konsekwencjami za kilka lat

Polacy wypoczywają w różny sposób, niektórzy wylegują się na plaży, inni wakacyjny okres uzupełniają o aktywne formy wypoczynku - arerobik, jazdę na rowerze, biegi czy sporty wodne. Jeszcze bardziej wymagający urlopowicze wybierają surfing, rafting czy wspinaczkę górską. Według specjalistów Carolina Medical Center należy być czujnym i pamiętać, że sporty nie trenowane na co dzień mogą okazać się ekstremalne nie tylko z nazwy.

Przeciętny Kowalski większość dnia spędza w pracy, często za biurkiem, przemieszcza się samochodem bądź komunikacją miejską, nie ma czasu na regularne uprawianie sportu czy codzienne spacery. Organizm pozbawiony jest witalności, a mięśnie osłabione. Nagle włączając w taki tryb życia wysiłek fizyczny naraża się na kontuzje, o które latem nie trudno. Jednym z najczęstszych urazów są np. skręcenia stawu skokowego.

"Nawet pozornie niegroźnie wyglądające urazy, powinien zobaczyć specjalista. Praktycznie po każdej kontuzji trzeba wykluczyć złamanie. Wynika to z tego, że zarówno skręceniu, zwichnięciu czy złamaniu towarzyszą podobne objawy kliniczne - obrzęk i ból. Nawet jeśli sytuacja nie wygląda dramatycznie, postąpimy rozsądnie i odpowiedzialnie udając się do lekarza i przechodząc odpowiednie badania" - radzi dr Urszula Zdanowicz, ortopeda z warszawskiej kliniki ortopedii i medycyny sportowej Carolina Medical Center.
Lekceważenie znaczenia konsultacji lekarskiej w coraz dotkliwszy sposób mści się na młodych ludziach, dla których wyobrażenie odległych konsekwencji urazu pozostaje abstrakcyjne. W wielu przypadkach ból i obrzęk ustępują, co powoduje, że szybko zapominają o kontuzji. Jak twierdzą lekarze konsekwencje nieleczenia bądź złego leczenia stają się widoczne dopiero po kilku bądź nawet kilkunastu latach. Ma to szczególne znaczenie zwłaszcza u dzieci. Mają one bowiem cudowną zdolność przystosowywania się do różnych sytuacji, a gdy początkowy ból ustaje dziecko zaczyna "normalnie" funkcjonować. To może uśpić uwagę rodzica. Dziecięce kontuzje wymagają zdwojonej uwagi i szczególnej ostrożności. Na szali waży się bowiem stan zdrowia w perspektywie kilkudziesięciu lat.
W postępowaniu pourazowym, zarówno dziecka, jak i dorosłego, ważne jest postawienie odpowiedniej diagnozy. Pozwala to precyzyjnie określić rodzaj kontuzji i stopień zaawansowania patologii - czy ucierpiała kość, ścięgno, a może mięsień. Od tego zależy czas leczenia i powrót do pełnej aktywności.
"Przy urazie skrętnym stawu skokowego najczęściej uszkodzeniu ulegają więzadła. Czas leczenia może się oczywiście różnić u różnych osób. Zależy bowiem od bardzo wielu czynników, nie tylko rozległości uszkodzenia, ale również wieku, płci pacjenta, czy innych chorób na jakie cierpi. Nawet w najlepszym przypadku będzie to okres nie krótszy niż 3 miesiące. Oczywiście ból czy obrzęk ustąpią dużo wcześniej, bo już po 1- 2 tygodniach - nie oznacza to jednak zakończenia leczenia" - dodaje dr Urszula Zdanowicz.
Niezwykle istotna jest rehabilitacja, która powinna rozpocząć się jak najszybciej po urazie. Dzięki nowoczesnym możliwościom unieruchamiania (np. ortezy, stabilizatory) możliwe jest rozpoczęcie rehabilitacji bardzo wcześnie, nawet następnego dnia po urazie. Jest to dużo korzystniejsze dla stawu, który naturalnie szybciej się goi, a w dalszej perspektywie kontuzjowany szybciej wraca do pełnej sprawności.
W trakcie leczenia warto wykonywać kontrolne badania USG, które pozwalają określić czas trwania leczenia, a przede wszystkim dostarczają informacji o gojeniu urazu. Dodatkowo istnieje wiele czynników negatywnie wpływających na proces gojenia, których powinno się unikać. Jednym z ważniejszych jest palenie papierosów. Nawet 2 papierosy tygodniowo mogą wielokrotnie spowolnić proces zdrowienia, tym samym wydłużając czas leczenia.
"Praktycznie zawsze istnieje szansa na wyleczenie lub przynajmniej poprawę komfortu funkcjonowania pacjenta. Nie zawsze jednak udaje się to osiągnąć bez operacji, zwłaszcza w przypadkach przewlekłych. Tym bardziej istotne jest postępowanie po pierwszym urazie, wystarczający czas leczenia, przejście pełnej rehabilitacji. Jeśli ktoś zignorował jeden uraz, a przytrafia mu się kolejny i to tej samej kończyny, powinien potraktować to jako ostateczne ostrzeżenie" - podsumowuje dr Urszula Zdanowicz z Carolina Medical Center.
NZOZ Carolina Medical Center to nowoczesne centrum ortopedii i medycyny sportowej w Warszawie. Główne obszary działalności ośrodka to leczenie chorób i urazów narządu ruchu, w tym stawów, mięśni i ścięgien oraz kręgosłupa. Kompleksowe leczenie w klinice, na które składa się diagnostyka, leczenie operacyjne i zachowawcze oraz fizjoterapia, jest wynikiem współpracy specjalistów różnych dziedzin: ortopedii, diagnostyki obrazowej, reumatologii, neurochirurgii, rehabilitacji oraz reumoortopedii i neurologii. NZOZ Carolina Medical Center jako pierwszy i jedyny prywatny ośrodek medyczny w Polsce uzyskał akredytację Ministerstwa Zdrowia do prowadzenia specjalizacji i staży kierunkowych
z ortopedii i traumatologii narządu ruchu. Oferta kliniki skierowana jest do osób w każdym wieku, szczególnie tych, którzy prowadzą aktywny tryb życia. Wśród pacjentów kliniki znajdują się sportowcy wyczynowi, członkowie ekip olimpijskich oraz osoby, które uprawiają sport rekreacyjnie. Więcej informacji na temat firmy można znaleźć na stronie internetowej www.carolina.pl

.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie