W Szczecinie urzędnicy zarabiaja średnio 4 tys. zł. A w innych miastach?

Mariusz Parkitny
W Urzędzie Miejskim w Szczecinie pracuje ponad tysiąc osób. Średnia pensja to ponad 4 tysiące złotych.
W Urzędzie Miejskim w Szczecinie pracuje ponad tysiąc osób. Średnia pensja to ponad 4 tysiące złotych. Andrzej Szkocki
Podwyżek pensji domagają się związki zawodowe w szczecińskim magistracie. Sprawdziliśmy jak zarabia się w innych miastach. Okazuje się, że choć są różnice, to nie tak wielkie.

Kto ile dostaje pensji to dużo zależy od wysługi lat i premii. W Urzędzie Miejskim w Szczecinie pracuje ponad tysiąc osób. Średnia pensja to ponad 4 tysiące złotych. Ale pensje są zróżnicowane. Są pracownicy, którzy zarabiają ok. 1600 zł netto, ale w ramach tego samego stanowiska można zarabiać ponad 4 tys. zł.

Na dyrektorskim stanowisku zarobić można od 5 tysięcy do ponad 10 tys. zł brutto.

Gdańsk

W gdańskim magistracie pracuje prawie 1200 osób. W ubiegłym roku pensje pochłonęły 70 mln zł. To prawie 2,5 procent wszystkich wydatków miasta. W urzędzie jest zatrudnionych 26 dyrektorów wydziałów. Po prezydencie i jego zastępcach, to najlepiej opłacani urzędnicy. Ich podstawowa pensja waha się od od 1800 do 5200 zł. Ale średnie zarobki dyrektorów to już 8,9 tys. zł. Z tego 1600 zł to dodatek funkcyjny.

Mniej zarabiają zastępcy dyrektorów i kierownicy referatów. Ich podstawowa pensja waha się od 1600 zł do 5200 zł. Od 1500 zł do 4800 zł zarabiają radcowie prawni i główni specjaliści. Największą liczbę urzędników stanowią inspektorzy. W gdańskim urzędzie jest ich prawie 600. Mogą zarabiać od 1500 do 4000 zł brutto. Do tego trzeba doliczyć dodatek stażowy.

Mniej zarabiają podinspektorzy. Jest ich w gdańskim ratuszu 235. Ich pensje wahają się od 1400 zł do 3300 zł. Kolejna grupa to referenci, którzy otrzymują za swoją pracę od 1300 do 2600 zł. Jeszcze mniej zarabiają pracownicy na stanowiskach pomocniczych, np. gońcy. Ich pensje to 1100 - 2400 zł na rękę.

Gdynia

W gdyńskim ratuszu pracuje 850 osób. W 2013 roku ich pensje z pochodnymi pochłonęły 40 mln zł. To 3,2 proc. wszystkich wydatków gminy. Prezydent dostaje 12 365,22 zł brutto (8635,65 zł netto). Naczelnicy wydziałów za to otrzymują pensje od 1800 zł do 4730 zł netto. Ale to bez dodatków. Z dodatkami ich zarobki wzrastają i średnia pensja naczelnika to 8038 zł brutto (5627 zł netto).

Zastępca naczelnika samej pensji mają od 1600 zł do 4730 zł. także bez dodatków. Jeśli doliczy im się na przykład staż pracy, czy dodatkowe premie, to średnio zarabiają miesięcznie 6634 zł brutto (4644 zł netto). Radcowie prawni, kierownicy referatów, główni specjaliści: od 5114 zł do 5883 zł brutto. Inspektorzy: 3709 zł brutto (2596 zł netto z wynagrodzeniem zasadniczym od 1500 do 3920 zł)

Podinspektor w Gdyni dostaje średnio 3093 zł brutto (2165 zł netto z wynagrodzeniem zasadniczym od 1400 zł do 3320 zł), Sekretarka zarabia 3043 zł brutto. To 2130 zł netto z wynagrodzeniem zasadniczym od 1350 do 2930 zł. Referent: 2379 zł (1665 zł netto z pensją zasadniczą od 1350 do 2730 zł) Sprzątaczka: 2336 zł brutto (1635 zł netto),

Inne miasta

Za to naczelnik wydziału w Zakopanem dostaje miesięcznie średnio 7 128 zł brutto. Kierownik wydziału urzędu gminy w Chełmcu zarabia średnio 4 201 zł miesięcznie. Inspektor w urzędzie gminy w Laskowej otrzymuje od pracodawcy 3 960 zł w tym podstawa 3300 zł oraz dodatek stażowy w kwocie 660 zł (staż pracy to 20 lat). Inspektor w Olkuszu zarabia miesięcznie 3 500 zł.

Szeregowy pracownik urząd miasta Krakowa ma 3 479 zł (w tym wynagrodzenie zasadnicze w kwocie 3 059 zł oraz wysługa lat 420 zł). Pensja inspektora w Tarnowie wynosi 3 300 zł, w tym podstawa 2 750 zł, dodatek za wysługę lat 550 zł (staż pracy to niespełna trzy lata).

Podinspektor w Grybowie: 3 001 zł w tym wynagrodzenie zasadnicze w kwocie 2 610 zł oraz dodatek za wysługę lat w kwocie 391 zł Podinspektor w urzędzie miasta Oświęcim: 2 774 zł. Na zarobki składa się pensja zasadnicza w kwocie 2 351 zł i dodatek za wysługę lat 423 zł (staż pracy to 18 lat).

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze 30

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
zomo
W dniu 29.06.2014 o 15:46, pracownik napisał:

jestem w tej samej sytuacji. 8 lat pracy i 1700 zl pensji - skad te dane ??

jak skąd ? z urzędu... moja była za siedzenie i picie kawy zarabiała 1600 netto na początek, po 2 latach 2100 a jak poszła i nakrzyczała że zarabia ochłapy, to na drugi dzień dostała podwyżkę na 2500 po 4 latach nic nie robienia :)  btw jej kolega z pokoju dostawał 3200. Dzień zaczynali od spóźnienia, zalogowania do kompa i wycieczki do najbliższego sklepu, potem FB a koło 9-10 zastanawiali się czy mają coś do zrobienia. Ogólnie to sadziła drzewka i buraki na farmeramie :)

e
ewa sprzątaczka :)
W dniu 30.06.2014 o 10:55, Gość napisał:

Bój się Boga, Ewa. :D :lol:

ten mało wykształcony robotnik budowlany dopłaca do wykształconej urzędniczki :)

G
Gość
W dniu 30.06.2014 o 10:50, ewa napisał:

to co jest w portwelu urzędnika,wyjęte jest z portwela podatnika

 

Bój się Boga, Ewa. :D :lol:

e
ewa
W dniu 29.06.2014 o 10:43, czuczacza napisał:

Polaczkowy charakter nakazuje wam po raz kolejny zaglądać w portfel innych i obarczaćinnych za swoje życiowe niepowodzenia i bycie nieudacznikiem. "nie ważne że mam źle, ważne że on ma jeszcze gorzej". Wstydze się za ten cebulacki naród

to co jest w portwelu urzędnika,wyjęte jest z portwela podatnika

A
Ananas

W Szczecinie wystarczyłoby około 10 urzędników (albo i nawet mniej). Architekt (gospodarowanie przestrzenią miejska + pozwolenia na budowę itp.), osoba odpowiedzialna za drogi, rzeki, taki "transportowiec", osoba odpowiedzialna za handel+usługi (pozwolenia itp), ktoś odpowiedzialny za skarbówkę, inny za ochronę środowiska, jeden za kulturę,sztukę,imprezy,promocję miasta, oraz jeden za administrację (dokumenty, kontakt z innymi urzędami). Przydałby się jeszcze jakiś "socjalista", który by załatwiał śluby, bezdomnych, niepełnosprawnych itp. Każdy z nich miałby 2-3 pomocników. Powinni zarabiać kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie, a pomocnicy 5-10. Wystarczyłby im jeden budynek (np. ten przy błoniach idealnie się nadaje). Doskonale by było wiadomo kto odpowiada za co (personalnie), drastycznie ograniczenie wydatków na urzędy spowodowałoby ogólnie polepszenie sytuacji materialnej miasta.

 

Wszyscy inni są niepotrzebni. Papierologia już dawno powinna być w formie elektronicznej. Tych kilkudziesięciu urzędników spokojnie by wystarczyło do obsługi codziennych (realnych!) problemów kilkusettysięcznego miasta. A reszta? Reszta jest bezużyteczna - niech się poorganizują, założą jakąś fabrykę, sklep, fryzjera, stację benzynową, cokolwiek. Niech zaczną w końcu pracować jak normalni ludzie, a nie tylko przerzucają papierki z kąta w kąt bez żadnego pożytku.

p
pegi

dziwny sposób liczenia dot. za staż / w żadnym  przykładzie pensja zasadnicza x podany staż nie daje kwoty jaka redakcja podaje,że to dodatek stażowy. Kto to liczy????

 

A
Adi

50% komentarzy to klasyczne "trolowe stereotypy". Jeśli praca w urzędzie to kawka, ploteczki, tipsy i  wypłata powyżej 5 tys. Żyć nie umierać, siedzieć i pachnieć. Tylko że rzeczywistość nie jest już tak różowa.

Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma....

Jestem pracownikiem fizycznym ale wielu znajomych pracujących w biurach i urzędach wolała by się ze mną na tą pracę zamienić bo mielenie papierów jest często po stokroć cięższe od mielenia zaprawy. 

G
Gość
W dniu 29.06.2014 o 21:00, maciek napisał:

Pracowałem przez 2 lata w UM Szczecin, zarobki na dzień dobry przy umowie zleceniu wynosiło (y) 980 zł netto. Po 2 latach miałem 1200 zł netto! Porażka! Ale słyszałem, że osoby zarabiają po 2000-3500 netto ale to zależnie od starzu pracy. Generalnie żeby zarabiać dobrze w UM to trzeba wiedzieć komu wejść w du**pe. (Najlepiej trzymać z sekretarzem, bo to On rozdaje karty). Wiadomo, ze stanowisko kierownicze czy dyrektorskie to już wyzsza liga i tam kasa jest już konkretna. Nadmienie, że w Urzędzie nie każdy tylko pije kawe i nic nie robi. Oczywiście zdarzają się i takie jednostki. Nie mniej jednak spora część urzędników jednaj pracuje tak jak powinni.

 

Wiesz Maciek, uważam że w twoim przypadku to wcale nie chodziło o to żeby wiedzieć komu wejść w dupę.
Zwyczajnie się nie nadawałeś do tej pracy.

P.S.
Tak po cichu ci tylko doradzę Maciusiu, żeby nikt nie słyszał, zainwestuj w słownik ortograficzny....i to czym prędzej.

 

m
maciek

Pracowałem przez 2 lata w UM Szczecin, zarobki na dzień dobry przy umowie zleceniu wynosiło 980 zł netto. Po 2 latach miałem 1200 zł netto! Porażka! Ale słyszałem, że osoby zarabiają po 2000-3500 netto ale to zależnie od starzu pracy. Generalnie żeby zarabiać dobrze w UM to trzeba wiedzieć komu wejść w du**pe. (Najlepiej trzymać z sekretarzem, bo to On rozdaje karty). Wiadomo, ze stanowisko kierownicze czy dyrektorskie to już wyzsza liga i tam kasa jest już konkretna. Nadmienie, że w Urzędzie nie każdy tylko pije kawe i nic nie robi. Oczywiście zdarzają się i takie jednostki. Nie mniej jednak spora część urzędników jednaj pracuje tak jak powinni.

G
Gość

po sądzie widać że głosują ludzie nie mający zielonego pojęcia jaka jest urzędnicza rzeczywistość. UM i Marszałki faktycznie mają lepiej ale Wojewódzki jest na szarym końcu!!!!

p
pracownik

haha, bardzo śmieszne. Pracuje w urzędzie od 2009 roku od 2010 na stanowisku inspektora i od tego czasu mam zarobki w zachwycającej wysokości 1630 zł na rękę. Żyć nie umierać, podwyżki nie widziałam ani jednej choć niektórzy o krótszym stażu mieli je już po 2 razy. te 4 tyś w przypadku Urzędu Wojewódzkiego to chyba poziom kierownika bo na pewno nie inspektorów. Jak u większości pracodawców w Urzędzie panuje zasada są równi i równiejsi:/

S
Sam Pras
W dniu 29.06.2014 o 15:46, pracownik napisał:

jestem w tej samej sytuacji. 8 lat pracy i 1700 zl pensji - skad te dane ??

Podobnie mój znajomy. Ponad 10 lat stażu pracy. Stracił pracę w prywatnej firmie (firma padła - prezesostwo zarobiło swoje, a ludzi na bruk), zahaczył się we WIOŚ. Bardzo dobra znajomość przepisów prawa ochrony środowiska i przepisów pokrewnych - poniżej 1700 zł na rękę!
Ludzie! Nie dajcie sobą manipulować. Zdecydowana większość pracuje w urzędach za grosze. Takie pieniądze (3 tys. netto i więcej), to najczęściej zarabiają ludzie "po układzie". Wystarczy samemu przejrzeć biuletyn służby cywilnej i zobaczyć jakie wymagania trzeba spełnić, żeby dostać w urzędzie 2000 brutto.

p
pracownik

jestem w tej samej sytuacji. 8 lat pracy i 1700 zl pensji - skad te dane ??

R
Robespierre
W dniu 29.06.2014 o 11:31, lewar napisał:

W pełni się z Tobą zgadzam, mimo że moje zarobki to około 3,2k zł netto to nie zazdroszczę tym co mają 4k i powyżej.... Nie moja wina że ktoś jest nieudacznikiem i marne ochłapy wyrywa. A po tej sondzie co zamieścili widać jakie to "polskie" źle życzyć bliźniemu ! Niech sobie zarabia..... byle nie więcej ode mnie :) - ehhh żal....

Chyba nie w tym rzecz. Gdyby nie było potężnej grupy osób zarabiajacych najniższą krajową, to różnice nie byłyby tak drażniące; wiele osób zarabia 1260zł netto pracując w handlu, usługach itd. Pracodawcy nie dadzą większej płacy niż sytaucja rynkowa wymaga. A ta, mimo zapewnień rządu, jest skandalicznie zła. Ceny w sklepach ponownie zaczęły rosnąć (przykład: filet z łososia - hodowlanego - od kilku miesięcy trzyma cenę ponad 40zł/kg); takich przykładów jest dużo więcej, a koszt jedzenia stanowi największy procentowo udział w kosztach utrzymania gospodarstwa domowego. Postępująca pauperyzacja społeczeństwa, a także pogłębiająca się różnica pomiędzy dochodami niewielkiej, stale wzbogacającej się grupy społeczeństwa, a pozostałymi mieszkańcami naszego kraju wywołuje uczucie rezygnacji i rozgoryczenia. I nie jest prawdą, że są to wyłącznie "lidzie sukcesu", którzy ten sukces zawdzięczają tylko sobie. Przykład: dotacje unijne dla wybrańców, w sytuacji gdy do budżetu unijnego dokłada sie każde państwo, a więc także najubożsi obywatele, którzy moga skorzystać z dobrodziejstw tylko pod postacia ścieżki rowerowej, czy darmowego, socjalnego internetu. Równości nigdy nie było, ale mam wrażenie, że wielu ludzi, którzy za socjalizmu byli przy korycie, nadal pociągają za sznurki, czerpiąc pełnymi garściami, a dla poprawy wizerunku dają dostęp do dóbr niewielkiej grupie społeczeństwa, która tym samym tworzy publiczny wizerunek zadowolonego z życia społeczeństwa.

K
Kunegunda
W dniu 29.06.2014 o 08:54, kukuryku napisał:

W 1989 roku było 190 tys urzędników i mówiło się, że mamy państwo urzędnicze. Obecnie mamy ok 500 tys urzędników, świetną technologię, (1 komputer to znaczne usprawnienie pracy i potrafi zastąpić pewnie ze 100 osób. Urzędnicy są opłacani z naszych pieniędzy i będzie ich coraz więcej z kilku powodów: - ktoś musi wymyślać nowe podatki, ktoś musi nas pilnować żebyśmy je płacili, a także pilnować pilnujących i pilnujących pilnujących, ponadto rodziny i wierni znajomi władzy muszą mieć pracę. Ale najważniejsze jest to, że już tylko oni chodzą do wyborów i to oni są siłą napędową wszystkich rządów, od lewa do prawa, które mają nas wszystkich w d... 

Smutna prawda....

Już niebawem będzie więcej urzędasów niż pracowników produkcyjnych ;)

Dodaj ogłoszenie