W Szczecina panuje "Lampemania". Okazja do debiutu w Kingu w sobotę

Maurycy Brzykcy
Maurycy Brzykcy
W kingu kontuzjowani są obecnie Adam Łapeta i Michael Fakuade, więc wysoki zawodnik jest na wagę złota. Maciej Lampe może się przydać trenerowi Wilków Morskich już od najbliższego meczu.
W kingu kontuzjowani są obecnie Adam Łapeta i Michael Fakuade, więc wysoki zawodnik jest na wagę złota. Maciej Lampe może się przydać trenerowi Wilków Morskich już od najbliższego meczu. Karolina Misztal / Polska Press
King Szczecin w ostatnim tygodniu był na ustach niemal wszystkich kibiców basketu w naszym kraju. Nic dziwnego, sprowadzenie Macieja Lampego to prawdziwy hit transferowy.

35-letni Maciej Lampe to jedno z największych nazwisk polskiej koszykówki w XXI wieku. Jako jeden z pierwszych Polaków grał w NBA (New York Knicks, Phoenix Suns, New Orleans Hornets, Houston Rockets), występował dla największych hiszpańskich klubów, Realu Madryt czy Barcelony, był najlepszym zawodnikiem ligi rosyjskiej, zdobywał mistrzostwo Hiszpanii, czy wicemistrzostwo Rosji. Co ciekawe, nigdy nie zagrał na polskich ligowych parkietach, więc będzie pod tym względem debiutantem. Z polską reprezentacją brał udział w dwóch Eurobasketach (2009 i 2013), w pierwszym zajmując z kolegami z kadry 9. miejsce.

W ostatnich latach Lampe występował na chińskich parkietach. Przez ostatnie miesiące nie grał, ale przygotowywał się indywidualnie z trenerami w Hiszpanii. Na pewno więc chwila minie zanim kibice zobaczą jego umiejętności w pełnej krasie.

Lampe jest już w Szczecinie, w poniedziałek brał udział w pierwszych zajęciach Wilków Morskich, których od dwóch tygodni prowadzi trener Jesus Ramires. Hiszpan nie zna osobiście Lampego, ale mówi o nim sporo dobrego. Pewnie bez przyjścia do Szczecina trenera Ramireza, ściągnięcie byłego reprezentanta Polski byłoby raczej niemożliwe. Tymczasem do zespołu Wilków dołączył także rozgrywający Tookie Brown, po kontuzji wrócił Paweł Kikowski i nagle King stał się jednym z kandydatów do pozytywnego zaskoczenia w tym sezonie. Lampe podpisał kontrakt do końca sezonu (podobnie jak reszta nowych ludzi w klubie) i jest w nim zapis, że jeżeli pojawi się dla niego dobra oferta z ligi chińskiej, umowa może zostać rozwiązana. Ale zgodę na to musi wyrazić także szczeciński klub.

Ściągnięcie do Szczecina Lampego wywołało ogromne zainteresowanie, które pewnie mogło się równać z transferem Bartosza Kurka do siatkarskiej Stoczni Szczecin. W mediach społecznościowych King odnotował ogromne wzrosty polubień i zasięgów (post z transferem Lampego trafił na Facebooku do 126 tysięcy osób) w granicach nawet 1000 procent. Do klubu dzwonią dziennikarze z całej Polski, próbując umówić się na rozmowę. King pójdzie na skróty i w tym tygodniu urządzi konferencję prasową z nowym środkowym.

Pierwsza okazja do gry dla Macieja Lampego już w sobotę, gdy King wybierze się na parkiet Anwilu Włocławek. Gospodarze zajmują dopiero 14. miejsce w tabeli i bardzo potrzebują zwycięstw. Wilki Morskie zajmują obecnie 6. miejsce w tabeli Energa Basket Ligi. Do fazy play off awansuje osiem najlepszych ekip.

Mistrz Błachowicz liczy na nokaut!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie